Gotowi na Ligę Mistrzów - w sobotę pierwszy finał!
07.02.2019, 21:37
Zapowiedź

Gotowi na Ligę Mistrzów - w sobotę pierwszy finał!

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

pluszewska 2

  • Patryk Ptak
  • Foto

Patryk_Ptak

  • Tomasz Fąfara
  • Foto

Tomasz Fąfara

Wraca Liga Mistrzów! Już w tę sobotę, 9 lutego, po sześćdziesięciu dziewięciu dniach przerwy kielczanie znów zagrają w europejskich rozgrywkach! Na pierwszy ogień w drugiej części sezonu pójdzie szwedzkie IFK Kristianstad. Zespół ten zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w grupie A, ale podobnie, jak w pierwszym starciu tego sezonu, na pewno łatwo nie będzie! Drużyna PGE VIVE zwarta i gotowa czeka na wznowienie europejskich rozgrywek. "Przed nami jeszcze cztery mecze w grupie, a w sobotę pierwszy finał!" - mówi trener Talant Dujshebaev.

Po krótkim przetarciu w polskiej lidze czas zabrać się do pracy na parkietach europejskich. Po wznowieniu sezonu kielczanie zdążyli rozegrać zaledwie cztery mecze, w dodatku dwa z nich w dziesięcio- i jedenastoosobowym składzie. Jak podkreślał po ostatnim spotkaniu z Lubinem trener Talant Dujshebaev, we wszystkich szwankowała skuteczność w ataku, w obrębie której jest sporo do nadrobienia w kontekście Ligi Mistrzów. Szczególnie, że w sobotę staniemy naprzeciwko zespołu bardzo szybkiego i wykorzystującego każdy błąd rywala w ofensywie, co pokazał już pierwszy mecz z Kristianstad w październiku zeszłego roku.

W drugiej połowie tamtego spotkania, na piętnaście minut przed końcem przegrywaliśmy dwiema bramkami – przypomina trener Dujshebaev – Bardzo dobrze zagraliśmy pierwszą połowę, wygrywaliśmy grając super w ataku, a w drugiej zaczęliśmy od łatwych pięciu, sześciu rzutów, z których rywale pociągnęli nam kontry. To nie świadczyło o tym, że mieliśmy złą obronę, lecz o tym, że źle zagraliśmy w ataku. Wniosek jest taki, że musimy szanować piłkę i szybko wracać do tyłu.

Szwedzi w pierwszej części sezonu wywalczyli jedynie pięć punktów, ale na koncie mają imponujące wyniki. Na początku listopada zremisowali u siebie z Montpellier 29:29, tydzień później ograli Veszprem, a pod koniec miesiąca pokonali Montpellier na wyjeździe.

Kristianstad walczy teraz o szóste miejsce w grupie – podkreśla szkoleniowiec PGE VIVE Kielce – Nie można ich lekceważyć. Zespół, który potrafi wygrać w Montpellier i z Veszprem u siebie w domu nie jest łatwym przeciwnikiem.

Kielczan w sobotę na pewno czeka dużo biegania. W tego typu meczu bardzo przydaliby nam się Luka Cindrić i Daniel Dujshebaev, ale wiadomo, że obu na pewno nie zobaczymy na parkiecie. Żółto-biało-niebiescy będą jednak dobrze przygotowani na tę okoliczność i skorzystają z któregoś z opracowywanych wariantów. Poza Alexem Dujshebaevem i Mateuszem Jachlewskim, możemy na środku zobaczyć jeszcze kilka innych twarzy.

Sprawdzamy na środku rozegrania wszystkich, próbujemy trochę Krzysztofa Lijewskiego, Mariusza Jurkiewicza, zobaczymy kto na ostatnich treningach najlepiej sprawdzi się w tym zadaniu i ten właśnie będzie grał na tej pozycji – wyjaśnia trener Dujshebaev.

Mecz obfitujący w kontry i szybkie wznowienia to duże wyzwanie dla bramkarzy, którzy często w takich spotkaniach zostają sam na sam z atakującym. Vladimir Cupara przyznaje, że Kristianstad będzie więc wymagał dogłębnej analizy indywidualnej, choć nie aż tak bardzo odbiegającej od comeczowego bramkarskiego rytuału przygotowawczego.

Na pewno będę sporo analizował, ale praktycznie przed każdym meczem mam swoje rzeczy do zrobienia jako bramkarz – mówi „Cupi” – Szwedzi mają bardzo dobre skrzydła i rozgrywających, zresztą cały zespół jest naprawdę kompletny, niemal wszyscy mają na kontach minuty rozegrane w kadrach narodowych.

Najlepiej by było, jeśli koledzy z pola nie zmuszaliby w sobotę Vlada Cupary do zbyt wielu interwencji sam na sam. Często w takich sytuacjach to rozpędzony zawodnik rzucający jest górą, a za wpuszczenie piłki między słupki nie ma co obwiniać bramkarza.

My, bramkarze, mamy bardzo trudne zadanie, ale musimy dać z siebie wszystko – uśmiecha się Vlada – Nie złoszczę się na moich kolegów, gdy popełnią banalny błąd, bo one też mi się przecież przytrafiają. Gdy wpuszczę bramkę po kontrze, muszę przede wszystkim szybko wrócić myślami do meczu. Gdy jest to trudne, zacięte spotkanie, od razu koncentruję się na kolejnej akcji, gdy jest trochę łatwiejsze, szybko analizuję straconą bramkę i dopiero po chwili wracam do wydarzeń na boisku. Najlepiej jednak, byśmy zagrali mądrze w ataku i nie gubili piłki.

Do tego może przyczynić się Vlad Kulesh, który zachwycił swoją postawą w meczu z Zabrzem, w którym zdobył dziewięć bramek. Zawodnik powoli rozbudza oczekiwania kibiców, a także i swoje.

Czuję się coraz lepiej, choć wiem, że robię jeszcze bardzo dużo błędów taktycznych – mówi rozgrywający – Trudno mi jest grać dwa na dwa czy trzy na trzy, ten element taktyki Talanta nie jest łatwy. Ostatnie dwa mecze mi nie wyszły, mam jednak nadzieję, że w Kristianstad będzie grało mi się dobrze.

Aż strach pomyśleć, ile rosły Białorusin będzie rzucał bramek, gdy pojmie do końca skomplikowany hiszpański styl gry PGE VIVE, skoro grając nieco na wyczucie i intuicję potrafi tak odnaleźć się na parkiecie, że rzuca 9 bramek w meczu. Trzymamy kciuki za efektywną naukę zawodnika i za całą drużynę w pierwszym meczu Ligi Mistrzów w tym roku! Kielczanie zgodnie przyznają, że po ligowych wprawkach, zwarci i gotowi czekają na Kristianstad.

Nie mogę się już doczekać tego meczu! Po trzech spotkaniach ligowych jestem przygotowany do europejskiej rywalizacji! - mówi Vladimir Cupara.

Pełne skupienie, przed nami cztery mecze grupowe, a w sobotę przed nami pierwszy finał! - kończy trener Talant Dujshebaev.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 19:00 w sobotę, 9 lutego. Transmisja meczu na CANAL+ i ELEVEN Sports 3 od godz. 18:55.