PGE VIVE KIELCE

Aktualności

Wysokie zwycięstwo na koniec roku!

Autor: Magda Pluszewska, fot. MMTS Kwidzyn Dodano: 2017-12-16, 17:51 0

W rozgrywanym awansem meczu 17. serii PGNiG Superligi pokonaliśmy na wyjeździe MMTS Kwidzyn 37:24. W spotkaniu nie zagrali Michał Jurecki, Krzysztof Lijewski, Uros Zorman i Miłosz Wałach.

MMTS Kwidzyn – PGE VIVE Kielce 24:37 (11:23)

MMTS Kwidzyn: Żurawski, Szczecina, Dudek – Nogowski 3, Janikowski 4, Przytuła 3, Rosiak 2, Genda 1, Kryński 1, Pilitowski 4, Dymik, Grzenkowicz 2, Guziewicz, Ossowski 3, Peret 1

PGE VIVE Kielce: Ivić, Szmal – Strlek 6, Aginagalde 5, Bielecki 4, Dujshebaev 6, Mamić 3, Djukic 2, Janc 3, Bis 1, Bombac 1, Jachlewski 3, Jurkiewicz 3, Kus

Po tym meczu specjaliści od savoir vivre z pewnością uznają, że nasz zespół niezbyt potrafi zachować się w gościnie. Kielczanie od samego początku rozpanoszyli się bowiem w hali kwidzynian, roznosząc w strzępy jakiekolwiek plany gospodarzy na postawienie się mistrzom Polski przed własnymi kibicami. Zaczęli pewnie, szybko, agresywnie, dobierając się do bramki rywala jak leciwy wujaszek do dobrego ponczu na drogim przyjęciu. Przy wyniku 8:2 dla nas, trener gospodarzy nie wytrzymał i poprosił o czas. Może myślał, że przyjezdni trochę się opamiętają i pozwolą choć na moment dojść do głosu jego zawodnikom, jednak brakiem manier znów wykazał się Alex Dujshebaev, zdobywając kolejne trafienie na konto swojej drużyny. Po piętnastu minutach prowadziliśmy 12:4.

W kolejnym kwadransie absolutnie nie zamierzaliśmy zwalniać tempa. Skoro już zaliczyliśmy dobre wejście, trzeba było utrzymać uwagę zgromadzonych w hali widzów. Nasi zawodnicy zdobywali kolejne bramki, skutecznie egzekwując również rzuty karne (Karol Bielecki i Darko Djukić) i do przerwy prowadziliśmy 23:11.

Po powrocie na parkiet o atencję zgromadzonej w hali publiczności zabiegał głównie Manuel Strlek, który zdobył trzy pierwsze bramki dla naszego zespołu. Po stronie kwidzynian trafiał głównie Maciej Pilitowski, ale tempo dokładania kolejnych celnych rzutów trochę spadło. Gra toczyła się nieco bardziej równo, niż w pierwszej połowie, nie było już takich dysproporcji w zdobywaniu kolejnych bramek. W pierwszym kwadransie zdobyliśmy ich jedynie o dwie więcej niż gospodarze, w drugim już tylko o jedną. Naszymi najskuteczniejszymi zawodnikami byli Alex Dujshebaev i Manuel Strlek (obaj po sześć trafień). Dla gospodarzy najczęściej trafiali natomiast Keljan Janikowski i Maciej Pilitowski (po cztery bramki). Ostatecznie pokonaliśmy MMTS Kwidzyn 37:24.

Ocena:

Komentarze (0)

Dołacz do dyskusji

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!