A. Karalok: Zrobiliśmy swoje
26.03.2019, 21:36
Komentarze

A. Karalok: Zrobiliśmy swoje

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

pluszewska 2

  • Olga Pierzak
  • Foto

olga pierzak

Jak na ligowe realia, to relatywnie niską, ale wciąż bezpieczną przewagą, zakończyliśmy wtorkowe spotkanie 25. serii PGNiG Superligi w Kielcach. PGE VIVE pokonało Chrobrego Głogów 35:27, zdobywając kolejne ligowe punkty i poprawiając ostatnie niedociągnięcia przed sobotnim pojedynkiem z Motorem Zaporoże w Lidze Mistrzów. "Zrobiliśmy swoje" - skwitował obrotowy PGE VIVE Kielce, Arciom Karalok.

Uros Zorman, drugi trener PGE VIVE Kielce: Cieszymy się, że wygraliśmy, że to był w miarę spokojny mecz i że zakończyliśmy bez dodatkowych kontuzji. Najwięcej pracowaliśmy dziś nad tym, by zapomnieć o rywalizacji z Zaporożem.  Cały mecz kontrolowaliśmy wynik i spokojnie odnieśliśmy zwycięstwo. Teraz już znów pełne skupienie na kolejnym rywalu, w Lidze Mistrzów żaden mecz nie jest łatwy, a w tej fazie kto przegra, ten odpada.

Arciom Karalok, obrotowy PGE VIVE Kielce: Gratulacje dla Głogowa! Wiemy, że mamy pierwsze miejsce przed play-offami, zrobiliśmy swoje i teraz skupiamy się na Motorze. Graliśmy dziś z nastawieniem, że mamy mało czasu do sobotniego spotkania i musieliśmy się dobrze na nie fizycznie przygotować. Będzie ciężko, będzie zupełnie inny mecz niż na Ukrainie!

Arkadiusz Moryto, skrzydłowy PGE VIVE Kielce: Pierwszym założeniem dziś było to, by wygrać i by każdy pozostał zdrowy. Drugim było to, by niektóre schematy, których nie użyliśmy w Zaporożu zbyt dużo, przećwiczyć. Myślę, że udawało się to dzisiaj. Nie mogę zdradzać, co to jest dokładnie, ale kto wie, może Julen Aginagalde zagra na prawym rozegraniu, jak dzisiaj (śmiech). Julen jest uniwersalnym zawodnikiem, jednym z najlepszyc na świecie, jak my uważamy i jak on sam uważa (śmiech)! Może zagrać na każdej pozycji, może też zagra na prawym rozegraniu.

Jarosław Cieślikowski, trener SPR Chrobry Głogów: Trochę gapiostwa i braku pewności siebie z naszej strony w Kielcach. Kielce nie wybaczają błędów. Mieliśmy szansę na zdobycie więcej liczby bramek. Generalnie z postawy moich zawodników jestem zadowolony, bo walczyli do samego końca. Nie raz podjęcie nadmiernego ryzyka kończy się błędem, trzeba czasem zachować więcej chłodnej głowy. Stres mógł trochę zadziałać, więc ręka pewnie kilka razy zadrżała.

Jakub Orpik, obrotowy SPR Chrobry Głogów: To super uczucie zagrać w Kielcach z PGE VIVE, z takich meczów zbieramy zawsze najwięcej doświadczenia. Chłopaki pokazują, co potrafią i można ich naśladować. Nie wiem, czy można cieszyć się przegraną, ale z takim przeciwnikiem osiem bramek straty to nie jest dużo.