T. Dujshebaev: Gramy jeszcze za wolno
07.09.2019, 19:32
Komentarze

T. Dujshebaev: Gramy jeszcze za wolno

W meczu 2. serii PGNiG Superligi kielczanie pewnie pokonali Sandrę SPA Pogoń Szczecin. Bardzo dobrze funkcjonowała kielecka obrona, jednak nieco gorzej było w ataku pozycyjnym. "Można było ten mecz zagrać lepiej" - skwitował Arkadiusz Moryto. "Gramy jeszcze za wolno" - dodał trener Talant Dujshebaev.

Talant Dujshebaev, trener PGE VIVE: Z gry w obronie mogę być zadowolony, choć musimy jeszcze popracować nad jej współpracą z bramkarzami. Gra w ataku pozycyjnym nie jest jeszcze na takim poziomie, na jakim powinna być. Gramy za wolno. Ale chłopaki są po okresie ciężkich przygotowań fizycznych. Przez to jesteśmy jeszcze „za ciężcy” w kontratakach, nie biegamy tak, jak chcemy. Szczecin bardzo dobrze grał dziś siedmiu na sześciu, wykorzystał sporo sytuacji, przez 52, 53 minuty bardzo fajnie powalczył i grał na dobrym poziomie. Tego tej drużynie gratuluję i dziękuję za mecz.

Arkadiusz Moryto, skrzydłowy PGE VIVE Kielce: Można było ten mecz zagrać lepiej. Na pewno nie zagraliśmy na swoim najwyższym poziomie, myślę, że jest to spowodowane tym, że dopiero zakończyliśmy przygotowania i nogi są jeszcze ciężkie. Do tego doszła podróż, wszystko się nawarstwiło i dlatego zagraliśmy nienajlepsze spotkanie. Mało bramek straciliśmy, bo dwadzieścia jeden, postawa w obronie na pewno może cieszyć. Zawodnicy, którzy dołączyli do nas w tym sezonie, fajnie grali, dużo bloków zaliczyli, bramkarze też na plus. W ataku było trochę niedociągnięć, zabrakło skuteczności, miejmy nadzieję, że do Kielu uda nam się to poprawić. Rywale dobrze grali w obronie, a gdy udało nam się przez nią przebić, to ich bramkarz bronił nasze rzuty, szczególnie w pierwszej połowie.

Rafał Biały, trener Sandry SPA Pogoń Szczecin: Zadowoleni jesteśmy z grania siedem na sześć, to przynosiło efekty. Z obrony po części, zdarzały się zaspania i wtedy traciliśmy bramki. Znowu za dużo błędów indywidualnych, z tego nie jestem zadowolony, bo trzymamy wynik na cztery bramki i nagle robimy cztery błędy indywidualne i takie granie potem. Cieszę się też z postawy młodych zawodników. Wyszkolenie indywidualne, siła i Wolff w bramce zrobiły swoje i były największymi atutami kielczan.