PGE VIVE KIELCE

Aktualności

Po dwóch dobach kolejny mecz: ruszamy do Zabrza!

Autor: Magda Pluszewska, fot. G. Trzpil Dodano: 2018-02-13, 09:21 0

Po zaledwie czterdziestu ośmiu godzinach od wyczerpującego boju we Flensburgu kielczanie udają się w kolejną podróż. We wtorek, 13 lutego, o godz. 18:30 w ramach 22. serii PGNiG Superligi na wyjeździe zmierzą się z wiceliderem grupy granatowej, NMC Górnikiem Zabrze.

Choć żółto-biało-niebiescy ledwie zdążyli wczoraj po południu wrócić z Flensburga, a dziś już ruszają w trasę do Zabrza, w zespole nie ma cienia zmęczenia. Jeśli już, to jestem zmęczony tylko podróżą, samolotem, autokarem, a nie meczem. Wolę dziś zagrać kolejne spotkanie, niż trenować, więc bardzo się cieszę, że mamy ten wyjazd do Zabrza – śmieje się Dean Bombac.

On i jego koledzy z drużyny wrócili z Niemiec w dobrych nastrojach. Choć znów nieco boli fakt altruistycznego podziału punktów pomiędzy ekipami, przede wszystkim cieszy fantastyczna gra naszego zespołu, który przez znaczną część spotkania grał niemal bezbłędnie.

To był jeden z najlepszych meczów od kiedy jestem w Kielcach! – zaznacza Słoweniec – Pierwsza połowa była fenomenalna, mieliśmy świetną obronę, bramkarza i kontrę. To nas pozytywnie buduje. Od kiedy tu jestem, czuję się w tym zespole fantastycznie, mamy cudowną atmosferę, a po takim spotkaniu, gdy widzę swoich kolegów tak zawziętych, tak zdeterminowanych i wyczerpanych po tym, jak dali z siebie wszystko, nie może być lepiej.

Z takim nastawieniem fakt, że do kolejnego spotkania, w Zabrzu, na regenerację jest jedynie czterdzieści osiem godzin, zdaje się ledwie błahostką. Jesteśmy pozytywnie zbudowani tym remisem. Pierwszy mecz z Flensburgiem u nas w domu był dla nas porażką. To był mój błąd jako trenera. W niedzielę też zremisowaliśmy, ale ostatnie sekundy ułożyły się tak, że tak naprawdę wygraliśmy ten jeden punkt – mówi trener Talant Dujszebajew – Wiem, jak wyglądał zespół rok temu i jak ciężko było z nim pracować po igrzyskach. To był bardzo ciężko sezon, chłopcy musieli walczyć niemal dwa lata z rzędu bez wakacji. Teraz nie mamy żadnych problemów, jestem bardzo zadowolony z pracy, jaką wykonujemy na treningach i postawy drużyny w meczach.

Dzisiaj wracamy na polski grunt. Na drodze stanie nam druga ekipa grupy granatowej, NMC Górnik Zabrze, który po rozegraniu siedemnastu meczów (czyli o cztery mniej, niż żółto-biało-niebiescy) zgromadził na koncie 48 pkt (my mamy 73 pkt), przegrywając jedynie trzy spotkania wyjazdowe: z nami, Orlenem Wisłą Płock i ostatnio, jedną bramką, z Azotami Puławy. Szkoleniowiec PGE VIVE Kielce chwali postawę naszego dzisiejszego rywala w obecnym sezonie. To był świetny mecz, tak samo jak pierwsze spotkanie tych drużyn w Zabrzu. Oba starcia przez sześćdziesiąt minut były na styku, to dobrze świadczy o zespołach i o lidze – komplementuje trener – Ogromnym atutem zespołu z Zabrza jest fakt, że chłopcy mocno zaczęli sezon i są bardzo pozytywnie zmotywowani do walki, wierzą w siebie. Widać rękę trenera Trtika, który świetnie ich poukładał. Stosują obronę 4-2, a poza tym mają doświadczonych, solidnych zawodników takich jak Rafał Gliński, Iso Sluijters, Aleksandr Tatarincew, Bartek Tomczak czy nawet Marek Daćko, a w bramce Mateusz Kornecki i Martin Galia.

Trenerowi Dujszebajewowi wtóruje rozgrywający Mariusz Jurkiewicz: Ich mocne punkty to bramkarz Galia, świetni strzelcy z tyłu, zarówno rozgrywający jak i skrzydłowi, świetna współpraca  kołem i często łatwe bramki zdobywane z kontr, właśnie po interwencjach Martina Galii. Na ich korzyść przemawia fakt, że od kilku sezonów grają w niezmienionym za bardzo składzie, dzięki temu dobrze się znają, są zgrani. Duża zasługa trenera Trtika w tym, że tak fajnie prezentują się w sezonie.

Kaczka przestrzega, że dzisiejszy mecz z pewnością nie będzie należał do najłatwiejszych. Na swoim terenie są jeszcze bardziej niebezpieczni i na pewno musimy uważać. Rywale mają na uwadze, że przyjeżdżamy czterdzieści osiem godzin po ciężkim meczu w Lidze Mistrzów, ale my też jesteśmy tego świadomi – zapewnia – Jesteśmy dobrze przygotowani mentalnie i fizycznie, nie mamy urazów, więc trener ma do dyspozycji niemal wszystkich zawodników (brakuje jedynie Mateusza Kusa - przyp. red.).

Wczoraj zawodnicy dostali wolne, a dziś odbędą jedynie analizę wideo przeciwnika i udadzą się w podróż na Śląsk. W takiej sytuacji lepiej, żeby chłopcy spokojnie odpoczęli w domu i pełni energii zagrali w meczu – wyjaśnia trener Dujszebajew.

Mecz z NMC Górnikiem Zabrze rozpocznie się we wtorek, 13 lutego, o godz. 18:30. Transmisja od godz. 18:15 w nSport+.

Ocena:

Komentarze (0)

Dołacz do dyskusji

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!