Do Szczecina po kolejne zwycięstwo
06.09.2019, 13:32
Zapowiedź

Do Szczecina po kolejne zwycięstwo

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

  • Anna Benicewicz-Miazga
  • Foto

Anna Benicewicz-Miazga

W sobotę, 7 września, o godz. 17:00 drużyna PGE VIVE Kielce zagra w pierwszym wyjazdowym meczu PGNiG Superligi sezonu 2019/20. W ramach 2. serii kielczanie zmierzą się z Sandrą SPA Pogoń Szczecin.

Takie czasy za chwilę odejdą w zapomnienie. To pierwsze i ostatnie chwile komfortu, gdy kielczanie mają cały tydzień na przygotowania do kolejnego przeciwnika, zanim rzucą się w wir sezonu. W sobotę, 7 września, rywalem drużyny PGE VIVE Kielce będzie Sandra SPA Pogoń Szczecin. Potem jeszcze tylko spotkanie z NMC Górnikiem Zabrze w domu i wyjazd na pierwszy mecz Ligi Mistrzów z THW Kiel.

Ja akurat lubię okres, w którym rozgrywamy mecze co trzy dni – śmieje się skrzydłowy PGE VIVE, Arkadiusz Moryto – Treningi są mniej intensywne, jest więcej grania i można skupić się w pełni na tym, do czego przygotowujemy się cały sierpień i kawałek września.

Tak naprawdę im więcej meczów zagramy przed spotkaniem z Kielem, tym lepiej – dodaje trener Talant Dujshebaev – Tym więcej możliwości do zgrywania się i przygotowywania do otwarcia Ligi Mistrzów.

Za kielczanami inauguracja sezonu w Hali Legionów, która wypadła naprawdę dobrze pod każdym względem. Zawodnicy stanęli na wysokości zadania, wygrywając z Mielcem 33:20, a kibice zaczynając z wysokiego frekwencyjnego C – sobotni mecz PGE VIVE ze Stalą oglądało ponad dwa tysiące kibiców, co było najlepszym wynikiem w przekroju całej pierwszej serii we wszystkich klubach Superligi.

Było super – mówi Arek Moryto – Fajnie, że kibice przyszli, było naprawdę sporo osób, jak na mecz polskiej ligi. Nowi zawodnicy mogli poczuć przedsmak tego, co będzie działo się w Lidze Mistrzów!

Teraz przed naszą ekipą pierwszy mecz wyjazdowy ligi, choć w tym przypadku raczej „wylotowy”, bo drużyna poleci do Szczecina samolotem. Dla nowych zawodników to wciąż podróż w nieznane, bo wielu z nich z polskimi drużynami mierzy się po raz pierwszy.

Wcześniej, w lidze francuskiej, znałem wszystkie drużyny, teraz nie znam prawie żadnej – przyznaje Romaric Guillo – Ale to nie problem, praktycznie w kwestii przygotowań wiele się nie zmienia. Kluczem jest głowa, za każdym razem muszę się maksymalnie skupić, by zrealizować założenia, które mamy na dane spotkanie.

Czego możemy spodziewać się po sobotnim rywalu? W szeregach szczecinian personalnie zbyt wiele się nie zmieniło w porównaniu z minionym sezonem. Wzmocniono bramkę, dołączono do zespołu wychowanków na lewej stronie boiska. Ekipa Rafał Białego solidnie przepracowała okres przygotowawczy, ale na otwarcie sezonu, w pierwszej serii przegrała z Gwardią Opole 24:33

Szczecin w okresie przygotowawczym w meczach sparingowych prezentował się dobrze – mówi Arkadiusz Moryto – Myślę, że rywale są dobrze przygotowani do sezonu, na pewno musimy się nastawić na to, że to nie będzie łatwy mecz. To mieszanka młodych i doświadczonych zawodników, kiedy młodzież nie daje sobie rady, to starsi pomagają. Musimy zagrać twardo w obronie i konsekwentnie w ataku, prezentować szybki atak i kontrę. Miejmy nadzieję, że przebieg meczu będzie podobny do tego z Mielcem.

Myślę, że to stabilny przeciwnik, który pod koniec roku, pod wodzą „starego” nowego trenera bardzo dobrze sobie radził. Teraz gra bardzo agresywnie, 6-0 z głębokim wyjściem. Widać rękę Rafała Białego, to trener, który wie, czego chce i wykorzysta atuty swojego zespołu w stu procentach – dodaje trener Talant Dujshebaev.

W Szczecinie znów zabraknie na pewno Branko Vujovicia, który na tegoroczny oficjalny debiut wciąż musi poczekać ze względu na złamany nos i niemożność występowania w masce, czego zabraniają przepisy.

Na razie Branko nie może grać, zielone światło dostanie prawdopodobnie dopiero po meczu z Kielem – mówi trener Dujshebaev.

Na parkiecie nie zobaczymy też na pewno rehabilitujących się Mateusza Jachlewskiego, Daniela Dujshebaeva i Tomasza Gębali. Pod znakiem zapytania stoi występ Arcioma Karaloka, który w ostatnich dniach miał gorączkę. Na parkiet wróci natomiast Uladzislau Kulesh, który w pierwszym meczu z Mielcem pauzował ze względu na aktualne wciąż zawieszenie z finałów ligi zeszłego sezonu z Płockiem.

Mecz 2. serii PGNiG Superligi z Sandrą SPA Pogoń Szczecin odbędzie się w sobotę, 7 września, o godz. 17:00. Ze spotkania nie będzie transmisji telewizyjnej, jego przebieg będzie można śledzić za pośrednictwem Statscore.