Branko i Dani wracają do gry!
29.10.2019, 10:19
News Zapowiedź

Branko i Dani wracają do gry!

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

  • Anna Benicewicz-Miazga
  • Foto

Anna Benicewicz-Miazga

Jest bardzo duża szansa, że we wtorek, 29 października, podczas meczu z MMTS-em Kwidzyn zobaczymy na parkiecie Branko Vujovicia i Daniela Dujshebaeva. Obaj zawodnicy w ostatnim okresie trenowali w pełnym obciążeniu z resztą zespołu PGE VIVE Kielce i są gotowi do gry. Wyjazdowe spotkanie 9. serii PGNiG Superligi rozpocznie się o godz. 18:00. Transmisja w TVP Sport od godz. 17:30.

Prawy rozgrywający miał pecha i jeszcze ani razu nie wystąpił w oficjalnym spotkaniu PGE VIVE Kielce w tym sezonie, brał jedynie udział w meczach sparingowych, w okresie przygotowawczym. Najpierw Czarnogórzec złamał nos, a gdy rozpoczął się sezon i mógł już normalnie trenować z drużyną, doznał urazu stawu skokowego. Obie kontuzje przytrafiły się rozgrywającemu na treningach. Początkowo podejrzewano uszkodzenie ścięgna Achillesa, ale na szczęście okazało się, że uraz nie jest tak poważny. Po kilku tygodniach rehabilitacji dziś po raz pierwszy Branko zostanie wpisany do protokołu meczowego.

Daniel Dujshebaev natomiast zerwał więzadło krzyżowe i uszkodził łąkotkę w styczniu tego roku, podczas mistrzostw świata. Zawodnik przeszedł operację kolana w Madrycie i po kilku tygodniach wrócił do Kielc, gdzie rehabilitował się wiele miesięcy.

Teraz Dani jest już w pełnej dyspozycji, trenuje z zespołem, a deficyt mięśniowy został zniesiony. Zawodnik jest gotowy do rozpoczęcia gry w kontakcie z przeciwnikiem – mówi fizjoterapeuta klubowy, Tomasz Mgłosiek.

Daniel również zostanie wpisany do protokołu meczowego dzisiejszego spotkania z Kwidzynem.

Lada dzień do gry powinien wrócić Igor Karacić. Rozgrywający doznał urazu w meczu z Orlen Wisłą Płock na początku października.

To było stłuczenie żeber przy mostku – wyjaśnia Tomasz Mgłosiek – Pojawił się mały obrzęk, który uciskał zakończenia nerwowe i dawał Igorowi dolegliwości bólowe. Z medycznego punktu widzenia nie był to groźny uraz zagrażający jego zdrowiu, ale bardzo bolesny. W przerwie na kadrę Igor uczestniczył w zajęciach z resztą drużyny, miał dyskomfort, ale nie zgłaszał dolegliwości.

Dłużej poczekamy natomiast na Mateusza Jachlewskiego, który w lipcu przeszedł zabieg rekonstrukcji obrąbka stawu biodrowego i wciąż przechodzi rehabilitację.

Dwa tygodnie temu rozpoczęliśmy trening biegowy, wszystko przebiega zgodnie z planem, nawet Mateusz dziwi się, że tak sprawnie to przebiega – uśmiecha się Tomasz Mgłosiek – Biodro go nie boli, wszystko wygląda dobrze,  myślę, że za miesiąc zobaczymy go już w pewnych elementach zajęć treningowych z zespołem.

Prawdopodobnie skrzydłowy nie zdąży wystąpić w żadnym meczu do końca tego roku i na parkiet wróci dopiero po przerwie na EHF EURO 2020.

Jeszcze dłużej na debiut w żółto-biało-niebieskich barwach poczeka Tomasz Gębala. Rozgrywający rehabilituje się w Gdańsku po zerwaniu więzadła krzyżowego. Ze względu na to, że nie jest to pierwszy uraz kolana Tomka, w jego przypadku pod żadnym pozorem nie można ryzykować.

Przewidujemy dziewięciomiesięczny okres rehabilitacji, licząc od operacji – mówi Tomasz Mgłosiek – Musimy być bardzo uważni, będziemy robić badania, badania i jeszcze raz badania, które powiedzą nam, czy zawodnik będzie gotowy do gry. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że Tomka zobaczymy na parkiecie dopiero w sezonie 2020/21.

W meczu PGE VIVE Kielce z MMTS-em Kwidzyn, który odbędzie się 29 października o godz. 18:00 nie zobaczymy także kilku zawodników, którzy wrócili ze zgrupowań kadr narodowych. Do kadry meczowej zgłoszeni zostali natomiast Miłosz Wałach i Cezary Surgiel. Spotkanie nie będzie łatwe, ponieważ zespół odbył tylko jeden trening tuż po tym, jak zawodnicy zjechali się do Kielc z różnych stron świata.

Nie jest to najlepsza sytuacja, gdy wracasz z kadry i do razu musisz grać, ale musimy skoncentrować się na tym meczu. Jak ja wracałem ze zgrupowań, to jakoś dawałem radę, pozostali też już są do tego przyzwyczajeni i myślę, że damy radę – mówi Julen Aginagalde.

Mamy swój system, który trenujemy już dwa miesiące, zawodnicy na kadry jadą na kilka dni, więc nie powinni mieć większego problemu z powrotem do naszego systemu, choć oczywiście trzeba założyć, że teraz będzie trudno – przyznaje drugi trener PGE VIVE Kielce, Uros Zorman – To będzie długi wyjazd. Ale jesteśmy profesjonalistami i musimy dać radę.

Transmisję z meczu MMTS Kwidzyn – PGE VIVE Kielce będzie można obejrzeć w TVP Sport i na sport.tvp.pl od godz. 17:30 [LINK].