PGE VIVE KIELCE

Aktualności

Po widowiskowej końcówce wygrywamy z Elblągiem!

Autor: Magda Pluszewska Dodano: 2018-02-06, 20:30 0

W meczu 21. serii PGNiG Superligi pokonaliśmy u siebie Meble Wójcik Elbląg 43:25 (18:13). Spotkanie początkowo przebiegało w dość leniwym tempie, a elblążanie trzymali krótki dystans do żółto-biało-niebieskich. W drugiej połowie nasi zawodnicy szybko wyrobili sobie dużą przewagę, a w końcówce piękną akcję zafundowali publiczności Dean Bombac i Darko Djukić. Goście przyjechali jedynie w dwunastoosobowym składzie. W szeregach kielczan zabrakło Mateusza Kusa, który przechodzi rehabilitację po zabiegu usunięcia osteofitu ze stawu łokciowego.

PGE VIVE Kielce – Meble Wójcik Elbląg 43:25 (18:13)

PGE VIVE Kielce: Szmal, Ivić – Jurecki 4, Bis 2, Dujshebaev 2, Aginagalde 4, Bielecki 1, Jachlewski 5, Strlek 4, Janc 6, Lijewski 3, Jurkiewicz 2, Zorman 2, Mamić 2, Bombac 3, Djukić 3.

Meble Wójcik Elbląg: Kiepulski, Ram – Grzegorek 4, Miedziński 2, Szopa 2, Nowakowski 1, Adamczak, Netz 5, Moryń 4, Kupiec 2, Tórz 1, Koper 4.

Pierwsza siódemka: Ivić – Strlek, Aginagalde, Zorman, Jurecki, Dujshebaev, Janc

Aż pięćdziesiąt pięć dni kieleccy kibice musieli czekać, by znów zobaczyć na żywo żółto-biało-niebieskich w Hali Legionów. Przy okazji pierwszego spotkania z publicznością, jeszcze przed meczem nasi mistrzowie Europy, Julen Aginagalde i Alex Dujshebaev, otrzymali od klubu pamiątkowe patery, a widzowie brawami pogratulowali zawodnikom sukcesu w Chorwacji.

Po chwili rozpoczęła się gra, która początkowo toczyła się dość leniwie. Goście, którzy przybyli jedynie w dwunastoosobowym składzie wyraźnie nie chcieli szprycować tempa, a nasi zawodnicy wyrozumiale się na to godzili. Swoją obecność w szeregach elblążan od początku zaznaczył Jakub Moryń, który posłał Filipowi Iviciowi piłkę idealnie wymierzoną pod poprzeczkę, czym wzbudził uznanie widzów. Nieźle też sprawował się bramkarz, Paweł Kiepulski, który kilkakrotnie zatrzymywał kielczan w ataku pozycyjnym, a nawet w kontrze.

Nasi zawodnicy rzadko kiedy zdążali wymieniać się do ataku, bo goście dość często prezentowali im możliwość przeprowadzania kontrataków. W jednym z nich, piękną akcją w drugie tempo popisał się Mariusz Jurkiewicz, chwytając jedną dłonią piłkę zawieszoną wysoko w przestrzeni powietrznej Hali Legionów i posyłając ją z impetem w kierunku Pawła Kiepulskiego. Za chwilę Kaczka przytomnie zachował się w defensywie, wyłapując piłkę zagubioną gdzieś pomiędzy stopami kolegów, podał ją daleko do przodu, a trafienie dla PGE VIVE zaliczył Manuel Strlek. Prowadziliśmy 7:4 i trzeba przyznać, że pomimo sporej ilości błędów, gościom udawało się trzymać krótki dystans do żółto-biało-niebieskich. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy wynik wynosił 16:11. Ta niewielka przewaga utrzymała się do przerwy, na którą zawodnicy schodzili przy stanie 18:13.

Po powrocie na parkiet kielczanie włączyli ‘pogrom mode’, postanawiając na początek rzucić cztery bramki z rzędu. Po trafieniu Kamila Netza uskutecznili kolejną serię, tym razem trzech celnych rzutów, a po bramce Filipa Kopra, dorzucili kolejne dwa gole i tak, po dziewięciu minutach drugiej partii, było już 27:15. Głównym egzekutorem wśród gospodarzy był Blaz Janc, który w błyskawicznym tempie dołożył na swoje konto cztery „oczka”.

W tej części meczu, w defensywie kielczan dominowało ustawienie 5:1 (wcześniej trener Dujszebajew próbował również formacji 6:0) z wysuniętym Mateuszem Jachlewskim, który poza intensywną pracą na „jedynce” zachwycał też w kontrze, niemal bezbłędnie wykorzystując długie prostopadłe podania kolegów z zespołu. Między innymi dzięki niemu na chwilę przed końcem meczu prowadziliśmy 41:20. W ostatnich momentach spotkania widowiskową interwencję daleko poza polem bramkowym zaliczył Sławomir Szmal. Po chwili jednak fantastycznie między Kasą a lewym słupkiem bramki piłkę zmieścił Marcin Miedziński, a na deser kielczanie obejrzeli najpiękniejszą  akcję meczu. Dean Bombac z lewej połówki przez całe boisko podał piłkę do ustawionego w prawym rogu Darko Djukicia, który złapał ją w powietrzu i widowiskową wkrętką zdobył ostatniego gola spotkania, ustalając wynik na 43:25.

Najlepszymi graczami spotkania zostali wybrani Dean Bombac z PGE VIVE Kielce i Jakub Moryń z Mebli Wójcik Elbląg. Zawodnicy otrzymali nagrody ufundowane przez OSM Włoszczowa.

Ocena:

Komentarze (0)

Dołacz do dyskusji

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!