Lijek Na środku z Veszprem? K. Lijewski: Musiałbym wypić wiele kaw!
31.10.2019, 19:01
Komentarze Zapowiedź

Lijek Na środku z Veszprem? K. Lijewski: Musiałbym wypić wiele kaw!

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

  • Anna Benicewicz-Miazga
  • Foto

Anna Benicewicz-Miazga

Czy Krzysztof Lijewski na środku rozegrania to w sezonie 2019/20 jednorazowa ciekawostka, czy opcja do wielokrotnego wykorzystania? Na pytanie odpowiadają trener Talant Dujshebaev oraz sam zainteresowany.

W ostatnim meczu ligowym PGE VIVE Kielce z MMTS-em Kwidzyn, wygranym przez nasz zespół 40:22, na środku rozegrania mogliśmy zobaczyć Krzysztofa Lijewskiego. „Lijek” pozycję tę dzielił z Danielem Dujshebaevem trochę z przymusu, ponieważ w spotkaniu zabrakło Igora Karacicia, Alexa Dujshebaeva i Mariusza Jurkiewicza. W związku z tym, że na prawe rozegranie powrócił Branko Vujović, trener Talant Dujshebaev przesunął Krzysztofa Lijewskiego o jedno miejsce w lewo.

Doświadczony zawodnik świetnie sprostał wyzwaniu. To nie pierwszy raz, gdy występował na środku, zdarzało się to wcześniej m. in. w Hamburgu.

Kiedyś grałem na środku, ale zazwyczaj były to sytuacje wymuszone, bo ktoś z drużyny był kontuzjowany na tych pozycjach i trenerzy w innych klubach reagowali tak, a nie inaczej – wyjaśnia „Lijek” – Cieszę się, że trener Talant zaufał mi i razem z Danim pozwolił mi prowadzić grę w Kwidzynie. Nie ujmując jednak nic Kwidzynowi, pamiętajmy, że to rywal innego kalibru niż Veszprem.

Czy jest szansa, że w sobotnim meczu zobaczymy Krzysztofa Lijewskiego kreującego grę zespołu ze środka?

Jeśli Lijek zagra na środku rozegrania, to znaczyłoby, że ani Alex, ani „Kara” (Igor Karaicić – przyp. red.) nie będą mogli grać – wyjaśnia trener Dujshebaev – Zobaczymy co z „Kaczką”, bo Mariusz 10 dni pauzował, dopiero wczoraj wrócił do treningu i to na jakieś 40% obciążenia. Kolano doskwiera Mariuszowi już od meczu w Płocku. Bardzo mu dziękuję, że grał wtedy do końca. Potem grał też z Montpellier, z Gdańskiem, ale w Brześciu na początku spotkania zgłosił, że kolano mu się blokuje. Chłopak daje z siebie wszystko, zresztą jak każdy! Możemy tylko cieszyć się z takiej postawy zawodnika.

To oznacza, że choć pewnie wielu kibiców chętnie ponownie pooglądałoby „Lijka” na środku rozegrania, który w Kwidzynie świetnie poradził sobie na tej pozycji, to jednak życzylibyśmy sobie, by nie było takiej potrzeby. Gdyby jednak zaistniała, Krzysztof Lijewski oświadcza, że nie miałby z tym żadnego problemu.

Co prawda, musiałbym dużo kaw wypić i mocno się zastanowić, jak trzeba by było grać – śmieje się zawodnik – Nie ukrywam, że byłem zaskoczony, gdy trener na treningu przed meczem z Kwidzynem powiedział mi, że mam zagrać na środku! Gdyby mi powiedział „Lijek, idź na koło”, to też pójdę, chociaż nigdy tam nie grałem. Na każdej pozycji zawsze będę starał się robić wszystko, co w mojej mocy, by pomóc drużynie!

Mecz PGE VIVE Kielce z Telekomem Veszprem HC odbędzie się w sobotę, 2 listopada, o godz. 15:00. Transmisja w CANAL+ Sport od godz. 14:30.