PGE VIVE KIELCE

Aktualności

Z Kwidzynem w ostatnim meczu tego roku

Autor: Magda Pluszewska Dodano: 2017-12-16, 09:45 0

W sobotę, 16 grudnia, w ramach rozgrywanego awansem meczu 17. serii PGNiG Superligi zmierzmy się na wyjeździe z MMTS-em Kwidzyn. Spotkanie rozpocznie się o godz. 17:00. To ostatni pojedynek kielczan przed świętami, a co za tym idzie, ostatnie wyjście na parkiet w tym roku.

Z zespołem Macieja Mroczkowskiego starliśmy się już na początku sezonu, w premierowym meczu domowym, 9 września. Wówczas nasz zespół wygrał z Kwidzynem 36:21, ale po pierwszej połowie przegrywał z gośćmi jedną bramką. Krzysztof Lijewski przyznał, że on i jego koledzy wystartowali jak oldboje i dopiero po przerwie weszli na odpowiedni poziom gry. Jakie wnioski kielczanie wyciągnęli z tego spotkania?

Kwidzyn to zespół bardzo młody, przez co gra bardzo szybką piłkę i dużo biega do kontrataków – ocenia Bartłomiej Bis – Żeby biegać do kontr, muszą też dobrze stać w obronie, będziemy więc musieli skutecznie grać w ataku pozycyjnym, do pewnej piłki, nie spieszyć się i bardzo szybko wracać do defensywy, by nas nie kontrowali.

U kwidzynian za dużo od tego czasu się nie zmieniło, wciąż prezentują solidny handball, zajmując obecnie trzecie miejsce w grupie granatowej i piąte w tabeli zbiorczej. Po piętnastu meczach mają 35 pkt na koncie z bilansem 10 zwycięstw – 5 porażek. Dużym utrudnieniem jest jednak brak nominalnego prawego rozgrywającego, ponieważ Marek Szpera jest kontuzjowany (uraz łokcia), a niedawno zespół opuścił Ignacy Bąk, który przeniósł się do Zabrza. Szpera zresztą również wkrótce odejdzie z Kwidzyna, bo od stycznia zasili szeregi beniaminka z Kalisza.

To oznacza, że rywale troszkę zmienili granie. Mają tylko prawą rękę na prawej połówce, więc wymaga to pewnych zmian taktycznych. Poza tym grają w zasadzie to samo, co wcześniej – mówi Bartek Bis.

Możliwe, że także w ekipie żółto-biało-niebieskich trzeba będzie ponownie radzić sobie bez lewej ręki na rozegraniu. W sobotę nie zagra na pewno Krzysztof Lijewski, nie wiadomo do końca, czy wystąpi Alex Dujshebaev, będzie to zależało od jego dyspozycji tuż przed meczem. Poza tym, grono nieobecnych uzupełni Michał Jurecki (kontuzja dłoni z Puław) oraz Sławomir Szmal i Uros Zorman (wolne). Niektórzy zawodnicy dali więcej z siebie w ciągu roku. Ci, którzy wystąpią w meczu, grają na równie wysokim poziomie, więc zagwarantują nam dobrą postawę w spotkaniu z Kwidzynem – komentuje Tomasz Strząbała.

Drugi trener PGE VIVE przyznaje, że w drużynie panuje już delikatne przedświąteczne rozluźnienie, ale z pewnością nie wpłynie to na postawę zawodników w sobotnim meczu. Wszyscy czują, że zbliżają się święta, każdy myśli o swojej rodzinie i cieszymy się z tego, że zaraz zagramy mecz, a później będziemy mieć czas dla bliskich, bo w ciągu roku nie mamy go zbyt wiele – mówi Strząbała – Musimy jednak maksymalnie utrzymać koncentrację, ponieważ Kwidzyn to taki zespół, który zwłaszcza w pierwszej części meczu wykazuje dużą aktywność i jeśli uda mu się złapać dobry rytm, to jest niebezpieczny. Lepiej więc od razu docisnąć i do końca starać się utrzymać wynik.

Spotkanie z MMTS-em Kwidzyn rozpocznie się o godz. 17:00.

Ocena:

Komentarze (0)

Dołacz do dyskusji

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!