PGE VIVE KIELCE

Aktualności

Pierwsze zwycięstwo w Hali Legionów

Autor: Magda Pluszewska Dodano: 2017-09-09, 11:51 0

Pierwszy mecz sezonu w Hali Legionów zakończył się zwycięstwem nad MMTS-em Kwidzyn 36:21. Po niemrawej pierwszej połowie nasz zespół zupełnie zdominował rywala i zakończył spotkanie z piętnastobramkową przewagą. W barwach PGE VIVE Kielce zadebiutował Alex Dujshebaev, zdobywając trzy bramki.

PGE VIVE Kielce – MMTS Kwidzyn 36:21 (13:14)

PGE VIVE Kielce: Ivić, Szmal – Jurecki 1, Bis 2, Dujshebaev 3, Kus 2, Aguinagalde 5, Bielecki, Jachlewski 2, Strlek 3, Janc 6, Lijewski 3, Jurkiewicz 3, Zorman 1, Mamić 3, Djukić 2

MMTS Kwidzyn: Dudek, Szczecina – Genda 2, Dymik, Kryński, Krieger, Peret 3, Szpera, Rosiak, Nogowski 5, Guziewicz, Ossowski 2, Potoczny 3, Janikowski 2, Pilitowki 2, Bąk 2

Statystyki meczowe Statscore od PGNiG Superliga.

Pierwsza siódemka: Ivić – Jachlewski, Bielecki, Zorman, Lijewski, Djukić, Aguinagalde

Nasz zespół rozpoczął pewnie i solidnie, zaś kwidzynianie mieli problem z dobrym wejściem w mecz. Częściowo za sprawą Filipa Ivicia, który odbijał piłkę za piłką, co dawało naszym zawodnikom możliwości kontrataku. Po siedmiu minutach spotkania i dwóch trzybramkowych seriach kielczan, prowadziliśmy 6:2.

Szybko jednak coś się w naszej grze zacięło, a rywale otrząsnęli się z początkowego odrętwienia. Szczególnie aktywny był skrzydłowy Adrian Nogowski, który do gwizdka rzucił Filipovi Iviciowi cztery bramki. Bramkarza pokonywał również trzykrotnie Michał Potoczny, egzekwując rzuty karne, zarobione przez jego zespół.

Około połowy pierwszej partii Talant Dujszebajew tradycyjnie wymienił zawodników. Na boisku zameldowali się Manuel Strlek, Mariusz Jurkiewicz, Alex Dujshebaev, Blaz Janc, Mateusz Kus i Michał Jurecki. Nasz kapitan był niesamowicie zdeterminowany, by pokonać Bartosza Dudka, ale zupełnie nie mógł się wstrzelić. Sześć minut przed przerwą MMTS po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie (10:9). Mozolnie szło naszym zawodnikom dochodzenie do sytuacji rzutowych, ale mimo to, trzymali się jedna, dwie bramki za rywalami.

W dwudziestej ósmej minucie meczu pierwsze trafienie dla żółto-biało-niebieskich odnotował Alex Dujshebaev. Ostatnie chwile tej połowy należały natomiast do Mariusza Jurkiewicza. Rozgrywający dwa razy z rzędu pokonał bramkarza gości, w tym raz, łapiąc w powietrzu piłkę od Blaza Janca i posyłając ją jak po sznurku między słupki, równo z odgłosem syreny.

Przerwa dobrze podziałała na nasz zespół, bo po ponownym wejściu na boisko momentalnie zdominowali przeciwników. W ciągu kwadransa aż jedenaście razy trafiali do siatki MMTS-u, podczas gdy kwidzynianie zaledwie dwa razy pokonali Sławomira Szmala, który zastąpił w bramce Filipa Ivicia.

Przełamał się wreszcie Michał Jurecki, a prawdziwą zabawę rozpoczęli nasi nowi zawodnicy: Alex Dujshebaev i Blaz Janc, którzy raz po raz kontrowali rywali. Wreszcie, Krzysztof Szczecina powiedział „dość” i efektownie powstrzymał jeden z ataków prawego rozgrywającego, jednak na cztery minuty przed końcem meczu na niewiele się to zdało. Prowadziliśmy trzynastoma trafieniami, a czternaste wkrótce dołożył Bartłomiej Bis. Ostateczna przewaga wyniosła piętnaście bramek przy wyniku 36:21.

Ocena:

Komentarze (0)

Dołacz do dyskusji

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!