17.08.2004, 13:12

Najlepiej złoty

Adrian Anuszewski przyszedł do naszego zespołu ze stołecznej Warszawianki, wcześniej grał w Olimpii Piekary Śląskie i Anilanie Łódź. W ubiegłym sezonie rzucając 174 bramki był siódmym strzelcem ekstraklasy. Gra na pozycji rozgrywającego- w miniony czwartek pierwszy raz pokazał się kieleckiej widowni.

 

- Długo się Pan zastanawiał nad przjściem do Vive?

- Nie, bardzo krótko.

- Po przejściu do Kielc mówił Pan o ofertach z innych klubów, nawet lepszych finansowo. Co to były za kluby?

- Miałem propozycję z Luksemburga, ale zrezygnowałem. Później odezwał się jeszcze Piotrków i Śląsk Wrocław.

- I dlaczego wybrał Pan właśnie Kielce?

- Przede wszystkim jest tu dobry klub, znakomicie zorganizowany, wszystko pracuje tak jak powinno. Ważne jest też, że jest stabilny, a to jest bardzo ważne w dzisiejszych czasach. No i oczywiście Vive wywalczyło nie tak dawno Mistrzostwo Polski, Puchar Polski, ostatnio wicemistrzostwo, więc jest to zespół z większymi aspiracjami.

- Kielce się podobają?

- Tak, mam już swoje mieszkanie, więc jestem bardzo zadowolony, mieszkam na fajnym osiedlu, wszystko jest OK...

- Zaaklimatyzował się Pan już?

- W klubie tak tak, pozostaje tylko sprawa gry. Na razie nie jestem kompletnie z niej zadowolony, ale miejmy nadzieję, że się to zmieni.

- Kibice kojarzą Adriana Anuszewskiego przede wszystkim z dobrej gry w Warszawiance. Po pierwszych sparingach w Vive niewiele można powiedzieć, ale nie wypadł Pan chyba imponująco...

- W Warszawiance grałem z chłopakami dwa lata, tu dopiero zaczynam a i od niedawna zaczeliśmy grać z piłkami. Ja na pewno nie jestem z siebie zadowolony, - to nie jest ten zawodnik, który grał w ubiegłym sezonie w Warszawiance. Nie wiem, jakiś jestem może ociężały, ale wszystko mam nadzieję wróci do normy i za miesiac forma przyjdzie, tak jak to było rok temu.

- W drużynie jest trzech rozgrywających. Na spotkanie będzie wychodzić zapewne tylko dwóch...

- To jest już kwestia trenera, których zawodników wystawi, którzy będą w lepszej dyspozycji. Do rozpoczęcia ligi pozostał jeszcze miesiąc i który z nas będzie najlepszy- będzie grał.

- Na innych pozycjach grywa Pan?

- Na lewej połówce grałem w Anilanie Łódź, w Piekarach Śląskich grałem na prawej stronie.

- Dużo próbuje Pan rzucać z biodra...

- Wydaje mi się, że jest to skuteczne, bo w tamtym sezonie właśnie z biodra rzucałem bardzo dużo bramek. Jest to ciężki rzut, trudno go opanować, więc jest też i mało popularny w Polsce.

- Co Pan chce zdobyć z Vive w tym sezonie?

- Chciałbym zdobyć w reszcie jakiś medal, najlepiej złoty albo srebrny, powalczyć w Pucharach, zaaklimatyzować się do końca i zacząć dobrze wypadać na treningach i w lidze.

- Wszyscy liczą, że przyczyni się Pan w dużym stopniu do tych sukcesów.

- Takie mam nadzieję.

- Dziękuję za rozmowę.