Pokazali wielką klasę w Lidze Mistrzów! Czy podobnie będzie w Kielcach?
07.03.2019, 14:54
Zapowiedź

Pokazali wielką klasę w Lidze Mistrzów! Czy podobnie będzie w Kielcach?

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

pluszewska 2

  • Tomasz Fąfara
  • Foto

Tomasz Fąfara

Przed nami najbardziej elektryzujące spotkanie PGNiG Superligi! W piątek, 8 marca, o godz. 18:30, w ramach 21. serii rozgrywek zmierzymy się w Hali Legionów z Orlen Wisłą Płock! Nasi rywale ostatnio pokazali wielką klasę w rozgrywkach Ligi Mistrzów i w Kielcach szykuje się naprawdę dobry pojedynek! Bilety na ten mecz można jeszcze nabywać za pośrednictwem systemu eBilet.pl!

Po ostatnim weekendzie wszyscy są pod wrażeniem występu Nafciarzy w Lidze Mistrzów! Podopieczni Xaviego Sabate pokonali Bjerringbro Silkeborg 27:20, odrabiając czterobramkową stratę do rywali z pierwszego pojedynku baraży o 1/8 finału. Choć mogłoby się wydawać, że w Kielcach sukces Orlen Wisły nie zostanie raczej miło przyjęty, wcale tak nie jest! Trener i zawodnicy PGE VIVE zgodnie przyznają, że cieszą się z awansu naszych piątkowych rywali do fazy Last 16 Ligi Mistrzów.

Wielki szacunek dla Wisły! – mówi Talant Dujshebaev – Gdy Płock gra na arenie międzynarodowej, nigdy nie patrzę na ich mecz jako kibic Kielc, a jako kibic całej piłki ręcznej w Polsce. To dobra wiadomość dla naszego rozwoju, Nie ma co kłamać, bardzo cieszymy się ich sukcesem.

Na pewno nikt się nie spodziewał, że wygrają taką różnicą bramek – dodaje Mateusz Jachlewski – Jechali do Silkeborga, by odrobić cztery, tym bardziej było im ciężko, bo wiedzieli, że muszą gonić, a nie bronić przewagi. Zagrali świetny mecz, szczególnie drugą połowę. Z perspektywy naszej dyscypliny to super, że ta drużyna awansowała do najlepszej szesnastki.

Najwięcej pochwał zgarnia Adam Morawski, który w drugiej połowie meczu Wisły z Silkeborgiem zamurował bramkę.

To, co zrobił Loczek, jest niesamowite! Jeśli dobrze pamiętam, wpuścił tylko cztery bramki, bo piątej akcji już nie bronił. Zagrał mecz życia! – zachwyca się trener Dujshebaev.

Jestem pod wrażeniem, miał bardzo wysoką skuteczność w drugiej połowie, wow! – dodaje Angel Fernandez.

Widziałem już wcześniej, że to dobry bramkarz, parę razy w tym sezonie pokazał swoje – mówi Arciom Karalok – Ale to co zrobił z Silkeborgiem, to chyba może być jeden mecz na rok!

Acha, czyli możemy odetchnąć, że w Kielcach Loczek nie sprawi nam takiego problemu, jak Duńczykom w Silkeborgu?

Nie no, skoro taki mecz zdarzył mu się raz, to może się zdarzyć i drugi – uśmiecha się Białorusin – Musimy zawsze spodziewać się najlepszej możliwej dyspozycji.

Po pierwszym meczu tego sezonu pomiędzy PGE VIVE a Orlen Wisłą w Płocku, wszyscy byliśmy trochę przygaszeni, że nie ma już co liczyć na wielkie emocje Świętej Wojny. Kielczanie w Orlen Arenie wygrali wyraźnie 31:24. Gospodarze spotkania nie mieli niemal żadnych argumentów, którymi mogliby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ich jednymi jasnymi punktami byli skrzydłowi i Marcin Wichary.

Od tego czasu przez Płock przeszły wichury i tornada, klub ma nowego prezesa, a poprzedni, Adam Wiśniewski, został dyrektorem sportowym. Na środku rozegrania na dobre zagościł Nacho Moya, który niedawno przedłużył kontrakt z Nafciarzami do końca sezonu, a do gry wrócił kontuzjowany wcześniej Tomasz Gębala. Szczególnie ten ostatni pochłania dużo uwagi podczas przygotowań do piątkowego meczu.

W pierwszym spotkaniu z nami Nafciarze grali praktycznie w pełnym składzie, brakowało im tylko Tomka Gębali – mówi Mateusz Jachlewski –  Na pewno dużo im dał w tym dwumeczu z Silkeborgiem. Jest to zawodnik na którego trzeba zwrócić uwagę, wcześniej go wyprzedzić, wyjść do niego, bo dysponuje świetnymi warunkami fizycznymi. Jeżeli pozwolimy mu nabiegać i rzucać, to możemy mieć problem.

Tomek ma dobry rzut z dystansu, dzięki niemu Płock ma teraz lepszą, wyższą obronę – ocenia Arciom Karalok.

Kielczanie są ostatnio w świetnej dyspozycji. Co prawda przegrali ostatnie trzy mecze w Lidze Mistrzów, ale każdy kto oglądał te spotkania, widział, jak blisko byli zwycięstwa za każdym razem. Postawa całego zespołu PGE VIVE zasługuje na ogromny szacunek. Grając bez podstawowych rozgrywających, Michała Jureckiego, Alexa i Daniela Dujshebaevów, pokazali piłkę ręczną na najwyższym poziomie. Dziury po kolegach doskonale załatali gracze tacy jak Blaz Janc czy Uladzislau Kulesh, a na środku rozegrania wzrost jakości dał nam wracający po kontuzji Luka Cindrić.

Wszystko wskazuje więc na to, że w piątkowe popołudnie czeka nas świetny mecz! Nie trzeba nawet wspominać, jak ważne będzie w nim wsparcie kieleckiej publiczności!

Już nawet sam trener Talant mówi nam, że doskonale wie, że nie musi nas dodatkowo motywować na ten mecz. Ja wiem, co znaczy rywalizacja z Płockiem. Wszyscy damy z siebie ponad sto procent! – zapowiada Angel Fernandez.

Liczymy też na 100% frekwencji i ponad 100% zaangażowania w doping na trybunach! Spotkanie z Orlen Wisłą Płock rozpocznie się 8 marca, o godz. 18:30, ale zapraszamy do Hali Legionów dużo wcześniej, by już na rozgrzewce wspierać zespół Mistrzów Polski! Tych, którzy nie mogą w piątek pojawić się w hali, zapraszamy przed telewizory, do nSport+ od godz. 18:00.