30.11.2023, 23:37
News Komentarze

Komentarze po zwycięstwie z Eurofmem Pelister. "Forma rośnie"

Zadowoleni po zwycięstwie przeciwko Eurofarmowi Pelister z Macedonii byli drugi trener Industrii Kielce Krzysztof Lijewski oraz bramkarz Andreas Wolff. - Wyszedł nam bardzo dobry mecz w ataku i obronie - stwierdził trener Lijewski. 

W ostatnim w tym sezonie spotkaniu przed własną publicznością w Lidze Mistrzów Industria Kielce pewnie pokonała Eurofarm Pelister 35:25 (18:13). I to oznacza, że żółto-biało-niebiescy umocnili się na trzecim miejscu tabeli grupy A EHF Ligi Mistrzów.

Zwycięstwo Industrii Kielce umocniło ją na trzecim miejscu w tabeli. Sytuacja w grupie A robi się naprawdę ciekawa - po czwartkowym zwycięskie THW Kiel nad PSG, to Niemcy są liderem z 13 punktami, a tuż za nimi są Aalborg Handbold oraz Industria Kielce z punktem straty. W następnej kolejce żółto-biało-niebiescy zagrają na wyjeździe w środę 6 grudnia o godz. 18.45 z OTP Bankiem Pickiem Szeged.  

Prezentujemy pomeczowe wypowiedzi Krzysztofa Lijewskiego oraz Andreasa Wolffa.

Krzysztof Lijewski: - Początek meczu był wyrównany, a z każdą kolejną minutą się rozkręcaliśmy. Zdobyliśmy kilka bramek z kontrataku, co na pewno pozwoliło nam poczuć się pewniej na boisku i ułatwiło grę w dalszej części meczu. Cieszymy się z tego elementu. Cieszy też skuteczność, bo ta w ostatnich meczach była taka sobie. Wyszedł nam bardzo dobry mecz w ataku i obronie. 

Byliśmy przygotowani na bałkański temperament i nie daliśmy się zaskoczyć cechami wolicjonalnymi przeciwników. 

Lubię używać określenia „młotek w ręce”, dzisiaj Haukur Thrastarson pokazał, że go ma. Piłka po jego rzutach leci bardzo szybko, dzisiaj zdobył ważne bramki. Ten zawodnik zawsze był ważną częścią tej drużyny i udowodnił, że czas na parkiecie mu się należy. 

 

Andreas Wolff: - Po niezbyt dobrych meczach w Arabii Saudyjskiej i Zagrzebiu wróciliśmy na dobrą drogę. Zrobiliśmy ważne kroki do przodu. Cały zespół chciał wygrać ten mecz. Brakowało nam trochę Tomka Gębali, mam nadzieję, że szybko wróci. 

Dzisiaj mieliśmy dobrą skuteczność w ataku, pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną, którą ma jedną z największych poziomów skuteczności w Lidze Mistrzów. W ostatnich meczach mieliśmy jakąś mentalną blokadę, a dzisiaj pokazaliśmy, że mamy super rzuty. 

Codziennie robię krok do przodu, każdy mecz to dla mnie krok w rozwoju. Czuję, że jeszcze jest takich pięć, sześć piłek w meczu, które przed kontuzją bym obronił. Najważniejsze, że mogę pomagać zespołowi i wierzę, że wrócę na najwyższy poziom.