Marcin Baliński
Marcin Baliński
Marcin Baliński
Marcin Baliński
Marcin Baliński

LEKARZ KLUBOWY

 

 

Człowiek, który o zdrowiu zawodników PGE VIVE Kielce wie wszystko. Taki drużynowy Dr House, który poczuciem humoru i dystansem do rzeczywistości nawet trochę przypomina serialowego medyka. Przede wszystkim zaś, tak jak ekscentryczny bohater z laską, doskonale zna się na swoim fachu i nie raz "na żywca" musiał interweniować bez cienia zawahania, niosąc pomoc zawodnikom w najtrudniejszych przypadkach.

"Zdarzało się nastawianie stawów, np. łokciowego, co jest bardzo bolesne" - mówi dr Baliński - "Nie mogę mieć skrupółów w takich sytuacjach. Moją rolą jest pomóc, a dla ortopedów, którzy przez lata pracują na izbach przyjęć, jest to chleb powszedni. Ortopedia to bardzo ciężka specjalizacja, w której od pierwszych dni pracy spotykamy się z trudnymi przypadkami, bo urazowość w społeczeństwie jest bardzo duża."

Szczególnie duża jest zaś u profesjonalnych sportowców, którzy postanowili poświęcić się tak dynamicznej i kontaktowej dyscyplinie jak piłka ręczna. Handball należy do sportów najbardziej wymagających, przeznaczonych dla osób, które naprawdę górują pod względem fizyczności nad innymi. Dlaczego?

"Wynika to z przeciążeń i tempa. Ten sport ostatnio stał się bardziej dynamiczny, szybszy. Oczywiście, mamy lepiej rozwiniętą medycynę, lepsze metody zapobiegania kontuzjom, ale od paru lat znajdujemy się w fazie plateau rozwoju sportu. To znaczy, że weszliśmy na wyżyny ludzkich możliwości, że osiągnęliśmy pewien pułap, na którym bez wspomagania za dużo już nie zrobimy" - wyjaśnia dr Baliński.