Przed nimi jeszcze dużo pracy
01.08.2019, 15:01
raport zdrowotny

Przed nimi jeszcze dużo pracy

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

  • Anna Benicewicz-Miazga
  • Foto

Anna Benicewicz-Miazga

Przedstawiamy pierwszy raport zdrowotny drużyny PGE VIVE Kielce w sezonie 2019/20. O przebiegu rehabilitacji u trzech zawodników, Mateusza Jachlewskiego, Daniela Dujshebaeva i Tomka Gębali, opowiada klubowy fizjoterapeuta, Tomasz Mgłosiek.

Okres przygotowawczy dopiero się zaczął, za nami ledwie trzy dni treningów motorycznych i taktycznych w Hali Legionów, dlatego jak na razie w kategorii raportów zdrowotnych zbyt wiele się nie dzieje. Oby tak pozostało przez kolejne tygodnie – miejmy nadzieję, że limit kontuzji wykorzystaliśmy z nawiązką w poprzednim sezonie i nadchodzących miesiącach urazy będą trzymały się z daleka od zawodników PGE VIVE Kielce.

Na tę chwilę rehabilitację po przebytych kontuzjach i zabiegach przechodzi Mateusz Jachlewski, Daniel Dujshebaev i Tomasz Gębala. Dwaj ostatni dochodzą do siebie po zerwaniu więzadeł krzyżowych w kolanach. Kapitan żółto-biało-niebieskich natomiast na początku lipca poddał się zabiegowi rekonstrukcji obrąbka stawu biodrowego. Szczegóły dotyczące stanu ich zdrowia przedstawia klubowy fizjoterapeuta Tomasz Mgłosiek.

MATEUSZ JACHLEWSKI

URAZ: uszkodzenie obrąbka stawu biodrowego, przebyty zabieg rekonstrukcji w drugim tygodniu lipca

PRZEWIDYWANY POWRÓT: około trzy miesiące od przebycia zabiegu

W drugim tygodniu lipca skrzydłowy PGE VIVE przeszedł zabieg rekonstrukcji obrąbka stawu biodrowego, a obecnie przechodzi rehabilitację w Gdańsku, gdzie pozostanie do czasu powrotu zespołu z Arłamowa.

Mateusz ma ustalony plan działania – komentuje fizjoterapeuta Tomasz Mgłosiek – Czy będzie go realizował w Gdańsku, Poznaniu czy Warszawie, jest bez różnicy. Pozostaje pod opieką specjalistów, z którymi jesteśmy w stałym kontakcie. Standardowo proces gojenia, odbudowy mięśni i równowagi mięśniowo-powięziowej w takiej sytuacji wynosi trzy miesiące.

Mateusz Jachlewski po zakończeniu procesu gojenia będzie pracował nad tym, by jego organizm równomiernie obciążał obie nogi po zabiegu i odzwyczajeniu się od regularnych treningów. Dopiero gdy zostanie to osiągnięte, rozpocznie zajęcia z resztą drużyny.

 

DANIEL DUJSHEBAEV

URAZ: zerwanie więzadła krzyżowego i uszkodzona łąkotka podczas mistrzostw świata, 23 stycznia 2019 r., przebyty zabieg rekonstrukcji 31 stycznia

PRZEWIDYWANY POWRÓT: w połowie września zostanie dokonana ocena postępów rehabilitacyjnych, która zadecyduje o dacie powrotu

Dani Dujshebaev bierze udział w większości zajęć w ramach okresu przygotowawczego – pracuje na siłowni, biega, wykonuje ćwiczenia z piłkami, omija jedynie zadania wymagające kontaktu z zawodnikami.

Daniel ma jeszcze deficyt w sile mięśni operowanej nogi, na tyle duży, że nie pozwala nam go wprowadzić do gry z zawodnikami – wyjaśnia Tomasz Mgłosiek – Ryzyko ponownej kontuzji przy takim deficycie jest wysokie. Przez półtora miesiąca będziemy więc pracować jeszcze indywidualnie. Gdy uda nam się zmniejszyć deficyt, Dani wróci do pełni zajęć z zespołem.

Zerwane więzadło i uszkodzona łąkotka to pierwsze tak poważne urazy w karierze Daniego, dlatego nie do końca wiadomo, jakie zdolności regeneracyjne posiada organizm rozgrywającego. W ostatnim czasie Dani przeszedł badania izokinetyczne, które wykazały wspomniany deficyt siły mięśniowej.

Jeden organizm do nowych warunków adaptuje się szybciej, inny wolniej – mówi Tomasz Mgłosiek – Dzięki nowoczesnym badaniom izokinetycznym możemy wyłapywać takie rzeczy jak deficyt siły i pominąć niepotrzebne ryzyko, które zaistniałoby, gdybyśmy już teraz wpuścili zawodnika do kontaktu. Wówczas mogłoby się zacząć dziać coś złego, co po latach doprowadziłoby do nieodwracalnych zmian i konieczności przeprowadzenia kolejnych zabiegów lub nawet wcześniejszego zakończenia kariery.

W połowie września rezultaty rehabilitacji zostaną poddane kolejnej ocenie, która pozwoli zadecydować o tym, czy zawodnik będzie już mógł rozpocząć regularne treningi z resztą zespołu.

 

TOMASZ GĘBALA

URAZ: zerwanie więzadła krzyżowego, przebyta rekonstrukcja z więzadła rzepki

PRZEWIDYWANY POWRÓT: dziewięć miesięcy od zabiegu

Nowego zawodnika PGE VIVE Kielce nie zobaczymy na parkiecie jeszcze długo. Tomek Gębala zerwał więzadło krzyżowe w maju tego roku (to już druga tego typu kontuzja w karierze rozgrywającego), podczas pierwszego półfinałowego meczu PGNiG Superligi z MMTS-em Kwidzyn. Zawodnik przechodzi rehabilitację, która potrwa jeszcze kilka miesięcy.

Dziewięć tygodni po zabiegu rekonstrukcji więzadła z więzadła rzepki wszystko przebiega zgodnie z planem – relacjonuje Tomasz Mgłosiek – W przypadku Tomka pośpiech jest złym doradcą, rehabilitację przeprowadzamy dokładnie i solidnie. Zawodnik realizuje program indywidualny, kolano jest bez obrzęku, a Tomek nie zgłasza żadnych problemów przy wykonywaniu ćwiczeń.

Według przewidywań klubowego fizjoterapeuty rozpoczęcie treningów z resztą drużyny nastąpi po około sześciu, siedmiu miesiącach od przeprowadzenia zabiegu rekonstrukcji więzadła, a dopiero po kolejnych dwóch, trzech organizm Tomka będzie gotowy do gry w pełnym kontakcie.

Na pewno po takim czasie będzie jeszcze wymagał wielu treningów, zgrania z zawodnikami, a debiut w naszych barwach na parkiecie będzie zależał też od tego, jak szybko złapie taktykę Talanta – wyjaśnia Tomasz Mgłosiek.

Na pewno więc rozgrywającego zobaczymy na parkiecie dopiero po zimowych mistrzostwach Europy, w drugiej części sezonu.

Wszystkim naszym kontuzjowanym zawodnikom życzymy pomyślnej rehabilitacji i szybkiego powrotu do zdrowia!