Krzysztof Lijewski: Tomek zawsze będzie naszym kolegą
09.10.2018, 23:01
Komentarze

Krzysztof Lijewski: Tomek zawsze będzie naszym kolegą

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

Magda Pluszewska

  • Anna Benicewicz -Miazga
  • Foto

Anna Benicewicz-Miazga

  • Pressfocus
  • Foto

pressfocus

Sentymentalna podróż Tomasza Strząbały do Kielc dobiegła końca. Były drugi trener PGE VIVE, a obecny szkoleniowiec MMTS-u Kwidzyn został bardzo miło przyjęty w Hali Legionów. Kibice przywitali go brawami i wielokrotnie skandowali jego nazwisko, a zarówno przed spotkaniem, jak i po nim wiele było przyjemnych obrazków z udziałem trenera i kieleckiej ekipy. Sam mecz zakończył się zwycięstwem PGE VIVE Kielce 36:27, a jak ocenili nasi zawodnicy oraz trener, Kwidzyn wypadł w nim naprawdę dobrze.

Komentarze po meczu:

Talant Dujshebaev, trener PGE VIVE Kielce: Dla Tomka przyjazd do domu, gdzie pracował przez 27 lat, był na pewno dużym przeżyciem. Oczywiście chciał zrobić jak najlepszy wynik. Myślę, że Kwidzyn zagrał super mecz i pokazał się z najlepszej strony. Widać, że byli świetnie przygotowani taktycznie i wiedzieli, czego chcieli, wykonali dobrą pracę.

Krzysztof Lijewski, rozgrywający PGE VIVE Kielce: Nie patrzymy, kto jest naszym rywalem. Tomek Strząbała zawsze będzie naszym kolegą, wiele lat spędziliśmy razem i każdy ma do niego wielki szacunek. Życzymy jemu i jego drużynie wszystkiego najlepszego w każdym innym spotkaniu, ale w meczu z PGE VIVE na pewno nie. Tomek zawsze był kojarzony z tą drużyną, z tą halą i tym miastem, ale niestety, albo „stety” nadeszła nowa karta historii dla niego. Dzisiaj jego drużyna zagrała naprawdę fajny mecz, szczególne w pierwszej połowie, bo co rzucili, to wpadało. Wydaje mi się, że oni są na troszeczkę innym etapie budowania swojej drużyny, niż to jest w naszym przypadku, ale sprzedali się całkiem nieźle, nie mieli nic do stracenia.

Blaz Janc, skrzydłowy PGE VIVE Kielce: Najważniejsze, że na końcu wygraliśmy. Dziękuję kibicom i gratuluję zespołowi. Mamy teraz czas, by przygotowywać się do spotkania z Vardarem. Ostatnie piętnaście minut zagraliśmy naprawdę super, to dobry prognostyk. Nieważne, że Filip miał dziś gorszy mecz, jesteśmy drużyną i po meczu zawsze jesteśmy razem.

aaABM_0570

Filip Ivić, bramkarz PGE VIVE Kielce: W drugiej połowie zaczęła funkcjonować obrona, z której ciągnęliśmy kontry i szybki atak. Wygraliśmy niemal dziesięcioma bramkami, dziękuję mojemu zespołowi i kibicom, najważniejsze, że Lijowi i Arkowi nic się nie stało. Drużyna Tomka to młody zespół, a naprawdę ładnie walczył. Koncentrujemy się już tylko na Vadarze, to teraz dla mnie najważniejsze spotkanie.

Tomasz Strząbała, trener MMTS-u Kwidzyn: Po tym, co mój zespół pokazał dziś na boisku, jestem z niego dumny. Zawodnicy nie złożyli broni. Cały czas walczyli, nie kalkulowali i to mi się bardzo podobało. Tego ich uczę. Jestem bardzo zadowolony i myślę, że drużyna też. Czułem się dzisiaj doskonale. To był mecz bez presji, nie musieliśmy w nim zdobyć punktów, jakby to powiedział pewien znany piłkarz, to spotkanie to była dla nas truskawka na torcie (śmiech). Przeżywałem tę wizytę, bo byłem tu bardzo długo i z wieloma zawodnikami mam wspomnienia z najtrudniejszych czasów, które pozostaną już ze mną na zawsze. To wielkie wzruszenie być w tej hali i grać przeciwko nim, a miło też, że możemy uścisnąć sobie ręce. To naprawdę bardzo szczególna chwila w moim życiu.

aaABM_0533