20.10.2004, 19:17

Pograli zmiennicy

Nic nie mogło się stać, Vive miało pewnie wygrać i wygrało. Przeciwnik tej klasy niestety znacznie ustępuje naszej drużynie, przez co mecz po 20 minutch był już jednostronny...
Jeszcze przed meczem wiadomo było, że trener Malinowski da odpocząć Patrykowi Kuchczynskiemu, Filipowi Kliszczykowi i Aleksandrowi Litowskiemu- tych zawodników w ogóle nie było w protokole zawodów. Znaleźli się w nim za to innni doświadczeni gracze: Radek Wasiak, Adrian Anuszewski, Rafał Bernacki i Robert Nowakowski ale... żaden z nich nie zagrał nawet minuty.
Vive zaczęło mecz w niecodziennym składzie: Tkaczyk, Bystram, Hiliuk, Nikulenko (Sieczka J.), Sieczka P., Zydroń, Grabarczyk. W pierwszych minutach meczu u zawodników widać było jeszcze lekkie zagubienie i brak zgrania, przez co goście mogli przez chwilę cieszyć sie z korzystnego dla siebie wyniku. W 3 minucie było 1:3 dla Piotrkowa, 5 minut później 2:4, ale na tym się już skończyło. W 12 minucie był co prawda jeszcze remis, 5:5, ale chwile później, gdy kielczanie zacieśnili szyki obronne, a piłki bronił Jarek Tkaczyk, nasz zespół wyszedł na prowadzenie 8:5. W 22 minucie szóstą bramkę dla gości zdobył Świerad i było to ostatnie trafienie Piotrkovianina w tej części meczu. Nasi zawodnicy dorzucili za to 8 bramek i 1 połowa zakończyła sie wynikiem 16:6.

W miedzy czasie na parkiecie pojawili się Paweł Podsiadło i Kamil Sadowski, obaj grali już do końca spotkania. Druga połowa minęła bez większych emocji, różnicę klas dzielącą oba zespoły nadal było wyraźnie widać. Po 4 minutach gry było już 20:6, po czym na chwile grad bramek Vive przegrali goście rzucajac najpier kolejno 3 bramki (20:9), a później wymianie ciosów jeszcze trzy i na kwadrans przed koncem spotkania było 26:12 dla gospodarzy. Od tego momentu znów przez 10 minut przyjezdni nie potrafili pokonać bardzo dobrze broniacego Jarka Tkaczyka (56'- 30:12). Inna sprawa, że i Vive miało czasem problemy z precyzyjnym wyprowadzeniem kontry, przez co straciliśmy sporo piłek. Czasem brakowało również skutecznosci. W samej końcówce beniaminek znów dorzucił bramki, wygrywajac nawet ostatnie 5 minut 2:4, tak samo jak początek...

Pierwsze i ostatnie minuty to jednak mała część meczu. Pozostałą Vive zdecydowanie wygrało i ainkasowało kolejne 2 punkty w ekstraklasie.

 ||

Ze spotkania z przeciwnikiem, który nie mógł sprawic Vive problemów wyróżnić można Jarka Tkaczyka, bardzo dobrze spisujacego się w bramce, a także młodego Kamila Sadowskiego i Dimę Nikulenko. Nienajgorzej poszło też Pawłowi Podsiadle. Wszyscy nasi młodzi perspektywiczni gracze  powinni być jak najczęściej ogrywani w ekstraklasie, bo tylko tak zdobędą doświadczenie. Takie mecze można z powodzeniem do tego wykorzystywać.

Najskuteczniejszy w meczu był Wojciech Zydroń, potrafiacy znaleźć się w odpowiednim miejscu i wykończyc akcję pozycyjną czy kontrę. Nasz skrzydłowy miał może też i kilka zmarnowanych sytuacji, ale trzeba wziąźć poprawkę na to, ze jest tuż po kontuzji. To samo tyczy sie Andrzeja Bystrama.
Teraz naszą drużynę czeka spotkanie z AZS AWF Warszawa na wyjeździe, a później klasyk ekstraklasy- mecz Vive- Wisła Płock (27 Październik)

 

Vive: Tkaczyk; Grabarczyk 3/3, Zydroń 8//12 (0/1), Bystram 4/7, Hiliuk 5/8 (2/2), Nikulenko 5/11 (0/1), Sieczka P. 2/2, Podsiadło 2/6, Sadowski 3/5, Sieczka J.;

Piotrcovianin: Turowski, Matulski, Ner; Kowalczyk, Świerad 5, Maślak 2, Furman 1, Jabłoński 1, Batourine 2, Białaszek 2 (1), Gołuch 5;
Kary: 2min i 10min