PGE VIVE KIELCE

Aktualności

Na wyjeździe bez punktów

Autor: Magda Pluszewska Dodano: 2017-11-05, 17:52 36

Dobrze się zapowiadało, ale znów się nie udało. Po obiecującej pierwszej połowie, w której kielczanie przez znaczny okres utrzymywali jedno-, dwubramkowe prowadzenie nad rywalami, zespół zupełnie stracił rezon. W drugiej połowie nie udało nam się powrócić do rytmu meczowego i ostatecznie przegraliśmy z Paris Saint-Germain HB 28:33. Po raz kolejny więc kończymy wyjazdowy mecz bez punktów i jak na razie, z czterema "oczkami" zostajemy na szóstym miejscu w grupie B Ligi Mistrzów. Ze względu na kontuzje w zespole PSG nie zagrali Daniel Narcisse i Luc Abalo. W PGE VIVE wystąpili zarówno Dean Bombac jak i Darko Djukić, z powodu złego stanu zdrowia nie zagrał natomiast Michał Jurecki. 

Paris Saint-Germain Handball – PGE VIVE Kielce 33:28 (18:16)

Paris Saint-Germain Handball: Omeyer, Corrales Rodal - Remili 7, Gensheimer 5, N. Karabatić 5, Kounkoud 4, Sagosen 4, Hansen 3, Møllgard 2, Nielsen 2, Kempf 1, Damjanović, L. Karabatić, Nahi, Stepancić

PGE VIVE Kielce: Szmal, Wałach - Dujshebaev 5, Janc 4, Aginagalde 3, Bielecki 3, Jurkiewicz 3, Jachlewski 2, Strlek 2, Zorman 2, Bombac 1, Djukić 1, Lijewski 1, Mamić 1, Jurecki, Kus

Pierwsza siódemka: Szmal – Janc, Dujshebaev, Zorman, Jurkiewicz, Strlek, Aginagalde

 

Zadrżały serca kieleckich kibiców, gdy już w pierwszej akcji paryżan znokautowany został Sławomir Szmal. Rzucający z lewego skrzydła w kontrataku Uwe Gensheimer ucelował naszego bramkarza prosto w twarz i Kasa potrzebował chwili przerwy, by dojść do siebie. Sławek przechodził jednak nie takie kryzysy, więc szybko otrząsnął się i grał dalej.

Gospodarze narzucili zawrotne tempo, grając już nawet nie szybkim, a błyskawicznym środkiem, przede wszystkim oddając pole do popisu Nedimowi Remili. Naszym zawodnikom ciężko było dojść do pozycji rzutowej przy twardej i szczelnej obronie 6-0 paryżan, ale udawało im się wypracowywać rzuty karne. Tylko co z tego, skoro obie siódemki wykonywane przez Karola Bieleckiego i Darko Djukicia obronił Thierry Omeyer.  Choć powinno być 4:4, po sześciu minutach wynik wynosił 4:2, a za chwilę już 5:2 dla gospodarzy.

Na szczęście, wkrótce bramkę dla naszej drużyny zdobył Alex Dujshebaev, za chwilę przytomnie w obronie piłkę przechwycił Krzysztof Lijewski, podając ją daleko do Blaza Janca, który cisnął ją celnie między słupki Omeyera. Potem kolejne trafienie Janca i jeszcze jedno Mariusza Jurkiewicza dały nam w dziesiątej minucie pierwsze prowadzenie 6:5.

Spotkanie w dalszym ciągu toczyło się w bardzo szybkim tempie i rzadko kiedy drużyny miały okazję porządnie przeprowadzić atak pozycyjny. Ciekawym rozwiązaniem z naszej strony było oddanie lewego rozegrania środkowym, Mariuszowi Jurkiewiczowi i Deanowi Bombacowi, którzy na jakiś czas podmieniali grającego na swojej docelowej pozycji Urosa Zormana. Ani Michał Jurecki ani Karol Bielecki nie weszli na boisko w pierwszej połowie meczu. Najlepiej sprawował się Blaz Janc, który przez trzydzieści minut zdobył dla PGE VIVE cztery trafienia.

Przez większość pierwszej partii udawało nam się utrzymywać jednobramkowe prowadzenie. W kilku sytuacjach doskonale zachował się Sławomir Szmal, który m.in. obronił rzut obrotowego Jespera Nielsena, wykonywany przez Szweda z czystej pozycji, tuż przed nosem Kasy. Po drugiej stronie, niestety jeszcze lepiej sprawował się Thierry Omeyer. W ciągu ostatnich pięciu minut przed przerwą paryżanie zdobyli cztery bramki z rzędu, a my tylko jedną, dlatego do szatni schodziliśmy przy wyniku 18:16 dla gospodarzy.

Dziwna fala niemocy, jaka ogarnęła nasz zespół pod koniec pierwszej połowy, nie zdążyła rozpłynąć się w trakcie przerwy. Tuż po wznowieniu gry dwoma trafieniami z rzędu uraczył nas Sander Sagosen, dzięki czemu paryżanie odskoczyli na 20:16. Wprawdzie za chwilę żółto-biało-niebiescy odpowiedzieli dwiema bramkami, ale widać było wyraźnie, że męczyliśmy się w ataku pozycyjnym.

Na lewej połówce tym razem zameldował się Karol Bielecki, ale tylko raz udało mu się posłać bombę do bramki Omeyera. Każda kolejna efektywna parada dodawała Francuzowi pewności, który wybudował między słupkami istną ścianę płaczu. Nasi zawodnicy non stop prezentowali rywalom łatwe zdobycze bramkowe, tracąc piłkę w ataku lub obijając różne części ciała Omeyera, co prowadziło do błyskawicznych kontrataków. W czterdziestej siódmej minucie przegrywaliśmy już 21:30.

Jakieś przebłyski nadziei na poprawę rezultatu dawały chwilowe zrywy kielczan i dobre interwencje Sławka Szmala, który m.in. niesamowicie widowiskowo powstrzymał pędzącego w kontrze Edouarda Kempfa czy kilkakrotnie zawisającego wysoko ponad naszą defensywą Lukę Stepancicia. Coś w naszym ataku jednak się zacięło. Nie funkcjonowała nawet dopracowana do granic perfekcjonizmu współpraca Urosa Zormana z Julenem Aginagalde. Wreszcie, Hiszpana „upolował” na kole Manuel Strlek, dzięki czemu pod koniec spotkania nasz obrotowy zdobył swoje trzecie trafienie w tym meczu. Było już jednak 32:25 dla PSG.

Na ostatniej prostej wynik na naszą korzyść poprawił Alex Dujshebaev, który trzykrotnie z rzędu umieszczał piłkę w bramce rywali i ostatecznie przegraliśmy w Paryżu 28:33. Po sześciu meczach pozostajemy więc z czterema punktami na szóstym miejscu grupy B Ligi Mistrzów.

Ocena:

Komentarze (36)

Dołacz do dyskusji
  • petertk :
    + 3 -

    Alvaro-nie zamazuj rzeczywistości ....chcesz młodości na rozegraniu to proszę...Manu,Marko,Dean,Alex,Blaz. a można było też tak...Manu,Dani,Dean,Branko,Darko i co nie ma młodości???KOLA LIJEK oni są wypaleni,oczywiście nie można ich skreślać ale ich czas już mija.to samo tyczy się Kaczki.widziałeś ostatni mecz Branko? albo Dani,łapie się do reprezentacji Hiszpanii,u nas idzie na wypożyczenie, a my trzymamy Karola do.....karnych. pzdr.


    zgłoś do usunięcia
    Alvaro :
    + -3 -

    Przekora1:
    Akurat w meczu z Flensburgiem w końcówce zabrakło koncentracji i chłodnej głowy. Co do wieku to mało jest zawodników bardzo doświadczonych którzy utrzymują równą formę. Bramkarzy nie licz (Omeyer), bo w ich przypadku jest jak z winem, im starszy tym lepszy. Skrzydłowy (Abalo)to samo. Narciss gra bardzo chimeryczny handball, dlatego mają już młodego następcę. Pozdrawiam.


    zgłoś do usunięcia
    przekora1 :
    + 0 -

    A teraz już tak na spokojnie.Potrzebujemy zwycięstwa na wyjeździe jak kania dżdżu,tylko bez presji tak na spokojnie muszą wygrać,jeśli wygrają to myślę że się odblokują i gra zacznie im się układać.W naszej Hali dadzą radę z naszą pomocą.Pozdrawiam


    zgłoś do usunięcia
    przekora1 :
    + 4 -

    Alvaro,i tego meczu z Flensem najbardziej żal.Prowadzimy +6 i wszystko jest na dobrej drodze do wygrania meczu i co się okazuje?wprowadzona zmiana w 45 minucie i gra siadła,młodzi zwinni zawodnicy którym gra że tak powiem szła tak w pierwszej jak i w drugiej połowie siedzą na ławie a grają Ci którym nie szło i nie idzie.Powiedz mi kto zawinił?Akurat Kaczka po tylu kontuzjach gra nieźle,w niektórych meczach to taki cichy bohater,Dzidzia mam nadzieję że wróci na właściwe tory,grę Lijka i Koli przemilczę.Jeszce co do wieku:Narcisse ma 37,Nicola K 33,Abalo 33,Omeyer 41 to tak na szybko,więc trochę lat też mają a różnica sami widzimy jak jest obecnie.


    zgłoś do usunięcia
    Alvaro :
    + 0 -

    Spójrzmy na Zormana, ma ogromne doświadczenie i skończone 38 lat, ale ciężko od niego wymagać żeby zapier….. na parkiecie jak Cindric, Mahe czy Simonet.

    Petertk:

    Piszesz „tak jak kiedyś już pisałem prowadził samograja z Hiszpanii i tak się ślizgał”. Człowieku o czym ty piszesz, jaki samograj? Znajdź mi człowieku drużynę na świecie która wygrywa Ligę Mistrzów sama, lub z trenerem „małego kalibru”? Dlaczego Real Madryt mając takiego „samograja” dostaje po „zwrotnicy” od jakiejś tam Gironii, czy jedzie do Londynu i dostaje „wcir”? Dlaczego PSG czy Veszprem mając takich „samograjów” nie wygrali jeszcze Ligi Mistrzów? Owszem Talant prowadził wspaniałą drużynę jak Real Ciudad, ale miał też niesamowitych rywali na drodze do sukcesu jak piekielnie silną Barcelonę czy THW Kiel!


    zgłoś do usunięcia
    Alvaro :
    + -2 -

    Czytajcie ludzie dokładnie to co napisałem. Nie bronię naszego trenera, bo jak już pisałem popełnia błędy, ale nie można całej winy zwalać na niego.

    przekora1:

    Obecnie mamy najstarszą ekipę w Lidze Mistrzów i jak każdy wie rozegranie to najważniejsza pozycja na parkiecie, od tego wiele zależy. Na ośmiu rozgrywających, aż pięciu jest grubo po „trzydziestce”. Pewnych rzeczy nie da się oszukać, bo wiek robi swoje i ciężko przez cały sezon utrzymać formę, czy przez cały mecz koncentracje. Mamy oczywisty przykład jak w tym sezonie, z Celije czy Mieszkowem zagraliśmy „piach” by z Veszprem, Flensburgiem czy THW zagrać bardzo dobrze. Dzidziuś 1,5 roku temu był w szczytowej formie, w każdym meczu ładował bramy aż miło. Dziś po kontuzji ciężko mu się odnaleźć, to samo tyczy się Bieleckiego, Lijka, Zormana czy Jurkiewicza. Czy myślicie że z biegiem lat będzie im łatwiej? Nic z tego. Oczywiście Oni nadal będą podporą naszej drużyny, ale nie zawsze będzie to się przekładało na wynik. cdn...


    zgłoś do usunięcia
    Alvaro :
    + -3 -

    Czytajcie ludzie dokładnie to co napisałem. Nie bronię naszego trenera, bo jak już pisałem popełnia błędy, ale nie można całej winy zwalać na niego.

    przekora1:

    Obecnie mamy najstarszą ekipę w Lidze Mistrzów i jak każdy wie rozegranie to najważniejsza pozycja na parkiecie, od tego wiele zależy. Na ośmiu rozgrywających, aż pięciu jest grubo po „trzydziestce”. Pewnych rzeczy nie da się oszukać, bo wiek robi swoje i ciężko przez cały sezon utrzymać formę, czy przez cały mecz koncentracje. Mamy oczywisty przykład jak w tym sezonie, z Celije czy Mieszkowem zagraliśmy „piach” by z Veszprem, Flensburgiem czy THW zagrać bardzo dobrze. Dzidziuś 1,5 roku temu był w szczytowej formie, w każdym meczu ładował bramy aż miło. Dziś po kontuzji ciężko mu się odnaleźć, to samo tyczy się Bieleckiego, Lijka, Zormana czy Jurkiewicza. Czy myślicie że z biegiem lat będzie im łatwiej? Nic z tego. Oczywiście Oni nadal będą podporą naszej drużyny, ale nie zawsze będzie to się przekładało na wynik. cdn...


    zgłoś do usunięcia
    grzesiekk :
    + 7 -

    dokładnie przekora - jak ktos oglądal plock-Nantes to widział jak w pierwszej polowie Francuzi wypunktowali skrzydlami plock - i mowię tu o ataku pozycyjnym! nagle tak podkrecali tempo, ze raz jeden raz drugi skrzydlowy mial tyle miejsca, ze rzucal bramy bez problemu.
    Ale co my tu o skrzydlach mowimy, zacznijmy moze cos bronic, rzucac z 2 linii.


    zgłoś do usunięcia
    przekora1 :
    + 7 -

    Alvaro Ty tak naprawę myślisz że to wina zawodników???no proszę Cię i nie pisz bzdur.Winą zawodników jest nasza czytelna gra?to taktyka trenera który kieruje grą,to dzięki trenerowi pchają się przez środek i do koła do Julena.Wiziałeś jak wczoraj grały skrzydła w PSG i jak grają w innych drużynach?a co jest u nas?tak naprawdę to mamy super skrzydłowych tylko nie mogą się w pełni wykazać ponieważ nasza gra ze skrzydłowymi wygląda fatalnie.Zobacz jaki ograniczony jest Bombacz,porównaj jego grę w Segedzie a co gra u nas?odpowiem Tobie:u nas boi się rzucać a jak już to patrzy na trenera,co grał wcześniej Marko a co gra teraz?Myślę że takich przykładów można podać szereg ale po co?Trener i tak wie swoje i zrobi to po swojemu.Szkoda tylko tych nowych zawoników.Szanuję trenera i jestem mu wdzięczna za ten czas który spędził u nas,ale przychodzi taki moment że powinien sam podjąć odpowiednią decyzję.


    zgłoś do usunięcia
    przekora1 :
    + 0 -

    mike: jeszcze nie jeden wpis zostanie usunięty,wiesz że prawa boli.Tak na marginesie to jestem kobietą.:)


    zgłoś do usunięcia
    petertk :
    + 7 -

    A do tego jeszcze klepie że patrzymy na pozytywy....chłopie na jakie??????na wygraną z mielcem czy kaliszem???? Bo ja drugi sezon żadnych nie widzę!....miałem nic nie pisać,ale kuzwa nie da się...bo człowieka szlak trafia.


    zgłoś do usunięcia
    nick :
    + 10 -

    Z Mamicem to faktycznie jakaś parodia. Gdyby grał Dzidziuś i miał forme z przed 2 sezonów gdyby Karol grał tak jak przynajmniej w FF 2015 to rozumiał bym, że Mamić by nie grał. Ale przy dzisiejszej sytuacji? Zaraz sie podniosą głosy ze mało doświadczony i robi błedy w ataku. Tak ale dołożył by do tego kilka bramek. Jeśli przez rok chłopak bedzie grał tylko w obronie zapomni jak sie gra w ataku na wysokim poziomie. A w przyszłym sezonie przez rok będzie się uczył od nowa gry w ataku i drugi sezon z głowy a w trzecim sezonie już bedzie szukał klubu no bo sie nie sprawdził. Albo jeśli sie ktoś nie otrząśnie to Mamić juz w styczniu zacznie szukać klubu.


    zgłoś do usunięcia
    petertk :
    + 9 -

    Jeszcze odnośnie naszego trenera .moim zdaniem facet-porażka!ale to moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać.tak jak kiedyś już pisałem prowadził samograja z Hiszpani i tak się ślizgał.jego geniusz wypłynoł w kadrze Węgier,Polski a szczyt pokazuje u nas na podwórku.rozpieprzył całkowicie swoimi pomysłami obronę co było naszym atutem,a. potem marnując potencjał i siłę skrzydeł.jedyna taktyka to na farta przez środek.i nie mówcie że wygrał nam LM.,bo tego co wtedy się stało nie można logicznie wytłumaczyć.to nie mało prawa się wydarzyć przy takim wyniku,tym bardziej nie widzę tam zasługi TD.


    zgłoś do usunięcia
    grzesiekk :
    + 6 -

    Jeszcze jedno - przy absencji Jureckiego, braku formy Karola mógł przecież wstawić Wałacha na lewe rozegranie lub Bisa albo Djukicia no bo dlaczego ma wstawiac Mamicia?!!! PARODIA:)


    zgłoś do usunięcia
    grzesiekk :
    + 7 -

    No własnie najlepsze jest to, że Mamic nawet przy braku Jureckiego i Karola bez formy nie gra w ataku :) Ale spokojnie będzie jeszcze grał w ataku jak...zmieni klub!
    Oby do niedzieli, może w koncu na wyjezdzie przegramy najniższą różnicą bramek -1 lub -2 w tym sezonie? W kazdym razie z taką grą, postawą zespołu, trenowaniem, psychiką na wyjazdach mamy otwartą autostradę do 8 miejsca w tabeli.


    zgłoś do usunięcia
    petertk :
    + 5 -

    Alvaro-a jak uważasz,kto powinien w pierwszej kolejności zrobić porządek skoro dany zawodnik nie realizuje ustalonych założeń?ja ty czy trener?1,2 mecze i ławka jak nie słucha potem zostawić w domu.a u nas co,jak by nie grał to i tak ma swoje 30 min.tylko problem w tym że żadnych założeń i taktyki nie ma więc co mają grać.kolejna sprawa to marko?czemu chłopak nie gra w ataku?kolejna to robienie(próby)obrońców na miarę LM z grajków niczym nie błyszczących w naszej lidze.dalej-czemu nie mamy drugiego klasowego grajka na koło o innym stylu gry?po co trzymać "wypalone nazwiska".z mocnej drużyny jesteśmy zwykłym średniakiem.stworzyło się towarzystwo wzajemnej adoracji,biorących dobre pensje-a myślących tylko o prywatnych biznesach...ale ktoś daje na to przyzwolenie


    zgłoś do usunięcia
    rav :
    + 7 -

    Pierwsza połowa jeszcze jako-tako, ale drugą aż przykro było oglądać. Bez lewego rozegrania nie ugramy niczego. Parametry fizyczne Jachlewski czy Strlek mają słabsze, a przecież nie odbijają się tak od obrony jak Karol. Czy nawet przy -9 nie można spróbować Mamicia w ataku? A inna sprawa to reakacja trenera na to, co dzieje się na boisku. Widać było, że sędziowie nie gwizdają kar czy karnych przy grze Julena, więc po co pchać mu te piłki, których akurat w tym sezonie nie łapie tak jak w poprzednich. Obrona to porażka u nas. Wchodzą w nas jak w masło. Gramy statycznie, wolno i brakuje dojścia do zawodnika. Nie jestem zwolennikiem wywalania trenera jak tylko się raz przegra, ale u nas tych porażek jest na koncie całkiem sporo. Celie i Mieszkow tłumaczyliśmy początkiem sezonu. Veszprem i Flensburg brakiem koncentracji w końcówkach. PSG to przecież same gwiazdy, więc i tak byliśmy skazani na porażkę. Ciekawe czy wymówka na Aalborg jest już wymyślona...


    zgłoś do usunięcia
    mike :
    + 9 -

    Alvaro, najlepszą odpowiedzią na Twoje rozważania będzie spojrzenie w tabelę. Jedna wygrana w 6 meczach. Poprzedni sezon w Lidze Mistrzów 9 wygranych 7 porażek i ledwo zdobyte mistrzostwo Polski ze słabym Płockiem (wygrana jedną i dwiema bramkami). Czy naprawdę takie wyniki i taką grę powinien prezentować "świeży" zdobywca Ligi Mistrzów?? Mając takich zawodników w składzie?? A co do gry to szczytem wszystkiego jest nasza gra w przewadze. Przez kilka lat jedyne rozwiązanie to piłka do Karola i albo jego rzut z 10 metrów albo przytomne podanie do skrzydła jak obrońcy do niego wychodzili. Teraz jak Karol nie ma formy drużyna nie ma ŻADNEGO rozwiązania gry w przewadze.


    zgłoś do usunięcia
    Alvaro :
    + -6 -

    mike: Jaka jedna jaskółka, te trzy mecze z drużynami z czołówki to nic?! Przede wszystkim chodzi o odmładzanie składu. Weźmy pod lupę Karola, jeszcze 1,5 roku temu (obok Dzidziusia) był filarem, a dziś rzuca tylko karne. Do Jureckiego czy Lijka nic nie mam, bo chłopaki jeszcze pograją na wysokim poziomie, ale jest paru zawodników którzy nie grają tego co powinni.


    zgłoś do usunięcia
    mike :
    + 7 -

    Alvaro, czyli co, zawodników mamy za słabych??? Jurecki do wymiany, Lijewski do wymiany, Julen do wymiany??? Do tego jeszcze zmieńmy Zormana i Bombaca?? Bramkarze też do wymiany?? Można ze średnich zawodników zrobić drużynę jak jest pomysł, taktyka, a można świetnych zawodników oduczyć grać w piłkę ręczną jak trener zatrzymał się na czasach ZSRR. A co do meczów z Flensburgiem czy Veszprem to jedna jaskółka wiosny nie czyni. Ty też się obudzisz w marcu i będziesz mówił że nic się nie stało...


    zgłoś do usunięcia
    Alvaro :
    + -2 -

    Prawda jest taka że obecnie mamy drużynę swojego parkietu. U siebie jesteśmy w stanie zagrać bardzo dobre zawody i wygrać niemal z każdym, a na wyjazdach zaczyna się problem i to duży problem.

    mike: piszesz "z każdym meczem jest coraz gorzej".

    Chłopie chyba nie wiesz co piszesz! Oglądałeś mecz z Veszprem, Flensburgiem czy THW? Chyba nie! Ja jestem w stanie z każdym podyskutować, jeśli oczywiście jest to osoba obiektywna. Ale jak się czyta takie wpisy to k.... ręce opadają.

    Inna sprawa to dlaczego wszystkiemu jest winien trener, a zawodnicy są cacy? Owszem popełnia błędy i nie będę tego podważał, ale spójrzcie troszkę obiektywnie. Dlaczego np. Alex, Janc, Strlek grają praktycznie w każdym meczu na najwyższym poziomie, a część zawodników przypomina statystów. Jeśli mamy szukać problemu, to szukajmy głębiej i obiektywnie.


    zgłoś do usunięcia
    mike :
    + 9 -

    Ooo widzę że cenzura ruszyła pełną parą. Post na który odpowiedział mi przekora1, dotyczący zmian, bez wulgaryzmów został już usunięty. Hahaha ludzie dokąd wy zmierzacie ??????????


    zgłoś do usunięcia
    ck misiek :
    + 7 -

    Co tu pisać.............są mądrzejsi i wszystko wiedzący. Teraz pojedziemy do Gdańska i się odbudujemy. K....a ale żenada.


    zgłoś do usunięcia
    mike :
    + 13 -

    przekora1: Racja z tym kredytem zaufania. Jednak miarka przebrała się jakiś czas temu. Z każdym meczem jest coraz gorzej. Wygląda na to że w tym sezonie nie dojdziemy dalej w Lidze Mistrzów niż w poprzednim sezonie. Co do wypowiedzi Berta o której piszesz - nie słyszałem tej wypowiedzi. Ale jeżeli rzeczywiście taka była to pozostaje mieć nadzieję że Prezes szybko się obudzi. Niestety naprawdę chyba jedyna szansa że zatrudnimy trenera zamiast wuefisty to strata mistrzostwa, a to już by była totalna kompromitacja.


    zgłoś do usunięcia
    CKielce1 :
    + 14 -

    ja już nie wiem, co się dzieje. Płakać się chce, najpierw ciosy od klubu (ceny karnetów), potem ciosy od zespołu (gra)... dokąd zmierzamy? A z drugiej strony widzimy wiemy wszyscy jaki mamy potencjał, jakich zawodnikow! Taki Janc to jest poezja handballa!
    Ja się zastanawiam dalej czy te przygotowania do sezonu, 4- tygodniowe, takie nie wiem - skrócenie do minimum tego okresu nie było błędem...


    zgłoś do usunięcia
    przekora1 :
    + 7 -

    mike każdy trener powinien dostać kredyt zaufania i TD go dostał,miał czas aby zmienić swoją taktykę.Nic w tej materii nie zrobił i nie zmienił a wręcz przeciwnie,cofnęliśmy się w rozwoju więc bay bay.Co do kontraktu trenera to wcale nie jest powiedziane że go wypełni do końca.Po słynnej konferencji w Wa-wie był również wywiad Bertusa (nie pamiętam z jaką rozgłośnią) i na pytanie dziennikarza o tak długi kontrakt trenera prezes odpowiedział,że jeśli nie będzie odpowiednich wyników to kontrakt może być skrócony.Oby cierpliwość Berta się skończyła.


    zgłoś do usunięcia
    przekora1 :
    + 15 -

    Dramat i tyle w tym temacie.Czas na zmiany.


    zgłoś do usunięcia
    petertk :
    + 14 -

    Szkoda słów...i nerwów.


    zgłoś do usunięcia
    nick :
    + 18 -

    Ten zespół jest fatalnie przygotowany do sezonu. Pan trener nie ma pomysłu na grę w ataku. Jedyne co robimy z przodu to pchanie sie na siłę kołem albo gra w poprzek. Średnio inteligentny zawodniki i trener drużyny przeciwnej zorientuje sie że Bielecki i Jurkiewicz boją się rzutów więc wyskakują w powietrze i podaja do zawodnika obok. Ile czasu potrzebuje Bombac zeby grać tak jak w Seged? Bo mija juz drugi sezon a gra taki piach ze szkoda gadać. Ale nie ma co oceniać będziemy po sezonie, który już jest stracony.


    zgłoś do usunięcia
    kibiCK :
    + 18 -

    W tej chwili gramy jak średniak z Ligi Mistrzów, a nie kandydat do Final 4. W naszej grze jest bardzo mało jakości. Zobaczymy jak to będzie wyglądało później, ale skład mamy na tyle dobry, że powinniśmy się prezentować znacznie lepiej.


    zgłoś do usunięcia
    MARCINEK34 :
    + 16 -

    Kirgiz jak zwykle kompromitację weźmie na siebie i w dalszym ciągu będzie machał rękoma w stronę arbitrów. Będą duże problemy z wyjściem z grupy.


    zgłoś do usunięcia
    kibiCK :
    + 21 -

    Zespół taktycznie jest całkowicie rozbity. W ataku nie ma żadnego pomysłu na grę. Akcje są szarpane i indywidualne, bo zespołowo nie potrafimy zbyt wiele zaprezentować. W obronie gramy jeszcze gorzej. Praktycznie w każdym meczu Ligi Mistrzów tracimy powyżej 30 bramek. Zamiast agresywnego dojścia do zawodnika atakującego i zmuszenia go do oddawania rzutów na kontakcie z naszą obroną pozwalamy im spokojnie rzucać z drugiej linii. Gra na blok to jest dobra w siatkówce, a nie w piłce ręcznej! W obronie trzeba się zderzyć z przeciwnikiem, a nie grać jak panienki.

    Jeśli dobry zawodnik (np. Karabatić) ma miejsce żeby spokojnie oddać rzut z 9 metra (bez kontaktu z obrońcami) to nie będzie miał problemu ze zdobyciem bramki. Na żaden blok go nie złapiesz, a i bramkarz bez pomocy ze strony obrońców niewiele może obronić.


    zgłoś do usunięcia
    grzesiekk :
    + 16 -

    Jeszcze tylko wie...ol za tydzien w Aalborgu i 8 miejsce w grupie. Gwiazdki beda mogly przynajmniej w spokoju sie przegotowac do majowych meczow w finale play-off gdzie tez im za dobrze nie wroze.
    Dziwi mnie tylko, ze wladze klubu godzą sie na to, że dając na klub 20-24 mln zl?walczą praktycznie tylko w Lidze Polskiej, na naszą ligę to 10 mln by wystarczylo do mistrza albo v-ce.
    Wazne, ze we wtorek rozprawimy sie z Gdanskiem + 19.


    zgłoś do usunięcia
    mtb :
    + 15 -

    Niestety, znów gramy do środka, brak wykorzystania w pozycyjnym NAJLEPSZYCH skrzydeł świata - Janca i Strleka.
    Julen znów karne chce wymuszać zamiast grać na rzut i bramkę. Indywidualne akcje i rozprężenie Paryża pozwoliły uniknąć -10. Ciekawe czemu nie grał Jurecki. Brakowało go zwłaszcza w obronie, bo środek obrony to nie poziom LM. Pozytywnie momentami Jurkiewicz - w ataku też może zagrać. Słabo to niestety wygląda, po 2 połowie jestem zawiedziony.


    zgłoś do usunięcia
    Vive FAN :
    + 23 -

    Druga połowa to wstyd i kompromitacja na więcej szkoda słów.


    zgłoś do usunięcia
    mike :
    + 24 -

    Dzięki Paryż, że w końcówce poszliście na plażę bo byłaby kolejna dwucyfrówka. Żal już patrzeć na ten ZSRR. Kolejny raz jedyna taktyka to pchanie się na siłę. Zero koła, zero skrzydeł, rzuty przez podwójny blok. Dobrze że Bertusa stać na wiele gwiazd w zespole, dlatego po indywidualnych akcjach parę bramek wpadnie. Inaczej rzucalibyśmy w meczu po 15 bramek. Jedyne czego wuefista nauczył chłopaków przez te kilka lat to machanie rękami do sędziów. Na pozostałe wnioski szkoda kolejny raz klawiatury bo przyjdą jedyni, prawdziwi wierni, najlepsi i powysyłają ludzi kibicujących od 20 lat do Płocka. Bombac jest dramatyczny, kompromitacją jest to, że nawet w obronie na skrzydle nie potrafi bronić. I najważniejsze że ulubieniec wuefisty Jurkiewicz ma kontrakt na jeszcze dwa lata. Panie Bertus, ciekawe czy w bieznesie też się Pan dajesz tak kiwać jak przez tego gościa z Kirgistanu...


    zgłoś do usunięcia

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!