04.07.2005, 21:18

Nowe nadzieje

- Ten tydzień poświęcimy na rozruszanie nieco zastałych po urlopach kości- mówi trener Zbigniew Tłuczynski. - W sobotę będą jeszcze testy, w niedzielę dzień urlopu i wyjazd na Słowację- opowiada trener.
Na Słowacji, w górach zawodnicy nie będą mieli lekko bo czekają ich trzy treningi dziennie, w każdy dzień tygodnia.
- Później przejdziemy do treningów z piłkami, zaczniemy grać sparingi- mówi Tłuczyński. Trener Vive chce dużo grać, nawet ze słabszymi zespołami z niedalekiej okolicy- w Końskich, Sandomierzu czy Piotrkowie Trybunalskim.

 

Dziś na pierwszym treningu po urlopach było 18 zawodników. Z nowych twarzy pojawili się Michał Salami, Tomasz Rosiński. Nie było młodych zawodników, którzy wyjechali na zgrupowanie kady młodzieżowej (P.Podsiadło, M.Bartczak, P.Smołuch, P.Gawęcki), ani kolejnych- P.Rosiaka, K.Fiutka- oni zjawią sie w Kielcach lada dzień. Nie było również Macieja Stęczniewskiego, który jednak pojutrze dołączy już do zespołu, Andrzeja Bystrama, który przeszedł zabieg kolana i dopiero na obozie zacznie trenować, Piotra Grabarczyka, który do końca tygodnia ma "wydłużony" urlop oraz Patryka Kuchczynskiego- on pojawi się już jutro. Na hali nie pojawił się rownież awizowany wcześniej Pavel Nikiforov- prawdopodobnie będzie w środę lub w czwartek.
Gościnnie na treningu byli za to Mariusz Jurasik, Wojciech Bąblewski a pożegnalnie- Filip Kliszczyk. Dołączyli również dwaj gracze z drugiego zepsołu- Ł.Janyst i Ł.Kwieciński.


Do końca tygodnia zespół będzie trenował dwa razy dziennie, zazwyczaj na stadionie lekkoatletycznym.
- Zawodników musi ta piłka ręczna cieszyć, nie mogą tego traktować jak pracę- mówi trener Tłuczyński. - Z żadnym z nich nie miałem wcześniej osobistego kontaktu, ale już widzę, że są tu wartościowe osoby, możemy więc ugrać więcej niż w ostatnim sezonie.