PGE VIVE KIELCE

Aktualności

T. Strząbała: Musimy umiejętnie rotować składem

Autor: Magda Pluszewska Dodano: 2018-03-13, 10:57 3

W ciągu najbliższych pięciu dni zespół PGE VIVE Kielce może zagrać aż trzy mecze. Dziś, o godz. 18:00 w 1/8 PGNiG Pucharu Polski zmierzymy się w hali Urania z OKPR Warmią Energą Olsztyn. W przypadku zwycięstwa już jutro, również o godz. 18:00, podejmiemy u siebie Zagłębie Lubin w ćwierćfinale rozgrywek, a na dokładkę, w sobotę, 17 marca, o godz. 16:00, w ramach Superligi ugościmy w Hali Legionów Sandrę SPA Pogoń Szczecin.

Pierwszy etap dwudniowego maratonu przejdziemy we wtorkowy wieczór w Olsztynie, gdzie zmierzymy się z pierwszoligową OKPR Warmią Energą Olsztyn. O godz. 18:00 kielczanie wyjdą na parkiet słynnej hali Urania, walczyć o awans do ćwierćfinału PGNiG Pucharu Polski, który w przypadku zwycięstwa odbędzie się następnego dnia, w środę, również o godz. 18:00, w Hali Legionów. Tym razem na drodze stanie im już dobrze znane z PGNiG Superligi Zagłębie Lubin.

Jesteśmy dobrze przygotowani, dla nas najistotniejsze jest, by wygrać te mecze. W poniedziałek analizowaliśmy wideo z meczów Olsztyna, jakie rozgrywane były w spotkaniach pucharowych, chcemy zagrać z nimi dobre zawody – zapowiada drugi trener PGE VIVE Kielce, Tomasz Strząbała.

Drużyna Warmii prowadzona jest przez grającego trenera, Daniela Żółtaka. Obrotowy zdaje się być najjaśniejszą postacią naszego dzisiejszego rywala, zwłaszcza, że obecnie olsztynianie mają sporo problemów kadrowych. Zgodnie z raportem z oficjalnej strony internetowej drużyny, w ostatnich pojedynkach pauzowało aż czterech zawodników: Mateusz Gawryś, Radosław Dzieniszewski, Piotr Dzido i Michał Krawczyk. Pierwsi dwaj powoli wracają do treningów, ale kontuzji nabawił się Łukasz Kozakiewicz, co mocno osłabia blok defensywny zespołu. OKPR Warmia Energa Olsztyn obecnie zajmuje trzecie miejsce w grupie A I ligi. W rozgrywkach Pucharu Polski, na etapie 1/16 dość niespodziewanie pokonała MMTS Kwidzyn 23:21. Najskuteczniejszym zawodnikiem Warmii był rozgrywający Paweł Deptuła.

Jeśli wygramy z Olsztynem w 1/8 Pucharu Polski, w środę, o godz. 18:00 podejmiemy w Hali Legionów Zagłębie Lubin. To piąta drużyna grupy granatowej PGNiG Superligi, którą w trakcie obecnego sezonu dwukrotnie pokonaliśmy: 32:24 u siebie i 39:25 na wyjeździe. Lubinianie prowadzeni są przez byłego rozgrywającego reprezentacji Polski, Bartłomieja Jaszkę, a w ich szeregach gra nasz przyszły skrzydłowy i obecny lider klasyfikacji strzelców PGNiG Superligi, Arkadiusz Moryto. W sobotę natomiast wracamy do zawodów ligowych. W ramach 27. serii PGNiG Superligi zmierzymy się wówczas z ostatnim zespołem grupy pomarańczowej, Sandrą SPA Pogonią Szczecin.

Przed szkoleniowcami PGE VIVE Kielce trudne zadanie strategiczne, by odpowiednio dysponować siłami graczy w nadchodzących spotkaniach tak, aby starczyło ich na intensywny tydzień.

Ten tydzień jest intensywny, mamy cztery mecze i musimy obracać składem tak, by wszyscy zawodnicy na mecze Ligi Mistrzów, które jeszcze przed sobą mamy, byli zdrowi i w dobrej dyspozycji – mówi Tomasz Strząbała – Na pewno w końcu nałożą się na siebie obciążenia meczowe, Płock, Olsztyn, podróż, od razu Zagłębie Lubin, musimy umiejętnie rotować składem. Część zawodników zagra tu więcej, część tu więcej i myślę, że to wystarczy. Na szczęście w większości gramy w domu, więc mamy psychologiczną przewagę nad rywalami.

Do Olsztyna z zespołem nie pojechali Michał Jurecki, Uros Zorman, Krzysztof Lijewski oraz kontuzjowani Filip Ivić, Bartłomiej Bis i Marko Mamić.

Ocena:

Komentarze (3)

Dołacz do dyskusji
  • grzesiekk :
    + 0 -

    ZABRAĆ 3 JUNIORÓW DO OLSZTYNA ALBO NA MECZ Z ZAGŁĘBIEM! po co oni tu są? chociaż w tej sytuacji (2 mecze w dwa dni) by pomogli, odciążyli innych.


    zgłoś do usunięcia
    grzesiekk :
    + 1 -

    Święte słowa - fakt, że ta nasza ilość drużyn w lidze i jeszcze PP to conajmniej o 10 spotkań za dużo ale...skoro tak głupio zrobili to czy nie warto skorzystać z 3,4 juniorów skoro i tak jedziemy w składzie 11 osobowym to dodac ze 3 juniorów i przy + 10 by weszli na jakies 15-20 min!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    zgłoś do usunięcia
    Czarcik :
    + 2 -

    A czy nie mogą być włączeni do składu zawodnicy drugiej drużyny? powtórzę się ale Bysiu, czy Basa mogliby spokojnie spróbować swoich sił na rozegraniu w takich spotkaniach, oczywiście przy odpowiednio wypracowanej przewadze. Ewentualnie też skrzydłowi.


    zgłoś do usunięcia

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!