PGE VIVE KIELCE

Aktualności

T. Dujshebaev: Jestem dumny z chłopaków!

Autor: Magda Pluszewska, fot. G. Trzpil Dodano: 2018-02-11, 22:12 9

W meczu 11. kolejki Velux EHF Champions League kielczanie zremisowali na wyjeździe z drużyną SG Flensburg-Handewitt 32:32. Tym samym dokładamy na konto w grupie B rozgrywek kolejny ważny punkt, a trener Dujszebajew zaznacza, że choć nie jest zadowolony z wyniku, pozostaje dumny z walki, jaką podjęli jego zawodnicy.

Żółto-biało-niebiescy w imponujący sposób radzili sobie z gospodarzami dzisiejszego spotkania przez większość spotkania. Niemal bezbędnie funkcjonował każdy element gry: od Sławomira Szmala w bramce przez agresywną obronę, szybkie skrzydła, po dyrygującego grą w ataku Deana Bombaca i zachwycającego skutecznością Michała Jureckiego, który w pojedynkę zdobył jedną czwartą wszystkich bramek PGE VIVE, czym jednoznacznie potwierdził powrót do najwyższej dyspozycji sprzed kontuzji. Ponownie jednak zdarzył nam się słabszy moment, w którym straciliśmy wypracowaną ciężko przewagę. Tym razem jednak na osłodę można przyjąć fakt, że przegrywając w ostatnich sekundach meczu jedną bramką, zawodnicy trenera Talanta Dujszebajewa zachowali zimną krew i w pięknym stylu wyszarpali niemieckiej ekipie należny im punkt. 

Nie udało się zdobyć dwóch punktów, po które pojechaliśmy do Flensburga - komentował po meczu trener Dujszebajew - Sytuacja w grupie nie jest najlepsza, jesteśmy tego świadomi. Nie jestem zadowolony z tego, jak ten mecz się skończył, ale mimo wszystko jestem dumny z chłopaków, z tego, jak walczyli. Oczywiście, trzy czy cztery razy pudłowali w sytuacjach jeden na jeden, popełnili kilka błędów, ale przez cały czas trzymali się razem i razem stawiali czoła rywalom na tym trudnym terenie. 

W podobnym tonie wypowiadał się skrzydłowy PGE VIVE Kielce, który "uratował" remis w dzisiejszym meczu, zdobywając bramkę w ostatnich jego sekundach. Patrząc na samą końcówkę musimy być zadowoleni z tego jednego punktu - mówił Blaz Janc - Zagraliśmy bardzo dobrą obroną, dużo biegaliśmy do kontry, zdobyliśmy sporo bramek. Chciałbym pogratulować całemu mojemu zespołowi walki. Z taką zawziętością musimy grać za każdym razem! Gratuluję szczególnie Sławkowi Szmalowi, który świetnie dzisiaj bronił w trudnych sytuacjach. Dziękuję równiez kibicom, którzy przyjechali do Flensburga.

Zarówno trener Dujszebajew jak i Blaz są nieco przygnębieni niewypełnieniem zadania we Flensburgu, ale szanują to, co udało się wywalczyć we Flens-Arenie. Zdobyliśmy jeden bardzo ważny punkt i zrobimy wszystko, by dołożyć na nasze konto kolejne punkty w pozostałych meczach - zapewnił szkoleniowiec.

W trakcie spotkania prowadziliśmy pięcioma czy nawet sześcioma trafieniami, a w ciągu ostatnich piętnastu minut bramkarz Flensburga zaczął bronić jak natchniony, a my nie zdobywaliśmy bramek w stuprocentowych sytuacjach. Rywalom udało się nas dogonić, nawet przegonić, a my jednak wywalczyliśmy punkt. Patrząc na to z tej perspektywy, jestem naprawdę szczęśliwy, że tak to się skończyło - podsumował skrzydłowy - Chcieliśmy tu wygrać, zdobyć dwa punkty, ale ostatecznie musimy cieszyć się z jednego. W sobotę mamy ważny mecz u siebie z Celje i tu nie może być innego scenariusza niż nasze zwycięstwo.

W poniedziałek po południu zespół wróci do Kielc, a już we wtorek wyruszy na kolejny mecz. 13 lutego, o godz. 18:30 zmierzymy się na wyjeździe z NMC Górnikiem Zabrze. Transmisja w Canal+ Sport.

Ocena:

Komentarze (9)

Dołacz do dyskusji
  • petertk :
    + 3 -

    tundziak...."Handball-coś tam..."to zwykły tuman i napinacz.nie masz co liczyć na rozmowę bo dziewczynka zza kompa się nie wychyla.kiedyś proponowałem mu nawet że mamy wolne miejsce na wyjazd to cisza zapadła,nagle neta mu odcieli...a po meczu znów jedyny prawdziwy naj naj a reszta to trole z płocka i tak do znudzenia że wymiotować się chce.


    zgłoś do usunięcia
    jaco :
    + 2 -

    Zauważcie, że gdy graliśmy z Flensburgiem w naszej hali to mecz miał bardzo podobny przebieg. Gdy graliśmy w Kielcach w drugiej połowie mieliśmy 6 bramkową przewagę, a w ostatnich 10-15 minutach pozwoliliśmy przeciwnikowi na zniwelowania naszej przewagi, na którą pracowaliśmy przez prawie cały mecz.

    +6 19 - 13 dla Kielc
    +5 19 - 14
    +6 20 - 14
    +5 20 - 15
    +6 21 - 15
    +5 21 - 16
    +6 22 - 16
    +5 22 - 17
    +4 22 - 18
    +5 23 - 18
    +4 23 - 19
    +3 23 - 20
    +4 24 - 20
    +3 24 - 21
    +4 25 - 21
    +3 25 - 22
    +2 25 - 23
    +1 25 - 24
    25 - 25 - remis

    Na kilkanaście minut przed końcem mieliśmy 6 bramek przewagi. Podobnie było teraz gdy graliśmy na wyjeździe. W 50 minucie prowadziliśmy 30:25. Długo budowaliśmy swoją przewagę i w dziesięć minut ją straciliśmy.


    zgłoś do usunięcia
    cksm :
    + 0 -

    Ciekawa ststystyka po dwumeczu z Flens: ostatnie dziesięć minut przegraliśmy (4:12).


    zgłoś do usunięcia
    Czarcik :
    + 0 -

    ..Po meczu też jestem mądry - Blaż na jedynce lepiej bronił niż Siwy, w środku Kaczka sobie nie radził, ale w zasadzie nie miał prawa bo przy grze na dwa koła (7-u w polu) Flensburga musiał pilnować i kołowego i rozgrywającego. Niestety ale tylko Janc na tej wysuniętej jedynce dobrze grał - cofał się w odpowiednim momencie, albo przerywał akcję faulem. Ale to wiem po meczu. Teraz to widać, że drugą połowę lepiej było zacząć grać "drugim" składem z Lijkiem i Mamiciem/Karolem, Zormanem, ale nikt z nas nie wie w jakiej dyspozycji byli zawodnicy i np. dlaczego nie grał Karol, czy Lijek. Jeżeli są kontry, sytuacje sam na sam wypracowane w ataku pozycyjnym, to gdzie tu jest błąd taktyczny trenera?


    zgłoś do usunięcia
    Czarcik :
    + 1 -

    tundziak: "ale jak się okazało grając mądrze i konsekwentnie jesteśmy ich w stanie trzymać na 4-5 bramek przewagi, a później trwonimy wszystko bo trener znowu chce się trzymać swojej "genialnej" taktyki." - to jak trzymaliśmy ich na 4-5 bramek i graliśmy "mądrze" to nie była zasługa taktyki trenera? Ty czytasz co piszesz? Sam sobie w jednym zdaniu przeczysz. Zdecyduj się ty i inni - najpierw zmiany be, głupota itp. bo po co zmieniać jak idzie, potem czemu nie było zmian itp. Po meczu to każdy jest mądry! W pierwszej połowie wszystko ładnie zafunkcjonowało i trener miał pełne prawo i podstawy aby dalej tak ciągnąć. Zauważcie że nie zawiodła taktyka, ani pomysł na grę - sytuacje sam na sam były i to nie przypadkowe tylko wypracowane - zawiodła skuteczność - wszedł drugi bramkarz i wszytko bronił - i to przestrzelili ci "pewni". Po meczu też jestem mądry - Blaż na jedynce lepiej bronił niż Siwy, w środku Kaczka sobie nie radził


    zgłoś do usunięcia
    mtb :
    + 2 -

    Jurecki - znakomita 1 połowa, ale nie da rady grać 60 minut, jak gra tez w obronie. Tu nawet najlepszy trener przygotowania fizycznego by nie dał rady, za duże obciążenia. W pierwszej połowie fajną zmianę dał mu Mamić. Czemu nie było tej zmiany w 2 połowie, żeby Dzidziuś odsapnal?
    Chyba prócz Szmala (czasami) nie mamy bramkarza drugiego, skoro Ivic nie wszedł jak już Szmal nie bronił. W sumie to widać w lidze gdzie Ivic nie może się zderzyć. Może to kwestia jeszcze kontuzji minionej.
    Zorman niestety jest cieniem samego siebie i nie rozumiem jego obecności w końcówce meczu na parkiecie.
    Żeby nie było tylko zle - przez 50 minut mi bardzo podobała się nasza gra. Potem wszystko poszło w piz...u, za co można winić: skuteczność w końcówce i chyba niestety trenera. Trzymam kciuki za następne mecze i apeluje o tańsze bilety na mecze LM.


    zgłoś do usunięcia
    tundziak :
    + 3 -

    Handball_Fan nie widziałeś co się działo na meczu? Czy ktoś pisał, że Flensburg to ogórki? Nikt nie mówił o "pykaniu" 10 bramkami, ale jak się okazało grając mądrze i konsekwentnie jesteśmy ich w stanie trzymać na 4-5 bramek przewagi, a później trwonimy wszystko bo trener znowu chce się trzymać swojej "genialnej" taktyki. Ja wiem, że jesteś pewnie najwierniejszym kibicem, który pisze ody do klubu, ale 99% oglądających jakoś ma inne zdanie na temat taktyki na meczu. Oczywiście wszyscy są zapewne "pseudoznawcy" i jak każdy Polak znają się najlepiej na wszystkim, ale nie trzeba być genialnym strategiem by widzieć, że trener na reaguje bieżąco na sytuację na parkiecie. To, że jest się wiernym kibicem nie oznacza, że tylko można dobrze się wypowiadać. Szanuj wypowiedzi innych by ciebie szanowali, bo każdy ma prawo do swojego zdania. A jak piszesz "kozak w necie" to chętnie się z tobą spotkam, nie wymachiwać rękami, a konstruktywnie porozmawiać o klubie i meczu.


    zgłoś do usunięcia
    Handball_Fan :
    + -7 -

    CZECZEN, my czyli kto ? Ty ze szwagrem. Na pewno ty z pioreMTk,
    By My czyli na pewno ja wstydzę się że mój ukochany klub ma za pseudokibica takiego frustrata leczącego swoje kompleksy jak ty czy piotruśtk.
    No ale przecież jak można było zremisować z ogórkami z Flensburga, ze słabiutkiej ligi, gdzie zajęli ledwie 2 miejsce a w ich składzie grają jacyś nieznani Duńczycy, Szwedzi i Norwegowie. no i im nie zależało na zwycięstwie, tak sobie pykazli przez 50 min meczu.
    Powinniśmy ich pyknąć 10-tką i wrócić do domu.
    Może, moooże .. wtedy nauczyciel wf nie musiałby czytać jak fachowcy pokazują mu gdzie jego miejsce.
    Wstyd że ten wspaniały klub ma takich pseudo fanów. Jak to stare hasło niesie ZERO W ŚWIECIE, KOZAK W NECIE !!!


    zgłoś do usunięcia
    CZECZEN :
    + 2 -

    Ale my nie jesteśmy dumni z Pana . porażka/ bo tak należy ocenić ten remis w wygranym meczu/ to tylko i wyłącznie Pańska zasługa w przygotowaniu fizycznym i taktycznym zespołu! Mając takich zawodników nie stwarza Pan kolektywu , nie nakresla zelaznej taktyki trzymajac sie bzdurnych ,nic nie wnoszacych , a wrecz przeciwnie pieprzacych wszystko co dobre swoich wynaturzonych i nijak majacych sie do realiów parkietowych wymysłów . Do zawodników /może z wyjątkiem jednego rosłego podstarzałego Pana którego przeciwnik objeżdzał w każdej chwili w dowolny sposób/ nie można mieć zastrzeżeń ,dawali z siebie wszystko co mogli ale to nie Pańska zasługa tylko ich charakteru i woli walki.


    zgłoś do usunięcia

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!