A. Wolff: Przepraszam, że zawiodłem moich kolegów
08.04.2021, 01:26
Komentarze

A. Wolff: Przepraszam, że zawiodłem moich kolegów

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

  • Patryk Ptak
  • Foto

Patryk_Ptak

Nie udało się. Choć ciężko to przełknąć, to koniec naszej drogi do tegorocznego Final4 Ligi Mistrzów. Po zaciętej walce w obu meczach dwumeczu fazy play-off odpadliśmy z rozgrywek, przegrywając tę rywalizację z HBC Nantes. W drugim meczu, który rozegrał się w Hali Legionów po tym, jak na wyjeździe pokonaliśmy Francuzóów 25:24, lepsi okazali się goście. Przegraliśmy 31:34. "Sześć obron bramkarzy przez cały mecz to zdecydowanie za mało" - ocenił grę swoją i Mateusza Korneckiego kapitan Łomża Vive Kielce, Andreas Wolff - "Bardzo przepraszam, że zawiodłem moich kolegów."

ZAPIS KONFERENCJI PRASOWEJ

Talant Dujshebaev, trener drużyny Łomża Vive Kielce: Gratulacje dla Nantes, wykonali świetną robotę. Mogę tylko powiedzieć, że nie możemy grać drugich połów tak źle, jak to zrobiliśmy dzisiaj. Poza tym chciałbym dodać, że w fazie play-off wygranie wyjazdowego meczu tylko jedną, czy dwiema bramkami to bardzo niebezpieczna sprawa. Cóż, teraz mecz ćwierćfinałowy Nantes z Veszprem obejrzymy w telewizji. Emil Nielsen zrobił dziś największą różnicę.

Andreas Wolff, kapitan drużyny Łomża Vive Kielce: Gratulacje dla Nantes, które świetnie zagrało oba mecze. Talant już powiedział, co zrobiło różnicę i była to dyspozycja Emila. W tych dwóch spotkaniach zagrał świetnie, a dzisiaj był niesamowity. Muszę powiedzieć, że to ja jestem najbardziej odpowiedzialny za tę porażkę, ale moja drużyna walczyła odważnie do końca. Nasi zawodnicy zdobyli 31 bramek, straciliśmy 34. Sześć obron bramkarzy przez cały mecz to zdecydowanie za mało. Bardzo przepraszam, że zawiodłem moich kolegów. Życzę Nantes wszystkiego najlepszego.

Alberto Entrerrios, trener HBC Nantes: Bardzo się cieszę z tego, co zrobiła moja drużyna. To, jak walczyliśmy, było niesamowite. Gra ułożyła się perfekcyjnie dla nas, pierwsza połowa była fantastyczna, byliśmy nie do zatrzymania. W drugiej było już trudniej, rywale grali bardzo dobrze z obrotowym i mieli więcej szczęścia w obronie. Mimo to walczyliśmy do końca i najważniejsze piłki rozstrzygnęliśmy na naszą korzyść. Jestem dumny z moich chłopaków!

Emil Nielsen, bramkarz HBC Nantes: To była bardzo ciężka gra i myślę, że każdy jest po niej wykończony. Oczywiście, jesteśmy też bardzo szczęśliwi. Szczerze mówiąc, nie sądziłem, że tak to się potoczy. Kielce to jedna z najgorszych drużyn, na które można trafić, bo to jedna z najlepszych ekip na świecie. To był naprawdę gorący bój, zagraliśmy go naszymi sercami.