PGE VIVE KIELCE

Aktualności

Starcie niepokonanych: we wtorek bój z Górnikiem Zabrze!

Autor: Magda Pluszewska Dodano: 2017-10-09, 18:29 0

Po zaledwie dwóch dobach odpoczynku wracamy na ligowy parkiet! We wtorek, 10 października, o godz. 20:15 we własnej hali podejmiemy drugi zespół w tabeli, NMC Górnik Zabrze. W sześciu dotychczasowych kolejkach ekipa ze Śląska zdobyła tyle samo punktów, co kielczanie, a na niższej pozycji znajduje się jedynie ze względu na gorszy bilans bramkowy. Jutrzejsze spotkanie będzie miało wyjątkową oprawę – wspólnie z PGNiG Superligą i Fundacją DKMS będziemy promować inicjatywę dzielenia się bezcennym darem, szpikiem kostnym.

Po zawirowaniach personalnych na stanowisku trenera w minionym sezonie, w Zabrzu nastał spokój. Od Ryszarda Skutnika zespół przejął doświadczony czeski szkoleniowiec, Ratislav Trtik, który wprowadził do gry sporo świeżości i zaskakujących rozwiązań. Na początku sezonu pewnie mało kto spodziewał się, że Górnik Zabrze będzie aż tak dobrze grał i będzie miał tak dobrą atmosferę w drużynie. Widać w telewizji, że po każdym kolejnym zwycięstwie także ci najmłodsi zawodnicy są bardzo pozytywnie nastawieni, trener wykorzystuje w zasadzie wszystkich w każdym meczu. A co najważniejsze nasi rywale kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa, więc myślę, że czeka nas bardzo ciekawy mecz – przyznaje drugi trener zespołu, Tomasz Srząbała

Zabrzanie już w pierwszym spotkaniu tego sezonu, w którym mierzyli się z MMTS-em Kwidzyn zaskoczyli obroną 4-2 z wysuniętymi: Iso Sluijtersem i… Rafałem Glińskim! Taką formację stosują regularnie i to nie przez kilkanaście minut, a przez zdecydowaną większość gry. Rafał miał już kończyć przygodę z Górnikiem, a stał się jego czołowym graczem – komentuje trener Strząbała –Zresztą zawsze nim był, zarówno w obronie jak i w ataku. Wcześniej więcej występował jako drugi obrońca, teraz jest wysunięty i w ten sposób gra ok 90% zawodów, co wytrzymuje kondycyjnie. Gdy gra się jeden mecz tygodniowo, można sobie na to pozwolić, przy częstszej grze Górnik już by raczej nie utrzymał tak aktywnej obrony.

W szeregach naszych wtorkowych rywali znajduje się jeszcze jeden nasz były zawodnik, kapitan Górnika, Bartłomiej Tomczak. Skrzydłowy od dłuższego czasu jest w doskonałej formie. W zeszłym sezonie grał bardzo równo i ostatecznie był w czołówce klasyfikacji strzelców ligi. W obecnej edycji zestawieniu temu przewodzi z czterdziestoma pięcioma trafieniami i skutecznością 79%. Kopara zachwyca przede wszystkim regularnością występów. Nie jesteś w stanie utrzymać formy przez cały sezon, ale chodzi o to, żeby w miarę równo się prezentować i tego właśnie od siebie oczekuję – komentuje Bartek Tomczak – Chcę, by moja forma nie przypominała sinusoidy, lecz by była to linia prosta. Skupiam się na tym, by wykres szedł właśnie takim trendem. By nie było meczów, w których rzucam dziesięć bramek, a później tylko jedną. Nie zawsze się tak da, ale chciałbym mieć jak największy wkład w wyniki zespołu.

Zabrzanie na mecz z nami czekają od zeszłej środy, gdy po niezwykle zaciętej walce wygrali z Azotami Puławy 36:34, pozostając niepokonanymi w Superlidze. My natomiast, ledwo co opuściliśmy Halę Legionów po „przegranym” remisie z Flensburgiem, a już trzeba do niej wracać na kolejny pojedynek. Czterdzieści osiem godzin odpoczynku PGE VIVE po ciężkim meczu Ligi Mistrzów na pewno będzie miało wpływ na wtorkowy mecz, ale po to zespół ma szeroką ławkę, by sprostać zadaniu walki na dwóch frontach – przekonuje Kopara.

Nie obawiamy się o kondycję fizyczną, jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Ciężko pracowaliśmy w okresie przygotowawczym, by grać dwa razy w tygodniu i jeden dzień przerwy w zupełności wystarcza nam na regenerację – zapewnia Mateusz Jachlewski. Jakkolwiek byśmy nie grali, nie możemy wątpić w swoje umiejętności. Nie wiem, czy zagramy w pełnym składzie, ale nawet jeśli gralibyśmy ośmioma zawodnikami, to nie możemy mieć obaw – dodaje Tomasz Strząbała. Trener podkreśla, że po twardym meczu z Flensburgiem zawodnicy są poobijani i mają lekkie urazy. Po tak trudnym spotkaniu zawsze są pewne stłuczenia, pewnych rzeczy nie można bagatelizować. O składzie zdecydujemy jutro – podsumowuje.

O godz. 20:15 we wtorkowy wieczór staną naprzeciwko siebie jedyne niepokonane zespoły tego sezonu (nie licząc Wisły Płock, która jednak w piątej kolejce odnotowała remis po regulaminowym czasie gry i ostatecznie, po wygranej w rzutach karnych, podzieliła się punktami z Azotami Puławy).

Do poniedziałku, do godz. 20:15 można nabywać bilety na mecz w Internetowym Systemie Sprzedaży. W dniu meczu kasa w Hali Legionów zostanie otwarta o godz. 19:00.

W czasie spotkania, w holu Hali Legionów stanie strefa DKMS, w której każdy kibic chętny do niesienia pomocy innym, będzie mógł wykonać pierwsze kroki do rejestracji w bazie dawców szpiku. Tuż obok rozstawiona zostanie specjalna karta, na której wszyscy chętni będą mogli odbić swoje dłonie czerwoną farbą, gest stał się znakiem firmowym wspólnej akcji klubów PGNiG Superligi. 

 

Ocena:

Komentarze (0)

Dołacz do dyskusji

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!