Z pasji do sushi i piłki ręcznej
27.02.2019, 17:47
Poza boiskiem

Z pasji do sushi i piłki ręcznej

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

pluszewska 2

  • Anna Benicewicz-Miazga
  • Foto

Anna Benicewicz-Miazga

Obsługują bankiety VIP po meczach PGE VIVE Kielce, a na co dzień gości w lokalu przy ul. Klonowej 51 w Kielcach. Ich specjalnością jest sushi, którym szczerze się pasjonują. Nie obca jest im także piłka ręczna, a na meczach naszej drużyny pojawiają się nie od wczoraj i nie tylko w ramach pracy. Poznajcie załogę kieleckiego Wasabi Sushi.

 – Z sushi to jest tak, że najpierw człowiek go nie lubi, potem się przyzwyczaja, aż wreszcie uzależnia – śmieje się Damian.

To potężny mężczyzna o ciepłym uśmiechu, emanujący pasją do tego, co robi. Damian Stachura jest szefem kuchni Wasabi Sushi, przytulnego lokalu w pawilonie przy ul. Klonowej 51 w Kielcach, który prowadzi wspólnie z kolegami, Tomaszem Fałczykiem i Jarosławem Jasem. Wcześniej pracował w pierwszym lokalu sushi w Kielcach, przy ul. Paderewskiego, gdzie terminował u koreańskiego szefa kuchni, absolwenta elitarnej szkoły Hattori.

Wasabi Sushi na rynku istnieje od 2010 roku, a panowie wspólnie przyznają, że nie było łatwo przekonać kielczan do japońsko–koreańskiej kuchni.

– Gdy przychodzili do nas pierwsi goście, to mówili, że nie lubią sushi – mówi Tomek, którego rewirem jest pełna gości sala. Rozmawiamy zaledwie chwilę, o porze, którą jeszcze niekoniecznie można nazwać obiadową, a przez lokal przewija się wiele osób. Jedni siadają przy stolikach, inni odbierają dania na wynos.

– Pytaliśmy wtedy: a jadł pan je w ogóle kiedyś? Nie – odpowiadali goście. I tak próbowali, próbowali aż stali się naszymi stałymi gośćmi, którzy pozostali z nami do dzisiaj. 

W ofercie restauracji znajdziemy przede wszystkim sushi, ale są też inne dania kuchni orientalnej. Generalnie dużo ryżu i ryby, ale co ważne, ryba wcale nie musi być surowa.

– Jeśli ktoś nie lubi surowej ryby, to spokojnie może zacząć od grillowanego łososia albo w ogóle wykluczyć rybę, np. kosztując rolki z serkiem, kolorowymi warzywami i sezamem – przekonuje Damian – Tak, to nadal będzie sushi.

Ja muszę przyznać, że fanką sushi nigdy nie byłam. To nie jest danie, które można wsuwać codziennie na obiad, jak swego czasu stare dobre ziemniaki z kapustą i kotletem schabowym. Trzeba mieć na nie naprawdę ochotę. Trzeba też przyznać, że siedząc przy stoliku w Wasabi Sushi, obserwując krzątających się kucharzy, którzy w mig przygotowują kolorowe zawiniątka, ta ochota przychodzi od samego patrzenia na nie.

W lokalu przy ul. Klonowej 51 pracuje kilkanaście osób – ośmioro kucharzy, sześć osób obsługujących salę i do tego jeszcze kierowcy, rozwożący dania na zamówienie. Aż dziw bierze, że tyle osób mieści się na tak małej przestrzeni.

– Właśnie trochę się już nie mieścimy, więc myślimy o zmianie lokalu – śmieje się Tomek – Goście zawsze dziwią się, że jest nas aż tyle, ale taka jest specyfika tej kuchni. Wszystko jest robione a’la carte, czyli dopiero po zamówieniu gościa, zaczynamy proces przygotowania, a to wymaga odpowiedniej liczby rąk do pracy.

– By utrzymać jakość, na czym nam bardzo zależy, musimy mieć taką liczbę osób – wyjaśnia Damian – Działamy w trzech obszarach: obsługujemy salę, przygotowujemy dania na wynos i realizujemy to, z czego się wywodzimy, czyli dowozy. Gdy przychodzi sobota, godzina osiemnasta i całe Kielce głodnieją, ten sztab ludzi ma zastosowanie, jeszcze wręcz ze dwie osoby by się przydały!

Panowie Tomasz i Damian od dziecka interesują się piłką ręczną. Tomek sam trenował tę dyscyplinę, ucząc się w szkole na Barwinku i swego czasu został nawet mistrzem województwa. Obaj panowie od lat chodzą na mecze PGE VIVE Kielce.

– Pamiętam jeszcze mecze na Krakowskiej – wspomina Tomek – W hali było się cztery godziny wcześniej, kładło się na ławce szalik, by zająć miejsce, bo nie było jeszcze krzesełek! Po meczu chodziło się nie dotykając ziemi, takie było parcie przy drzwiach!

Obecnie panowie przychodzą na mecze już nie tylko jako kibice. Restauracja Wasabi Sushi obsługuje bankiety VIP na meczach PGE VIVE Kielce w Hali Legionów, przygotowując pyszności, które błyskawicznie znikają ze stołów.

Jeśli macie ochotę skosztować wyśmienitego sushi, koniecznie sami zajrzyjcie na Klonową 51. Bez względu na to, czy jesteście smakoszami kuchni japońskiej, czy dopiero początkującym entuzjastami kolorowych rolek, znajdziecie tam coś dla siebie. Personel Wasabi Sushi zaproponuje Wam dania odpowiednie do Waszych preferencji smakowych. Wspomnijcie przy okazji, że jesteście kibicami PGE VIVE Kielce, a z pewnością będziecie mogli ciekawie podyskutować o ulubionych zawodnikach i ich boiskowych dokonaniach w tym sezonie!