A. Wolff: Jesteśmy faworytami, ale musimy to jeszcze udowodnić
15.09.2020, 18:50
Wywiad

A. Wolff: Jesteśmy faworytami, ale musimy to jeszcze udowodnić

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

  • Patryk Ptak
  • Foto

Patryk_Ptak

Liga Mistrzów wraca na parkiety! W środę, 16 września, drużyna Łomża Vive Kielce zagra swój pierwszy mecz Champions League w sezonie 2020/21, a jej pierwszym przeciwnikiem będzie SG Flensburg-Handewitt. „Uważam, że jesteśmy faworytami, ale musimy udowodnić to jeszcze na boisku” – stwierdza odważnie kapitan Łomża Vive Kielce, Andreas Wolff.

Ostatnie sparingi sprawdzające Mistrzów Polski przed rozpoczęciem sezonu 2020/21 odbywały się w Niemczech. Wówczas ekipa Łomża Vive Kielce najpierw przegrała w kiepskim stylu z Füchse Berlin 27:35, a potem pokonała S.C. DHfK Leipzig 32:29. Po nieco ponad dwóch tygodniach kielczanie wracają do Niemiec, tym razem przyjeżdżając po punkty do Flensburga. Kapitan Łomża Vive Kielce, Andreas Wolff, bardzo cieszy się, że to akurat z SG Flensburg-Handewitt rozpoczynamy zmagania grupowe Ligi Mistrzów.

Liga Mistrzów wraca w postaci starcia z jednym z najlepszych zespołów na świecie – podkreśla Andreas Wolff – Gramy w Niemczech, a dla mnie to specjalne uczucie. Szkoda, że bez kibiców, którzy bardzo mnie tu lubią – dodaje zaczepnie – To nie będzie to samo. Ja wcześniej grałem w THW Kiel, a Kiel i Flensburg są jak Kielce i Płock.

Spotkanie odbędzie się bez udziału kibiców, ale w Niemczech toczy się intensywna dyskusja o możliwości przywrócenia publiczności na trybunach.

Wczoraj czytałem, że debatują teraz o tym, by wpuścić kibiców na stadiony i do hal. Teraz wszystko jest bardzo zróżnicowane w każdym z landów, a władze chcą to ujednolicić dla całego kraju – wyjaśnia Andi – Prawdopodobnie będzie to 50% pojemności obiektów.

Kapitan Mistrzów Polski podkreśla, że brak kibiców na środowym meczu wbrew pozorom może być ważnym czynnikiem wpływającym na jego przebieg.

Mam nadzieję, że brak kibiców wpłynie tylko na ich grę, bo zwykle kibice we Flensburgu są naprawdę niesamowici, pchają drużynę do przodu – mówi Andreas Wolff – Naprawdę da się wyczuć, że Flensburg jest inną drużyną, gdy gra w domu, a inną na wyjazdach. To może być nasz atut. Innym jest to, że mamy drużynę głodną zwycięstw, wielu nowych i młodych zawodników. My wszyscy chcemy już zagrać mecz Ligi Mistrzów, niektórzy nawet pierwszy w życiu! Myślę więc, że motywacji nam nie zabraknie. Uważam, że jesteśmy faworytami, ale musimy udowodnić to jeszcze na boisku.

W zespole Łomża Vive Kielce da się już wyczuć inną atmosferę, niż ta, która panowała w ekipie jeszcze kilka dni temu.

Myślę, że zaczęło się w niedzielę. Wcześniej mieliśmy mecz ze Szczecinem i musieliśmy skupić się na polskiej lidze, ale teraz każdy jest już świadomy, z kim gramy w środę i to kreuje pewne napięcie. To napięcie związane z powrotem rozgrywek, walką o punkty i naprawdę nie mogę się już doczekać środy, gdy to napięcie będzie mogło znaleźć swoje ujście – uśmiecha się Andi.

Andreas upatruje jednego z głównych atutów środowych rywali w duecie bramkarskim, który stanowią Norweg, wicemistrz świata z 2017 r., Torbjorn Bergerud, oraz Bośniak, Benjamin Burić.

Flensburg ma świetnych bramkarzy. Obaj są bardzo stabilni i zawsze wspierają zespół interwencjami. W ostatnim roku, czy nawet jeszcze wcześniej, z Mattiasem Anderssonem, Flensburg nie miał chyba żadnego meczu, w którym bramkarze wypadliby słabo. Ewentualnie była to liczba spotkań bliska zeru. Nasi rywale zwykle mają świetną obronę, zobaczymy jak to wypadnie w środę, bo jednak brakuje im teraz kilku zawodników na środku. Niemniej, ci dwaj bramkarze są bardzo trudni do pokonania, jeśli dobrze wejdą w mecz, naszym zawodnikom będzie bardzo trudno zdobywać bramki. Myślę jednak, że mamy jednych z najlepszych strzelców na świecie w naszych szeregach, którzy poradzą sobie z tym wyzwaniem – podkreśla Wolff.

A jak kapitan Mistrzów Polski ocenia własną formę?

Czuję się coraz lepiej, mieliśmy już dwa mecze ligowe. Myślę, że jesteśmy lepiej przygotowani, bo za nami jakieś dwa tygodnie przygotowań więcej. Nie jestem jeszcze w stuprocentowej formie, bo jednak po sześciu miesiącach potrzeba trochę czasu, by złapać „flow”. Potrzeba trochę meczów na krawędzi, rozgrywanych z najlepszymi, by wejść na swój najwyższy poziom. Teraz dałbym sobie 85-90% - stwierdza Andi.

Spotkanie 1. kolejki Ligi Mistrzów z SG Flensburg-Handewitt odbędzie się w środę, 16 września, o godz. 20:45. Transmisja w Eurosport. Duet bramkarski na ten mecz stanowią w Łomża Vive Kielce Andreas Wolff oraz Mateusz Kornecki. W Kielcach pozostał Miłosz Wałach.