Dyscyplina, dyscyplina, dyscyplina! Tomasz Strząbała wraca do Kielc!
09.10.2018, 08:09
Zapowiedź

Dyscyplina, dyscyplina, dyscyplina! Tomasz Strząbała wraca do Kielc!

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

Magda Pluszewska

  • Grzegorz Trzpil
  • Foto

Grzegorz Trzpil

  • Anna Benicewicz -Miazga
  • Foto

Anna Benicewicz-Miazga

  • Patryk Ptak
  • Foto

Patryk_Ptak

We wtorek, 9 października, o godz. 20:15, w meczu 7. serii PGNiG Superligi podejmiemy w Hali Legionów MMTS Kwidzyn. Zespół prowadzony jest przez Tomasza Strząbałę, byłego drugiego trenera PGE VIVE Kielce i bardzo ważną postać w historii naszego klubu.

MMTS Kwidzyn to od dłuższego czasu ekipa z górnej części tabeli Superligi, obecnie zajmuje piąte miejsce z czterema zwycięstwami i jedenastoma punktami na koncie. Bardzo dobrą pracę w klubie wykonał jeszcze Patryk Rombel.

„Na pewno za kadencji trenera Rombla to była najmocniejsza ekipa w ostatnich latach” – ocenia obrotowy PGE VIVE Kielce, Bartłomiej Bis – „Gdy odszedł, wiodący zawodnicy też zaczęli zmieniać kluby, więc ich siła trochę zmalała. Teraz przyszedł jednak trener Strząbała, trochę zmienił styl gry, ma bardzo młody zespół, więc musi ich dużo uczyć, ale jak najbardziej można określić jako pozytywne to, co się w tym klubie dzieje. Z czasem będą pięli się coraz wyżej w tabeli.”

Osoba trenera Strząbały jest z naszego punktu widzenia zdecydowanie kluczowym aspektem dzisiejszego spotkania. Po pierwsze, szkoleniowiec Kwidzyna od 2008 roku asystował trenerom pierwszej ekipy PGE VIVE Kielce, Bogdanowi Wencie i Talantowi Dujshebaevovi, a wcześniej, już od lat 90. Był bardzo ważną częścią klubu, pracując z młodzieżą i odnosząc z nią sukcesy w najwyższej rangi turniejach. Wszyscy w Kielcach bardzo szanują trenera Strząbałę i mile go wspominają, więc zarówno dla zespołu jak i kibiców, wtorkowy mecz będzie sentymentalnym przeżyciem.

aaABM_3285

„To był mój trener, bardzo cieszymy się, że przyjeżdża, to jego dom, więc na pewno będzie dużo emocji” – mówi drugi trener PGE VIVE Kielce, a sezon temu jeszcze podopieczny trenera Strząbały, Uros Zorman.

„Miałem okazję pracować z nim trzy lata, dobrze go poznałem i pozytywnie wspominam jako trenera i człowieka” – dodaje Bartłomiej Bis.

Po drugie, nikt z całej ligi tak dobrze nie zna kielczan jak właśnie szkoleniowiec MMTS-u, a znając trenera  Strząbałę, zapewne będzie miał niejednego asa w rękawie.

„To jest duży plus taktyczny przed spotkaniem dla Kwidzyna” – mówi Bartek Bis – „Choć jest i cała siódemka, której trener nie zna, a na szczęście na boisku zawsze pozostaje spora doza inwencji twórczej, więc nigdy nie wiadomo, co dokładnie zrobi dany zawodnik”.

„Trener Strząbała i jego wiedza to duży atut Kwidzyna. Ja wspominam go przede wszystkim z ogromnej dyscypliny, w której na pewno będzie trzymał swoich zawodników przez cały mecz. Dyscyplina, dyscyplina, dyscyplina!” – dodaje Marko Mamić.

Nasz rozgrywający trochę ucierpiał w spotkaniu z Kristianstad i od soboty chodzi o z podbitym okiem.

„Nawet nie wiem, kiedy i co się stało, chyba dostałem w obronie z łokcia w pierwszej połowie” – śmieje się zawodnik – „Wszystko jest w porządku, przeżyję”.

5D3_4072

Marko poczuł też w weekendowym starciu niepokojący sygnał w stawie skokowym, dlatego grał trochę mniej, ale zapewnia, że teraz już nie ma żadnych problemów.

„Trochę poczułem kostkę, to nic strasznego. Po trzech tygodniach przerwy to był mój pierwszy mocny mecz, jestem z niego zadowolony i dobrze się czułem, choć brakuje mi jeszcze gry, muszę trochę się rozegrać, by wrócić do pełni formy” – ocenia.

Poza tym, żadnych urazów nie stwierdzono i cały skład, poza kontuzjowanymi Uladzislauem Kuleshem, Mariuszem Jurkiewiczem i Bartkiem Bisem, powinien być do dyspozycji trenera, co nie oznacza, że szkoleniowiec nie da odpocząć któremuś z zawodników. Zapowiada się jednak trudny mecz, a choć w perspektywie arcyważne starcie z Vardarem, to wszyscy zapewniają, że teraz liczy się tylko Kwidzyn.

„Jesteśmy profesjonalistami, musimy skupić się maksymalnie na wtorkowym meczu i tak też będzie”- mówi Marko Mamić.

„To młody, szybki zespół, który dzięki osobie trenera bardzo dobrze nas zna, będzie ciężko, więc musimy podejść do spotkania profesjonalnie, z szacunkiem i w pełni skoncentrowani na naszych celach” – podsumowuje Uros Zorman.

Spotkanie rozpocznie się we wtorek, 9 października, o godz. 20:15. Transmisja od godz. 20:00 w nSport+.