Walka warta dwóch punktów!
31.03.2021, 22:35
Mecz

Walka warta dwóch punktów!

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

  • Patryk Ptak
  • Foto

Patryk_Ptak

W pierwszym z dwóch meczów fazy Last 16 Ligi Mistrzów drużyna Łomża Vive Kielce pokonała na wyjeździe zespół HBC Nantes 25:24. Spotkanie zostało wybrane przez EHF Meczem Tygodnia – i słusznie, bo obie ekipy o dwa punkty walczyły do samego końca! Minimalnie lepsi kielczanie do drugiego starcia, które odbędzie się za tydzień w Hali Legionów, przystępują więc z uprzywilejowanej pozycji.

HBC Nantes – Łomża Vive Kielce 24:25 (14:12)

HBC Nantes: Nielsen, Dumoulin – Ovnicek 3, Pechmalbec 5, Figueras 3, Feliho, Lazarov 5, Gurbindo, Balaguer 1, Damatrin-Bertrand, Monar 1, De la Breteche, Briet 1, Rivera Folch 1, Cavalcanti 3, Augustinussen 1

Łomża Vive Kielce: Wolff, Kornecki – A. Dujshebaev 6, Tournat 3, Karacić 2, Vujović, Kulesh 4, Moryto 3, Fernandez 4, Kaczor, Gębala, Olejniczak, Karalek 1, Gudjonsson 1, Sićko 1

Pierwsza siódemka: Wolff – Kulesh, Karalek, A. Dujshebaev, Karacić, Gudjonsson, Fernandez

Statystyki meczu

Dzisiejszy mecz to pierwsze w historii spotkanie drużyny Łomża Vive Kielce z HBC Nantes. Premierowe starcie obu zespołów szybko przeniosło się na linię siedmiu metrów kielczan. W pierwszej próbie Andreas Wolff delikatnym ruchem dłoni, bardzo pewnie obronił rzut karny Valero Rivery. Chwilę później rywale wywalczyli kolejną "siódemkę" i tym razem podszedł do niej Kiril Lazarov, który pokonał naszego bramkarza.

Zawodnicy obu drużyn od początku serwowali kibicom duże emocje – a to zdobywali efektowne trafienia, a to popełniali błędy oddając piłkę przeciwnikom "za darmo" (dzięki temu m.in. widowiskowy rzut do pustej bramki posłał Arkadiusz Moryto, a kilka goli z kontry dobywali gospodarze). Rywalizacja toczyła się więc punkt za punkt, a żadna z ekip nie była w stanie wypracować większej przewagi.

Po około kwadransie gry błędy zaczęły piętrzyć się w zastraszającym tempie, a piłka wracała z jednego końca boiska do drugiego niczym krążek do cymbergaja. W całym tym zamieszaniu lepiej odnaleźli się Francuzi, którzy w dwudziestej minucie trafieniem Adriana Figuerasa wyszli na prowadzenie 9:6. Wtedy jednak Alex Dujshebaev uruchomił Vlada Kulesha, który trzy razy z rzędu pokonał Emila Nielsena, w tym raz popisując się piękną wrzutką po asyście Hiszpana.

Od początku meczu drużyna Łomża Vive Kielce wystawiła na Nantes obronę 5-1 z bardzo wysoko wysuniętym Alexem Dujshebaevem – właśnie ten wariant kielczanie "wałkowali" ostatnio w meczach ligowych. W drugiej części pierwszej połowy zmienił go na tej pozycji Angel Fernandez. Pod koniec tej partii zrobiło się już naprawdę niebezpiecznie, ponieważ gospodarze mieli już czterobramkową przewagę, którą na szczęście chwilą wzmożonej koncentracji w ataku i wsparciem w bramce Andreasa Wolffa udało się zniwelować do dwóch „oczek”. Na przerwę schodziliśmy przegrywając 12:14.

Niecałych pięciu minut potrzeba było kielczanom, by wyrównać wynik. Angel Fernandez i Alex Dujshebaev wspólnymi siłami dali swojej ekipie remis 14:14, a zaledwie minutę później piętnaste trafienie zdobył Arkadiusz Moryto. Teraz to my prowadziliśmy, a gospodarze od wznowienia gry ani razu nie zdołali posłać piłki między słupki Andreasa Wolffa. Dobra seria Mistrzów Polski kiedyś wreszcie musiała się skończyć, ale rywalizacja toczyła się po naszej myśli – po kolejnym błędzie gospodarzy i bramce Alexa Dujshebaeva w czternastej minucie prowadziliśmy 19:16.

Całą drugą połowę kielczanie bronili systemem 6-0 i tak też stawiali czoła Nantes do samego końca. Gospodarzom zeszło długo, ale na sześć minut przed ostatnim gwizdkiem udało im się dogonić żółto-biało-niebieskich (22:22). Atak za atak, błąd za błąd, bramka za bramkę – tak wyglądał ostatni etap tego meczu. Za uderzenie w twarz w ferworze walki Vlada Kulesha czerwoną kartkę otrzymał Dragan Pechmalbec, a dosłownie chwilę później na dwie minuty kary odesłany został właśnie Białorusin. Mozolnie i minimalnie, ale jednak udało się to spotkanie zakończyć zwycięstwem. W pierwszym starciu o ćwierćfinał drużyna Łomża Vive Kielce pokonała HBC Nantes 25:24. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Alexa Dujshebaeva (6 bramek).

Rewanż za tydzień, 7 kwietnia, o godz. 20:45 w Hali Legionów. Wygrana kielczan przypieczętuje awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W przypadku porażki pod uwagę zostanie wzięta różnica bramek, a w związku z tym, że wygraliśmy tylko jednym trafieniem, od razu liczone będą także gole zdobyte na wyjeździe. To wszystko oznacza, że w Kielcach nie możemy przegrać więcej niż jedną bramką, a dodatkowo Nantes nie może rzucić ich więcej niż 25. Jeżeli Nantes wygrałoby u nas 25:24 (dokładnie tyle, ile my na wyjeździe), wówczas o awansie rozstrzygną rzuty karne.