B. Jaszka: Doświadczenia zebranego w Kielcach nie da żaden trening
05.11.2019, 21:04
Komentarze

B. Jaszka: Doświadczenia zebranego w Kielcach nie da żaden trening

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

  • Anna Benicewicz-Miazga
  • Foto

Anna Benicewicz-Miazga

  • Patryk Wróbel
  • Tekst

blue

We wtorkowym meczu w Hali Legionów Mistrzowie Polski wysoko wygrali z MKS Zagłębie Lubin 36:24. Rywale dzielnie stawiali opór żółto-biało-niebieskim mniej więcej do czterdziestej minuty, a przez większość pierwszej połowy przegrywali jedynie trzema, czterema bramkami. Trener lubinian, Bartłomiej Jaszka, chwalił postawę kielczan i przyznał, że w początkowych minutach spotkania jego podopieczni z bojaźnią podeszli do czekającego ich wyzwania.

Początek był bardzo ciężki dla nas, chłopcy byli przestraszeni - mówił Bartłomiej Jaszka - Pierwszą bramkę zdobyliśmy po siedmiu minutach i tak naprawdę wtedy moi zawodnicy zobaczyli, że można podjąć rękawicę. Pierwsza połowa, jak już zaczęliśmy grać, mogła się podobać. Pierwsze 10 minut drugiej połowy było przyzwoite, ale potem zaczęliśmy popełniać błędy i nie zamienialiśmy rzutów na bramki. To spowodowało, że przeciwnicy mieli łatwe sytuacje do zdobywania bramek, nie wracaliśmy do obrony, co znakomicie wykorzystywali.

Szkoleniowiec gości podkreślił także, że cieszy się z możliwości rozegrywania meczów z zespołem PGE VIVE, ponieważ dla jego zawodników oznacza to zbieranie doświadczenia, które zaprocentuje w przyszłych spotkaniach.

Porównanie tych dwóch zespołów to dwa światy. Drużyna z Kielc gra na najwyższym poziomie - mówił Jaszka - Moi zawodnicy nie mają takiego doświadczenia i obycia na boisku, jak zawodnicy rywala. W pewnym momencie zabrakło cierpliwości, decyzje były podejmowane za szybko. To zdobywa się na boisku, a nie siedząc na ławce. Pozytywem z tego meczu jest na pewno to, że możemy grać na jakimś poziomie nawet z takim rywalem i mieć tylko -2, -3 bramki do przeciwnika. Takiego doświadczenia nie zastąpi żaden trening - lepiej przegrać dziesięcioma i pograć na takim poziomie, niż przepracować tydzień czy nawet miesiąc w swoim gronie. Zawodnicy sami zobaczą, jak mają się ustawiać w obronie, jak zaatakować oraz jak robi to drużyna przeciwna. W ten sposób wyciągniemy wnioski na kolejne mecze.