A. Karalek: Niech skrzydłowi nam się męczą
07.03.2020, 18:25
Komentarze

A. Karalek: Niech skrzydłowi nam się męczą

Mecz 24. serii PGNiG odbył się bez większej historii. Drużyna PGE VIVE Kielce pewnie wygrała z Chrobrym Głogów 47:26. Bardzo dobrze w tym spotkaniu zafunkcjonowała kielecka obrona, dzięki której większość bramek była zdobywana w łatwy sposób – z kontrataku lub „szybkiego środka”. Sytuacja taka bardzo podobała się obrotowemu PGE VIVE Kielce, Artsemowi Karalekowi. „Bardzo dobrze, mniej się męczymy, jeśli dobrze pracujemy w obronie i biegamy do kontry. Niech skrzydłowi nam się męczą” – śmiał się po meczu nasz obrotowy.

KOMENTARZE PO MECZU PGE VIVE KIELCE - SPR CHROBRY GŁOGÓW 47:26 

Talant Dujshebaev, trener PGE VIVE Kielce: To była bardzo nietypowa sytuacj: Głogów grał swój mecz ligowy w środę i dzisiaj musiał przyjechać do nas, a my wręcz przeciwnie, cały tydzień nie robiliśmy nic, tylko pracowaliśmy dużo fizycznie. Nie musieliśmy spędzić ośmiu godzin w autokarze. Założyliśmy sobie, żeby wystartować jak najszybciej, żeby od razu wypracować przewagę, tak się stało i za to bardzo dziękuję chłopakom. Ale tak jak powiedziałem, Głogów miał ciężką sytuację, ponieważ w środę miał mecz. Od zakończenia mistrzostw Europy czekaliśmy na to, aby przestać grać dwa mecze w tygodniu, a mieliśmy tak przez pięć tygodni.

Artsem Karalek, obrotowy PGE VIVE Kielce: Było trochę ciężko, nie pod względem technicznym czy taktycznym, ale fizycznym, bo mocno trenowaliśmy przez trzy dni od poniedziałku do środy. Już na rozgrzewce czuliśmy to w nogach. Naszym planem zawsze jest szczelna obrona i kontratak, czy to w Superlidze, czy w Lidze Mistrzów. Nawet mecz z THW Kiel wygraliśmy przez szybki atak i "szybki środek". Kiel ma wysoką obronę, ciężko z nimi walczyć jeden na jeden. I tutaj było tak samo - mniej się zmęczymy, jeśli będziemy dobrze pracować w obronie i biegać do kontry. I bardzo dobrze, niech skrzydłowi nam się męczą (śmiech).

Branko Vujović, rozgrywający PGE VIVE Kielce: Pokazaliśmy dzisiaj, że przydało się to, co robiliśmy w poniedziałek, wtorek i środę – trochę pobiegaliśmy, trochę popracowaliśmy fizycznie i dzisiaj pokazaliśmy, że tak biegając możemy wytrzymać cały mecz. Po takich treningach nie da się nie czuć zmęczenia, każdy z nas czuje je choć trochę. Odpoczywaliśmy od tego w czwartek i piątek, ale też mieliśmy treningi, jednak już bardziej taktyczne. Ja osobiście jestem trochę zmęczony, ale według mnie to normalne. Dzisiaj rzucaliśmy dużo łatwych bramek, graliśmy dobrze w obronie, a potem w kontrze. Dobrze działał "szybki środek", dał nam dużo łatwych bramek i potem mogliśmy grać bez presji wyniku.

Vitaliy Nat, trener KS SPR Chrobry Głogów: Jestem zadowolony z tego, że moi zawodnicy nie nabawili się kontuzji - fakt faktem, jeden z zawodników musiał opuścić parkiet, ale nie jest to bardzo poważna kontuzja. Poza nim nie mogłem skorzystać z czterech zawodników, również z powodów zdrowotnych. Z takim zespołem jak Kielce grać w dziewięciu nie ma szans. Można powiedzieć, że nie podjęliśmy walki i chciałbym, żeby dotarło do chłopaków, że nieważne ile przegrywasz, dziesięcioma, piętnastoma czy dwudziestoma bramkami, musisz pokazać charakter, musisz gryźć parkiet, musisz bić się o każdy centymetr boiska. Niektórzy to pokazywali, niektórzy nie.