Dlaczego Tomek Gębala nie rzuca z drugiej linii?
16.07.2021, 10:08
Poza boiskiem

Dlaczego Tomek Gębala nie rzuca z drugiej linii?

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

Rozgrywający drużyny Łomża Vive Kielce wyjaśnia kwestię, która od dawna interesuje sympatyków piłki ręcznej. Na swoim vlogu „Rudy na wakacjach” Tomek Gębala postanowił raz na zawsze rozwiać wątpliwości wokół zgłębianej z pasją przez kibiców i dziennikarzy zagwozdki.

„No i po co się tam pchasz w tę obronę?!”, „Rzucajże z dziewiątki!”, „Czemu on nie przylutuje z daleka?” – te i tym podobne hasła często padają podczas dyskusji sympatyków drużyny Łomża Vive Kielce oraz reprezentacji Polski. Co łączy te dwie ekipy? Trafnych odpowiedzi z pewnością padłoby tu wiele, ale w kontekście tego tekstu jedyną pożądaną jest: gra w nich Tomek Gębala.

Tomek Gębala, urodzony 23 listopada 1995 roku w najlepszej jego zdaniem części Trójmiasta, tj. Gdyni, mierzący 212 cm wzrostu (ewentualnie 217 cm, jeśli akurat postanowi wystylizować swoje włosy a’la wirujący w rytmach „Grease” John Travolta), rudy, wykształcony i niezwykle gadatliwy. Usiąść obok niego w autokarze jadącym na koniec świata to jak z kontenera pełnego zapałek wylosować akurat tę jedną, złamaną. No dobrze, przesadziłam. To porównanie sprawdzi się już na trasie z Kielc do Mielca.

I ten właśnie Tomek Gębala, jeden z filarów formacji defensywnych wspomnianych wyżej drużyn (w tym miejscu przypomnijmy, że w minionym sezonie złapał na bloku Mikkela Hansena), od dawna niezmiernie irytuje kibiców jedną, z pozoru niewinną przypadłością – w ataku (niemal w ogóle) nie rzuca z drugiej linii. Dlaczego facet przewyższający o głowę wszystkich wokół, silny jak tur i do tego całkiem skoczny nie rzuca bramek z drugiej linii? Przez wieki nikt tego nie wiedział, aż wreszcie Tomek przerwał milczenie.

„Chciałbym o tym opowiedzieć z mojej perspektywy. Bo w sumie każdy mówi, że Rudy nie rzuca z drugiej linii (…), Norbert (klubowy social ninja - przyp. red.) się z tego śmieje – wiadomo, jaki on jest  (kto nie wie, niech uwierzy na słowo, że gdyby posadzić go w tym autokarze do Mielca obok Rudego, we dwóch szybko uzmysłowiliby współpasażerom, co na myśli mieli Depeche Mode w kultowym „Enjoy the silence” – przyp. red.), ale chciałbym to właśnie przedstawić z mojego punktu widzenia” – zaczyna Tomek na swoim vlogu.

Notabene, warto zajrzeć na nowopowstałe na YouTubie konto Tomka (linki poniżej), bo to jeden z najbardziej świadomych marketingowo zawodników, który wie, jak komunikować się z kibicami i jest na tę komunikację otwarty. Na swoim kanale zaprasza widzów do wspólnego spędzenia wakacji i dzieli się – w całej tej jego gadatliwości – naprawdę ciekawymi informacjami, np. odnośnie treningu czy właśnie rozwiązań taktycznych w drużynie.

Wróćmy do meritum. „Trzeba spojrzeć na to z dwóch stron. Po pierwsze, w zeszłym sezonie skupiałem się bardzo mocno na defensywie, bo to było moje główne zadanie, żeby środek bloku był w dobrej formie. Przez to dorzuciłem dużo mięśnia, a przy moim wzroście to sprawiło, że byłem wolniejszy” – wyjaśnia Tomek – „A musiałem go dorzucić, żeby dobrze radzić sobie z przeciwnikami, bo praca w obronie to ciężka harówka. Trzeba zderzyć się z jednym, z drugim, obejść kołowego, wytrzymać, dominować. Zazwyczaj właśnie środkowi obrońcy są bardzo silni. (…) Do tego musieliśmy zadbać o moje kolano, o to, żebym po kontuzji nie wrócił na stół. Żebym nie zagrał jednego sezonu na 110%, tylko kolejnych pięć sezonów, bo na tyle mam kontrakt, na 100%. Żebym dał wartość zespołowi.”

„Patrząc od strony ataku, pomimo tego, że rzut z drugiej linii jest prawdopodobnie moją największą bronią, to nie zawsze jest on taktycznie najlepszym rozwiązaniem i trzeba na to patrzeć trochę szerzej niż tylko: o, jestem wysoki, to tylko muszę rzucać. Czasem, przy mocnej obronie przeciwnika nie powinienem rzucać, bo to jest niewygodne. Może też nie powinienem pchać się na obronę, ale to jest kwestia, nad którą ja muszę popracować (…). Przez to, że nie zawsze rzucam, ludzie często mówią, że ‘Tomasz Gębala nie realizuje założeń czy oczekiwań trenera’. I tutaj trzeba zadać sobie dwa pytania. Pierwsze: skąd dana osoba zna oczekiwania trenera? Drugie: jeżeli ich nie spełniam, to dlaczego mam kontrakt na kolejnych pięć lat?”.

I z tą subtelnie wplątaną przez Tomka w kolejny odcinek vloga pointą Państwa pozostawiam. Jednocześnie serdecznie zapraszam do obejrzenia dotychczasowych epizodów „Rudego na wakacjach” i zasubskrybowania kanału Tomka na YouTubie. Po pierwsze dlatego, że (nie mówcie mu tego!), naprawdę sensownie gada. Po drugie, jak już się tam wygada, to kolegom z drużyny będzie żyło się lepiej.

DOTYCHCZASOWE ODCINKI VLOGA "RUDY NA WAKACJACH"

Rudy na wakacjach, odc. 3: Dlaczego Tomasz Gębala nie rzuca z drugiej linii?

 

Rudy na wakacjach, odc. 2: Tomasz Gębala odwiedza innych rudych

 

Rudy na wakacjach, odc. 1: Tomasz Gębala zaprasza do swojego świata

 

~

Vlog "Rudy na wakcjach" rozwinął się z projektu "Rudy w Egipicie", kiedy Tomek Gębala na klubowym kanale YouTube @kielcehandball pokazywał kibicom kulisy Mistrzostw Świata 2021. Kolejne odcinki wakacyjnego vloga będzie można oglądać do końca lipca. Możliwe, że Rudego w akcji zobaczymy jeszcze nie raz w trakcie nadchodzącego sezonu 2021/2022. Zapraszamy do subskrypcji kanału Tomka na YouTube!