Top 10 wydarzeń sezonu 2019/20
10.04.2020, 13:26
News

Top 10 wydarzeń sezonu 2019/20

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

  • Grzegorz Trzpil
  • Foto

Grzegorz Trzpil

Za nami znaczna część sezonu 2019/20. Tytuły w rozgrywkach PGNiG Superligi już rozdane. Czekamy na wznowienie zawodów Ligi Mistrzów, które planowane jest na początek czerwca. Tymczasem wspominamy najważniejsze wydarzenia sezonu, których doświadczyliśmy do końca marca. Poniżej subiektywne zestawienie meczów, transferów i osiągnięć, które sprawiły, że dotychczasowy przebieg sezonu można udać za udany.

 

10. Kolejne juniorskie koty za płoty

październik 2019 & luty 2020

W filozofii trenera Talanta Dujshebaeva ważne miejsce zajmuje wspieranie rozwoju młodych talentów. Nie tak dawno oglądaliśmy debiut w seniorskich rozgrywkach Miłosza Wałacha, który obecnie jest już wśród juniorów „starym wyjadaczem”. W tym sezonie do grona młodych debiutantów w zespole PGE VIVE dołączyli skrzydłowy Cezary Surgiel i obrotowy Filip Zdziech. Pierwszy z nich swoje premierowe seniorskie spotkanie rozegrał 5 października w ramach 6. serii PGNiG Superligi z Energą MKS Kalisz (wygrane 38:16) i rzucił w nim dwie bramki. Filip na swój debiut natomiast poczekał do 22 lutego, gdy w meczu z MMTS-em Kwidzyn (45:32) przypieczętował zwycięstwo kielczan ostatnim trafieniem spotkania. W pojedynku tym jednocześnie wystąpili aż trzej juniorzy: Miłosz Wałach, Cezary Surgiel i Filip Zdziech.

Bardzo cieszy mnie, że z drugiego zespołu wychodzą zawodnicy, którzy mogą grać z seniorami! – komentował „junior-weteran”, Miłosz Wałach.

 

9. Islandzkie transfery

listopad 2019

W listopadzie minionego roku dowiedzieliśmy się o dwóch transferach z krainy gejzerów. Latem 2020 roku do drużyny PGE VIVE Kielce dołączy dwóch islandzkich zawodników, młodziutki środkowy rozgrywający – obecnie jeden z największych talentów w Europie – Haukur Thrastarson, oraz jego starszy kolega, prawoskrzydłowy Sigvaldi Gudjonsson. Będą to pierwsi islandzcy zawodnicy w ekipie Mistrzów Polski od czasów Thorira Olafssona, który grał w Kielcach w latach 2011 – 2014. Haukur Thrastarson odwiedził nasze miasto pod koniec sierpnia, by zaznajomić się z klubem i wstępnie rozejrzeć za mieszkaniem. Sigvaldi Gudjonsson pierwszą wizytę w Kielcach ma jeszcze przed sobą.

 

8. Prezes Bertus Servaas ponownie w czołówce „Forbesa”

listopad 2019

Prezes KS VIVE Handball S. A., Bertus Servaas, ponownie znalazł się w czołówce  prestiżowego rankingu 50 Najbardziej Wpływowych Ludzi w Polskim Sporcie. Listę przygotowała redakcja „Forbesa” we współpracy z firmą Pentagon Research, a jej ogłoszenie odbyło się w Warszawie na uroczystej gali. Prezes Bertus Servaas niezmiennie utrzymuje się w czołówce rankingu po spektakularnym awansie z poprzedniego roku, gdy 31. miejsce zamienił na 13. Włodarz naszego klubu uplasował się wyżej niż m. in. piłkarz Juventusu Turyn i reprezentacji Polski Wojciech Szczęsny, dziennikarz sportowy Mateusz Borek, dyrektor ds. sportowych CCC Robert Korzeniowski, właściciel CCC Team Dariusz Miłek czy prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

To dla mnie ogromne wyróżnienie, które stanowi motywację do dalszej pracy zarówno na polu biznesu jak i sportu – komentował prezes Bertus Servaas – Cieszę się, że kolejny rok z powodzeniem udaje mi się łączyć te dwa elementy i że jest do dostrzegane przez twórców rankingu (…). Z pewnością będziemy chcieli wykorzystać ten fakt do rozbudowywania naszej rodziny VIVE o kolejnych partnerów, szczególnie zaś do tworzenia nowego programu sponsorskiego JoinBertus.

 

7. JoinBertus – nowatorska idea dla ludzi z pasją

listopad 2019

Jak zapowiedział, tak zrobił. Pod koniec 2019 roku wystartował nowatorski projekt JoinBertus, zakładający stworzenie społeczności ludzi przedsiębiorczych wokół drużyny PGE VIVE Kielce. Społeczność ta gromadzi osoby chętne do wymiany doświadczeń, wzajemnej motywacji, wspólnych projektów i działania na rzecz polskiego sportu. Praca zaczyna się już na poziomie najmłodszych adeptów – przyszłości polskiej piłki ręcznej – a kończy na budowaniu drużyny mogącej rywalizować z najlepszymi na świecie.

Od stycznia 2020 projekt funkcjonuje coraz prężniej, w krótkim czasie dołączyło do niego niemal stu Partnerów. Na czele programu stoi Rada Ambasadorów, złożona z wyjątkowych osobowości pochodzących z różnych obszarów biznesowego świata, a wśród nich są Prezes Bertus Servaas, Robert Krool, Agnieszka Servaas, Grzegorz Turniak i Wojciech Herra. Wkrótce ogłoszona zostanie także czwórka kolejnych Ambasadorów, w gronie których znajdują się wielkie postaci światowej piłki ręcznej.

 

6. Przerwana seria

październik 2019

To było nieprzyjemne ukłucie dla kibiców PGE VIVE Kielce. W meczu 7. serii PGNiG Superligi, w ramach pierwszej odsłony Świętej Wojny sezonu 2019/20 przegraliśmy na wyjeździe z Orlen Wisłą Płock 26:27. Wyrównane widowisko trzymało w napięciu do samego końca, a ostatnią, zwycięską bramkę dla gospodarzy na sekundę przed końcowym gwizdkiem zdobył Niko Mindeghia. Z Nafciarzami przegraliśmy po raz pierwszy od siedemnastu meczów, dokładnie po 1305 dniach od porażki odniesionej 13 marca 2016 r. w ostatniej kolejce fazy zasadniczej sezonu 2015/16 (27:31).  

Gratulacje dla Płocka. Myślę, że oba zespoły zagrały na bardzo wysokim poziomie. Szkoda, bo wygrywaliśmy dwiema bramkami, ale nie wytrzymaliśmy końcówki. To był mecz na poziomie Ligi Mistrzów i bardzo fajne widowisko – komentował szkoleniowiec Mistrzów Polski, Talant Dujshebaev.

Choć odczucia kielczan były gorzkie, to jednak wszyscy sympatycy piłki ręcznej w Polsce mieli kilka powodów do radości. Po pierwsze wrócił charakter Świętej Wojny, po drugie poziom rywalizacji był świetną wizytówką Superligi, po trzecie mecz pobił rekord oglądalności sezonu 2019/20. W szczytowym momencie, w TVP Sport oglądało go aż 337 tys. osób! A jak pokazały rozstrzygnięcia dalszej części sezonu, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

 

5. Nowy rekord zdobytych bramek

październik 2019

Aż osiemdziesiąt dwie bramki padły w meczu 5. serii PGNiG Superligi, w którym wysoko pokonaliśmy beniaminka rozgrywek, Grupę Azoty Tarnów 52:30. Nie dość, że po raz pierwszy w tym sezonie pękła wtedy granica czterdziestu, a potem pięćdziesięciu bramek, to jeszcze kielczanie zdobyli w ogóle najwięcej trafień w historii, poprawiając rekord z 2011 roku, gdy wygrali z GSPR-em Gorzów Wielkopolski 51:29. Świetnie w tym spotkaniu wypadli skrzydłowi PGE VIVE – Angel Fernandez, Arkadiusz Moryto i Blaž Janc – którzy w sumie zdobyli 27 bramek.

Rekord? O, nie wiedziałem! To super! – śmiał się po meczu Angel Fernandez – To bardzo dobrze, ale z drugiej strony straciliśmy aż trzydzieści bramek. Trener był trochę o to zły, więc będziemy mieli problem. Kibice chyba jednak mieli frajdę i to się liczy.

 

4. Campeones, campeones!

styczeń 2020

Tegoroczne mistrzostwa Europy z perspektywy naszego klubu wypadły świetnie! Już na wstępie drużyna PGE VIVE odnotowała rekord liczby zawodników biorących udział w zawodach, których było aż dwunastu (Arkadiusz Moryto, Mateusz Kornecki, Artsem Karalek, Uladzislau Kulesh, Igor Karačić, Branko Vujović, Alex Dujshebaev, Daniel Dujshebaev, Angel Fernandez, Julen Aginagalde, Andreas Wolff, Blaž Janc). Dodatkowo Mistrzów Polski w turnieju reprezentowało dwóch trenerów-asystentów, Sławomir Szmal i Uroš Zorman.

Ostatecznie do Kielc przyjechało pięć medali EHF EURO 2020! Mistrzami Europy zostali Alex Dujshebaev, Daniel Dujshebaev, Julen Aginagalde i Angel Fernandez, a srebrny medal wywalczył z Chorwacją Igor Karačić. Medalu nie udało się wywalczyć Słoweńcom, którzy w meczu o brąz przegrali z Norwegią 20:28. Nasz skrzydłowy Blaž Janc trafił jednak wspólnie z Igorem do drużyny All-Star turnieju!

 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.

Opaaa! ???????????????? ???? @gregtrz #campeones #ehfeuro2020 #dreamwinremember #gramyRAZEM #dawajDAWAJ

Post udostępniony przez PGE VIVE Kielce (@kielcehandball)

 

3. Kosmiczny rewanż potwierdza dominację w lidze

luty 2020

Na najniższy stopień podium tego zestawienia nominujemy przyjemny akcent kielecko-płocki. Niespełna cztery miesiące Orlen Wisła mogła cieszyć się z wygodnego fotela rozgrywek PGNiG Superligi. 4 lutego, po fantastycznym meczu kielczanie odzyskali go, pokonując Nafciarzy aż dziewięcioma trafieniami, 29:20. Na wysokości zadania stanęła defensywa PGE VIVE Kielce oraz Andreas Wolff, który po pierwszej połowie miał skuteczność powyżej 50%, a ostatecznie zakończył spotkanie na poziomie powyżej 40%!

Dzięki niemu mogliśmy ryzykować w ataku, bo wiedzieliśmy, na co go dzisiaj stać! - chwalił kolegę Uladzislau Kulesh.

Trener Talant Dujshebaev natomiast tonował nastroje, okazując pełnię szacunku do rywala, który jeszcze w listopadzie po twardej walce wygrał z nami w ostatniej sekundzie meczu.

Pogratulowałem zespołowi, jesteśmy zadowoleni, ale nie chciałbym w szatni euforii. To tylko jeden mecz! Tak jak mecz w Płocku, który przegraliśmy. Chcę, abyśmy teraz wszyscy twardo stąpali po ziemi – mówił szkoleniowiec PGE VIVE.

Jak się okazało, ten mecz miał wielkie znaczenie w zdobyciu tytułu Mistrza Polski 2020.

 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.

BIG WIN TODAY! ✌️ @kielcehandball ???? @sprwisla 29:20! Zobaczcie mecz na zdjęciach @fot_tomasz_fafara i @patrykptakphotography

Post udostępniony przez PGE VIVE Kielce (@kielcehandball)

 

2. Zespołowa praca popłaca: horror z THW Kiel

luty 2020

Na miejscu drugim horror z happy endem! Może i były mecze, które wywarły na nas większe wrażenie. Może i były mecze lepiej rozegrane niż ten. Ale w tych okolicznościach, z taką publicznością i scenariuszem ten pojedynek na długo zostanie w pamięci kibiców PGE VIVE. 29 lutego, a więc w dzień, który zdarza się raz na cztery lata, Mistrzowie Polski pokonali THW Kiel 32:20 w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów – i jak na razie ostatnim spotkaniem Champions League, które zdołaliśmy rozegrać w tym sezonie.

Nasz zespół przegrywał niemal cały mecz, ale w końcówce przy wparciu publiczności – które wcale nie jest tutaj tylko wtrąconym banałem – w wielkim stylu ograli Zebry.

Dziękuję wszystkim kibicom – cały mecz byliście niesamowici, ale ostatnie klika minut było fenomenalne - dodawaliście nam skrzydeł, aż miałem gęsią skórkę! – mówił Artsem Karalek.

Eksplozja i szczęście w oczach kibiców naprawdę nas poniosło. Ja mogę chyba z czystym sercem powiedzieć, że miałem już okazje grać kilka takich meczów na styku, kilka tych meczów udało się wygrać, ale te ciarki, co dzisiaj poczułem, naprawdę rzadko się zdarzają – wtórował mu Krzysztof Lijewski.

Zwycięstwo z THW Kiel dało kielczanom trzecie miejsce w grupie B Ligi Mistrzów, dzięki czemu – jeśli rozgrywki uda się wznowić – w fazie Last 16 zmierzymy się z Celje Pivovarna Laško, a nie z Flensburgiem. Ten mecz pokazał także wielkiego ducha zespołu PGE VIVE Kielce, który zawsze walczy do końca, a na niespodziewaną przerwę w sezonie pozostawił kibiców z poczuciem dumy i nadzieją na więcej.

 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.

Tak cieszy wygrana ????! #handball #pilkareczna #kielce #win #happiness #andiwolff #igorkaracic #artsemkaralek fot. @gregtrz

Post udostępniony przez PGE VIVE Kielce (@kielcehandball)

 

1. Mistrz po raz siedemnasty!

marzec 2020

Na szczycie zestawienia nie mogło znaleźć się nic innego. Choć zdobyty w innych okolicznościach, niż byśmy sobie tego życzyli, tytuł jest tytułem, a w trakcie sezonu drużyna PGE VIVE Kielce udowodniła, że na niego zasłużyła. 23 marca, półtora tygodnia po zawieszeniu rozgrywek, włodarze PGNiG Superligi zadecydowali o zakończeniu sezonu 2019/20 i uhonorowaniu stanu tabeli wynikającego z dotychczas rozegranych meczów. Oznacza to, że kolejny, siedemnasty tytuł Mistrza Polski trafił do zespołu PGE VIVE Kielce.

Ten tytuł nie smakuje tak samo, jak ten sprzed roku. Ale cóż, taka jest sytuacja, nic nie zrobimy i musimy cieszyć się z tego, co mamy. W trakcie sezonu, w Płocku przegraliśmy spotkanie jedną bramką, ale w domu wygraliśmy dziewiątką, więc chyba zasłużyliśmy na to, by być pierwsi – komentował obrotowy PGE VIVE Kielce, Artsem Karalek.

Już rok temu kielczanie po raz pierwszy tworzyli historię, zdobywając szesnaste mistrzostwo, a w tym roku podnieśli rywalom poprzeczkę jeszcze wyżej, dokładając na swoje konto siedemnasty tytuł. Tego nie dokonał jeszcze nikt inny. Drugą w rankingu najbardziej utytułowanych ekip w Polsce pozostaje Śląsk Wrocław z 15 wywalczonymi tytułami.

Dopełnieniem udanego sezonu w Superlidze jest trzeci tytuł Króla Strzelców z rzędu dla Arkadiusza Moryto. Skrzydłowy w rozegranych w tym sezonie meczach zdobył w sumie 127 bramek. 

Na ten tytuł pracuje cała drużyna. To wynik tego, jak dobrze pracowało mi się z kolegami – przyznał skromnie Arek – W meczach często rzucałem z kontrataków, więc to znaczy, że dobrze funkcjonowała nasza obrona i bramka. Dziękuję bardzo kolegom z drużyny i kibicom za przyczynienie się do zdobycia tego tytułu.

 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.

Nie w takich okolicznościach chcieliśmy się cieszyć z 17 tytułu Mistrza Polski, ale w tym sezonie byliśmy #NAJLEPSI. Mistrz Polski 2020!

Post udostępniony przez PGE VIVE Kielce (@kielcehandball)

 

Mamy nadzieję, że uda nam się jeszcze powrócić do gry i doprowadzić do końca ważny wątek tego sezonu - rozgrywki Ligi Mistrzów!