Z marszu do Głogowa
16.04.2019, 10:08
Zapowiedź

Z marszu do Głogowa

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

pluszewska 2

  • Grzegorz Trzpil
  • Foto

Grzegorz Trzpil

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Finałów PGNiG Superligi na wyjeździe zagramy z Chrobrym Głogów. Spotkanie odbędzie się we wtorek, 16 kwietnia, o godz. 18:30. Transmisja w nSport+ .

Wznawiamy ligowe granie! Dziś, na wyjeździe zmierzymy się z Chrobrym Głogów w ramach pierwszego z dwóch meczów ćwierćfinałowych Fazy Finałowej PGNiG Superligi. Drużyna PGE VIVE Kielce niemal „z marszu” będzie musiała rozegrać pierwsze po przerwie na reprezentacje spotkanie i przystąpi do niego bez wielu zawodników.

W poniedziałkowy wieczór zespół po raz pierwszy od dwóch tygodni spotkał się w Hali Legionów prawie w komplecie. Kadrowicze, którzy zaledwie chwilę wcześniej wrócili do Kielc ze swoich zgrupowań tylko zameldowali się u trenera i udali się na odnowę biologiczną. Ci, którzy od reprezentacyjnego grania mieli wolne, pozostali na zajęciach i w dość skromnym składzie trenowali zagrywki przed dzisiejszym meczem. Wśród nich był Miłosz Wałach, który w spotkaniach z Głogowem będzie grał u boku Vlada Cupary, ponieważ w drobnej niedyspozycji po meczach eliminacyjnych EHF EURO 2020 jest Filip Ivić.

Filip ma naciągniętą pachwinę i przez tydzień pauzuje – informuje trener PGE VIVE Kielce, Talant Dujshebaev – Nie jest to nic poważnego, myślę, że w poniedziałek będzie już z nami regularnie pracował.

Filip to nie jedyny zawodnik, którego zabraknie dziś w Głogowie. Nie będzie także Krzysztofa Lijewskiego, Michała Jureckiego, Luki Cindricia, Julena Aginagalde i Daniela Dujshebaeva.

Co do Lijka nie jesteśmy pewni, czy wróci na PSG – mówi trener Dujshebaev – Rehabilitacja idzie coraz lepiej, ale na pewno nie ma szans na atak pozycyjny w tym spotkaniu. Może uda się go przygotować do gry obronnej. Julen jest w Hiszpanii i codziennie pracuje po sześć, siedem godzin z fizjoterapeutą, mam nadzieję, że od poniedziałku zacznie już treningi z nami. Wszystko układa się dobrze, ale nie jestem w stanie określić, kiedy wróci do gry. To samo z Luką Cindriciem, który tydzień pracował w Chorwacji, potem wrócił do Kielc i kolejny tydzień pracował tutaj. Na pewno nie wystąpi w żadnym z meczów z Głogowem, ale myślę, że od poniedziałku razem z Julenem i Filipem będzie gotowy do pracy.

Przed kielczanami więc trudne zadanie, bo raz, że bez wielu zawodników, dwa, że bez porządnego treningu będą musieli stawić czoła rywalowi. Taka niestety jest sportowa rzeczywistość – ledwie kończą się zgrupowania reprezentacji, a już trzeba wystąpić w kolejnym meczu.

Co prawda bez treningu, ale jedziemy do Głogowa zagrać dobre spotkanie tak, by nie było wątpliwości, kto awansuje do półfinału – zapewnia trener Dujshebaev.

Przed nami ostatnie mecze w polskiej lidze, bardzo ważne dla nas, nie trzeba nas dodatkowo motywować – dodaje skrzydłowy Angel Fernandez.

Chrobry Głogów zajął ósme miejsce po fazie zasadniczej rozgrywek. Ostatnio graliśmy z tą ekipą całkiem niedawno – pod koniec marca wygraliśmy w Hali Legionów 35:27. Nasi zawodnicy dobrze więc pamiętają ten zespół.

Głogów na pewno się nie położy – mówi obrotowy PGE VIVE Bartłomiej Bis – Teraz, gdy była przerwa, większość z nas porozjeżdżała się na zgrupowania reprezentacji, z kolei Głogów miał tydzień na to, by lepiej przygotować się do spotkania. Rywale będą przygotowani taktycznie i fizycznie. Mocna obrona i bramka dalej pozostają ich atutami. W ataku trzeba zwrócić uwagę na obrotowych, jest Krzysztofik czy Orpik, to kołowi, którzy szukają piłki, potrafią się obrócić, oddać rzut. Głogów ma też zawodników potrafiących zagrać jeden na jeden czy dwa na dwa. Może nie mają aż tak wysokich zawodników jak nasz Vlad Kulesh, który niesamowicie rzuca z daleka, ale i tak potrafią stworzyć zagrożenie z dystansu.

Pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe Fazy Finałowej PGNiG Superligi odbędzie się we wtorek, 16 kwietnia, o godz. 18:30. Transmisja w nSport+. Rewanż już w najbliższy piątek, 19 kwietnia, o godz. 20:15 w Kielcach. Bilety do nabycie na platformie eBilet.pl.