08.02.2004, 12:47

ROZGROMILIŚMY GWARDIĘ OPOLE

W polu zespół Gwardii nie mógł więc zmieniać żadnego zawodnika.

W 3. minucie był remis 1:1, a w 20.... 15:1. Vive grało bardzo dobrze w obronie, a do tego goście nie mogli pokonać Rafała Bernackiego. Nasze kontry były zabójcze. Na przemian Radek Wasiak, Patryk Kuchczyński, a potem wracający do drużyny po kontuzji Robert Nowakowski nie dawali szans bramkarzowi Gwardii. – Za tą połowę naszemu zespołowi należy się pochwała – skomentował nasz prezes Bertus Servaas.

Od początku drugiej połowy trener Daniel Waszkiewicz całkowicie zmienił skład. Nasz obrona nie była już tak szczelna i wykorzystali to goście. Gwardia łatwo zdobywała gole, ale cały czas prowadziliśmy kilkunastoma golami. W końcówce znów przycisnęliśmy w obronie i zdobyliśmy sześć goli z rzędu – w 56. minucie było 35:14.

Bardzo nas cieszy, że na trybunach zasiadło tak wielu kibiców. Widać, że na wszystkim brakowało ligowych spotkań. W piątek o godz. 18 gramy w stolicy z Warszawianką, a już w przyszłą środę, 18 lutego o godz. 19.30 wielki mecz w Kielcach – Vive kontra Wisła Płock. Już teraz zapraszamy!

VIVE KIELCE – GWARDIA OPOLE 37:16 (19:2)

Vive: Bernacki, Tkaczyk – Nowakowski 9, Paweł Sieczka 6, Kuchczyński 5, Wasiak 4, Hiliuk 3, Bielecki 3 (1 z rzutu karnego), Kliszczyk 2, Grabarczyk 2, Janyst 2, Zydroń 1, Litowski, Jarosław Sieczka.

Gwardia: Marchel, Ferst – Jagielski 9 (1), Gradowski 4, Śmieszek 1, Zajączkowski 1, Sawicki 1, Bułkowski.

Sędziowali: Jan Czochra i Robert Martyniuk (Lublin). Kary: 10 i 4 minuty. Widzów 700.