14.11.2023, 15:47
News Komentarze

Industria Kielce wraca do gry w Lidze Mistrzów. "Zagrzeb to gorący teren"

Niedługo po powrocie z IHF Super Globe w arabskim Dammam przebywali w Kielcach zawodnicy Industrii. We wtorek trenowali w Hali Legionów, a już w środę rano udadzą się do Zagrzebia, by tam powalczyć o kolejne punkty w EHF Lidze Mistrzów. A o to na pewno łatwo nie będzie, choć żółto-biało-niebiescy są bez wątpienia faworytem czwartkowego starcia. 

W tej edycji Ligi Mistrzów przed własną publiczności ekipa prowadzona przez Nenada Sostaricia (choć w tym meczu pierwszy trener Chorwatów będzie nieobecny ze względu na uraz pleców i zastąpi go Andrija Nikolić) wygrała z Eurofarmem Pelister 27:18, z Kolstad Handball 31:20 i zremisowała z Aalborgiem Handbold 30:30. Wysoko z kolei, bo 23:30, przegrała z THW Kiel. W tym momencie zajmują szóstą pozycję w tabeli grupy A Ligi Mistrzów z pięcioma punktami na koncie. Kielczanie zaś są na czwartej pozycji z dwoma punktami więcej.

Poniżej przedstawiamy przedmeczowe wypowiedzi trenera Talanta Dujshebaeva oraz zawodników Michała Olejniczaka oraz Igora Karacicia.

2U1A2394

Talant Dujshebaev: - Cieszę się, że zawodnicy wracający po kontuzjach wytrzymali trudy Super Globe. Zagrać cztery mecze w sześć dni to było wyzwanie. Oczywiście widzieliśmy, że potrzebują jeszcze trochę czasu,  bo Alex Dujshebaev czy Szymon Sićko grali bardzo dobre w pierwszych połowach, ale w drugich już widać było zmęczenie. Jestem zadowolony z postawy zawodników, szkoda tego meczu z Magdeburgiem… Ale to, że mogliśmy uczestniczyć w turnieju w Dammam to wielka duma i zaszczyt. Mam niedosyt po meczu z Barceloną, ale też rozpiera mnie duma, że nasz klub zagrał w klubowych mistrzostwach świata. 

Dobrze, że z Zagrzebiem gramy w czwartek, mamy więcej czasu na odpoczynek. Ale też lepiej grać niż oglądać mecze w telewizji z kanapy. Wystarczy spojrzeć na takich zawodników jak Cupić, Dibirov czy Gojun, którzy wygrali wszystkie trofea. Naszym przeciwnikom należy się szacunek, ostatnie ich wyniki pokazują, że w swojej hali będą groźnym rywalem. Obrona tego zespołu robi wrażenie - każdy ponad 2 metry wzrostu i 100 kg wagi. 

Od lat ten zespół dostarcza zawodników do reprezentacji Chorwacji i jest trampoliną do wyjazdu do Niemiec czy Francji. 

Michał Olejniczak: - Zagrzeb to gorący teren, a przeciwnik jest trudny i wymagający. Udowodnił to we wcześniejszych meczach, bo rywale bardzo się męczyli, by wygrać. Mecz w Bitoli pokazał, że gra na Bałkanach toczy się do ostatniego gwizdka, nie inaczej będzie w Chorwacji. Wrócili do gry Alex Dujshebaev, Szymek Sićko, Andi Wolff. Mamy wreszcie leworęcznego zawodnika na prawym rozegraniu i nasza gra będzie bardziej płynna. 

Igor Karacić: - Jestem szczęśliwy, że 99 procent zespołu wróciło na boisko, bo nie pamiętam kiedy ostatni raz trenowaliśmy i graliśmy w pełnym składzie. Turniej w Arabii pokazał, że musimy jeszcze ciężej pracować i walczyć o każdy centymetr boiska, by wrócić na taki poziom sportowy, na jakim byliśmy rok temu. W Zagrzebiu mam dużo przyjaciół i jest to bardzo fajny zespół. Gra tam bramkarz Matej Mandić, który niedługo będzie pierwszym bramkarzem reprezentacji Chorwacji. Timur Dibirov ma 39 lat, Ivan Cupić 37 lat, ja 35, ale oni to skrzydłowy, muszą tylko biegać (śmiech). Mają dużo dobrych zawodników jak jeszcze lewy rozgrywający Edin Klis, jak obrońcy Jakov Gojun i Matic Suholeznik,. Ale myślę, że damy radę ich pokonać. 

Początek meczu siódmej kolejki EHF Ligi Mistrzów pomiędzy RK Zagrzeb a Industrią Kielce w czwartek 16 listopada o godz. 18.45. Transmisja w Eurosporcie 1.