W pięciu też można trenować
07.01.2020, 23:48
News

W pięciu też można trenować - przygotowania do drugiej części sezonu 2019/20 rozpoczęte!

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

  • Anna Benicewicz-Miazga
  • Foto

Anna Benicewicz-Miazga

Drużyna PGE VIVE Kielce w poniedziałek, 6 stycznia, wznowiła treningi. Na zajęciach stawiło się jedynie… pięciu zawodników. Pozostali przebywają na zgrupowaniach kadr narodowych przez rozpoczynającymi się w czwartek mistrzostwami Europy.

Podczas gdy aż dwunastu zawodników PGE VIVE Kielce weźmie udział w rozpoczynających się za dwa dni mistrzostwach Europy 2020, w Kielcach do drugiej części sezonu przygotowuje się pięciu zawodników Mistrzów Polski. Na pierwszych treningach w Hali Legionów stawili się Krzysztof Lijewski, Mariusz Jurkiewicz, Mateusz Jachlewski, Romaric Guillo i Doruk Pehlivan.

Zawodnicy przez najbliższy czas będą trenować głównie dwa razy dziennie, z małymi odstępstwami. Do południa zajęcia motoryczne prowadzić będzie trener Krzysztof Paluch, a po południu o treningi z piłkami zadba trener Talant Dujshebaev.

Wszyscy zawodnicy wrócili w świetnej formie. To znaczy pięciu – chwalił kielczan, śmiejąc się, trener Krzysztof Paluch – Mieli rozpisane, co mieli robić w trakcie świąt, wszyscy są zdrowi, ważą tyle samo co przed przerwą. To profesjonaliści. Sztab trenerski jest nawet w lepszej formie, ale po półtora kilograma do przodu na głowę.

Przed Mistrzami Polski teraz bardzo trudny okres, który do ulubionych nie należy. Obciążenia będą stopniowane, a nad wszystkim będzie czuwał Krzysztof Paluch.

Pierwszy tydzień to adaptacja do obciążeń, drugi tydzień będzie już naprawdę ciężki. Do południa siłownia i bieganie, po południu dołączy do nas kilku juniorów, byśmy mogli porobić cokolwiek z piłkami – wyjaśnia trener Paluch.

W tak okrojonym składzie wciąż można robić wiele rzeczy – przekonuje skrzydłowy PGE VIVE, Mateusz Jachlewski – Grać jeden na jeden, dwa na dwa, ćwiczyć takie małe elementy gry na jedną połowę, bez jakiegoś wielkiego biegania, lub indywidualne rzuty i kontry.

W miarę trwania mistrzostw do drużyny będą dołączać kolejni zawodnicy, których drużyny narodowe będą odpadać z turnieju. Ci, którzy odpadną najwcześniej, dostaną trochę czasu wolnego na odpoczynek. Ci, którzy zajdą najdalej, będą musieli wrócić do klubu niemal z marszu.

Jeśli chłopaki odpadną po fazie grupowej, czyli w przyszłą środę zakończą turniej, dostaną wolne do końca tygodnia, by mogli te trzy, cztery dni odpocząć. 26 stycznia jest finał, jeśli nasi zawodnicy tam dotrą, to potem niestety już 28. stycznia będą musieli być w Kielcach – mówi trener Talant Dujshebaev.

Pierwszy mecz w 2020 roku kielczanie zagrają na wyjeździe 29 stycznia, a ich rywalem będzie beniaminek PGNiG Superligi, Grupa Azoty Tarnów.