PGE VIVE KIELCE

Aktualności

Szmal: Przede wszystkim wytrzymaliśmy tempo!

Autor: Magda Pluszewska Dodano: 2018-03-11, 16:30 1

W drugiej odsłonie Świętej Wojny w tym sezonie ponownie pokonaliśmy Orlen Wisłę Płock. Tym razem mecz zakończył się wyższą, bo aż sześciobramkową przewagą kielczan (na wyjeździe zwyciężyliśmy tylko jednym trafieniem). Spora w tym zasługa skutecznego w bramce Sławomira Szmala oraz rozgrywającego Deana Bombaca, których chwalili po meczu koledzy z drużyny oraz rywale.

Talant Dujshebaev, trener PGE VIVE Kielce: Jeżeli w takich meczach nie będzie gorąco, to w których będzie (śmiech)? Przez cały rok czekamy na tak dobre mecze, jak ten.Jak każdy z Orlenem Wisłą Płock, tak i ten był dla nas bardzo ważny. Nie ma znaczenia, czy to Puchar czy liga, czy jesteśmy pierwsi czy drudzy, to zawsze jest najlepsza promocja piłki ręcznej w Polsce. Wszyscy grali bardzo dobrze, ale w pierwszej połowie popełniliśmy za dużo technicznych błędów, które dały rywalom chyba z osiem kontr. To był nasz największy błąd. Ale, jak zwykle, mecz trwa sześćdziesiąt minut i to my go wygraliśmy.

Sławomir Szmal, bramkarz PGE VIVE Kielce: To był ciekawy mecz. Fajnie, bo publiczność żyła, a to dodatkowa motywacja do gry, dodatkowe siły. Przede wszystkim wytrzymaliśmy to tempo fizycznie, widać było, że pierwsze minuty Płock zagrał bardzo agresywnie. Było dużo silnych rzutów, mieliśmy problemy i ja sam miałem problemy w bramce, by odbić te rzuty. Z racji tego, że w pewnej części meczu zawsze przychodzi zmęczenie, wiedziałem, że one już później nie będą takie precyzyjne i po prostu cierpliwie czekałem (śmiech). Wynik jest dla nas bardzo pozytywny, kolejna wygrana, na razie nie mamy na koncie żadnej porażki. To nas jednak nie może uśpić, bo najważniejsza część sezonu, zarówno w lidze, jak i w Lidze Mistrzów dopiero przed nami, wciąż musimy się mocno koncentrować.

Manuel Strlek, skrzydłowy PGE VIVE Kielce: W pierwszej połowie zrobiliśmy dużo błędów technicznych, a w drugiej zagraliśmy to samo, tylko już nie popełniliśmy tylu błędów, to zrobiło różnicę. Chciałbym więc pogratulować chłopakom, w ostatnich meczach bardzo dobrze gramy, czujemy rytm, rzucamy dużo bramek, mamy wysokie tempo gry. Na meczach z Płockiem zawsze jest świetny doping, dziękuję kibicom za to, że przyszli i stworzyli taką atmosferę. Deki (Dean Bombac – przyp. red.) zagrał dzisiaj świetne spotkanie, myślę, że będzie jeszcze takich sporo w tym sezonie.

Piotr Przybecki, trener Orlen Wisły Płock: Po pierwszej połowie nie zasługiwaliśmy na przegraną sześcioma bramkami, była bardzo dobra. W drugiej z rytmu wybiły nas kary, których dostaliśmy z pięć czy sześć, a po drugiej stronie ich nie było. Musimy zachować koncentrację w takich momentach. Zgubiła nas też skuteczność, bo Sławek wybronił dużo sytuacji, pomimo, że to były dobrze przygotowane rzuty z drugiej linii. W połączeniu z tymi karami, to spowodowało, że Kielce wygrały mecz i gratuluję im tego, bo zasłużyły na to. Dzisiaj bramka po drugiej stronie była lepsza, z drugiej strony my mogliśmy bardziej agresywnie zagrać, bo niektóre sytuacje są trudne do wybronienia. Gdy np. Michał Jurecki nabiega i rzuca z szóstego metra, to jest problem dla bramkarza. To nie tylko kwestia bramkarza, ale i obrony, która w drugiej części gry spóźniała się.

Maciej Gębala, obrotowy Orlen Wisły Płock: Już na początku drugiej połowy coś się zacięło. W pierwszej graliśmy fajnie w obronie, agresywnie i bramkarze nam pomagali, z tego mogliśmy ciągnąć kontry. W drugiej części spotkania już nam nie szło tak, jak byśmy chcieli, kielecka defensywa 5:1 sprawiała nam bardzo dużo problemów i to oni ciągnęli z niej kontry. Tak właśnie powinno się grać w piłkę ręczną, bronić mocno i biegać do przodu, zdobywając łatwe bramki. To dzisiaj Kielce zrobiły na bardzo wysokim poziomie. My mieliśmy dobre sytuacje, ale plany psuł nam Sławek Szmal. My nie pomagaliśmy naszym bramkarzom, bo traciliśmy piłkę w ataku, a gdy bramkarze dostają kontry sam na sam, to ciężko im coś zrobić. Na pewno statystyki nie odzwierciedlają tego, jak oni rzeczywiście dzisiaj bronili.

Ocena:

Komentarze (1)

Dołacz do dyskusji
  • zpolskiegopala :
    + -2 -

    dlaczego nie bylo transmisji pisanej na tej stronce??


    zgłoś do usunięcia

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!