Juniorów trzech i wysoka wygrana z Kwidzynem!
22.02.2020, 18:26
Mecz

Juniorów trzech i wysoka wygrana z Kwidzynem!

W meczu 22. serii PGNiG Superligi drużyna PGE VIVE Kielce pokonała MMTS Kwidzyn 45:32. Wyrównane spotkanie trwało tylko nieco ponad kwadrans, pod koniec pierwszej połowy kielczanie wrzucili piąty bieg i rozpoczęli budowanie przewagi. Wielu zawodników otrzymało dziś od trenera Talanta Dujshebaeva wolne, więc na parkiecie zobaczyliśmy aż trzech juniorów, Miłosza Wałacha, Cezarego Surgiela i debiutanta Filipa Zdziecha. Poza składem znaleźli się Romaric Guillo, Arkadiusz Moryto, Angel Fernandez, Mateusz Kornecki oraz Uladzislau Kulesh, a także kontuzjowani Tomasz Gębala i Mariusz Jurkiewicz.

PGE VIVE Kielce – MMTS Kwidzyn 45:32 (22:16)

PGE VIVE Kielce: Wolff, Wałach – Vujović, Karacić, A. Dujshebaev, Pehlivan, Aginagalde, Jachlewski, Janc, Lijewski, Surgiel, Zdziech, D. Dujshebaev, Karalek

MMTS Kwidzyn: Szczecina, Matlęga – Grzenkowicz, Kryński, Peret, Adamski, Biegaj, Guziewicz, Metz, Ossowski, Potoczny, Kutyła, Landzwojczak, Przytuła

STATYSTYKI [STATSCORE]

Kielczanie wystawili przeciwko rywalom obronę 5-1, która ostatnio przyniosła dobry skutek na wyjeździe w Zaporożu. Wysunięty na „jedynce” Blaz Janc pilnował rozgrywających MMTS-u Kwidzyn, którzy mimo wszystko radzili sobie całkiem nieźle. Po pierwszym kwadransie prowadziliśmy „tylko” 10:7.

W dwudziestej drugiej minucie, zastępując chwilowo Daniela Dujshebaeva, który otrzymał dwuminutową karę, na parkiet wbiegł Filip Zdziech. Osiemnastoletni obrotowy tym samym zadebiutował w seniorskich rozgrywkach PGNiG Superligi. Zawodnik juniorskiej ekipy PGE VIVE na boisko wszedł jako drugi obrotowy, zabiegający na koło z lewego skrzydła. Po dwóch minutach Filip ponownie zbiegł na ławkę, a Dani wrócił na parkiet.

Dobry okres gry notował Artsem Karalek. Obrotowy wykorzystywał podania Igora Karacicia oraz asekurował rzuty kolegów i w krótkim czasie zdobył dla swojego zespołu cztery bramki. Tymczasem zespół powoli wypracowywał coraz większą przewagę i pierwszą połowę wygraliśmy 22:16.

Na drugą część gry do bramki wszedł Miłosz Wałach, który zastąpił między słupkami Andreasa Wolffa. Na lewym skrzydle zameldował się natomiast Cezary Surgiel. Czarek radził sobie świetnie i w ciągu kwadransa zdobył pięć bramek w sześciu próbach. Po tym czasie nastąpiła wymiana juniorów na parkiecie – Czarek zszedł na ławkę, a do gry powrócił Filip Zdziech, który ponownie w ataku występował jako drugi obrotowy obok Artsema Karaleka.

„Arczi” rozgrywał drugi z rzędu świetny mecz. Białorusin w Zaporożu rzucił osiem bramek, a dziś zdobył o jedną więcej. Bardzo dobrze radzili sobie także Doruk Pehlivan i Julen Aginagalde – obaj siedmiokrotnie pokonywali dziś bramkarzy rywali. Cały czas bez trafienia pozostawiał debiutant, Filip Zdziech. Obrotowy zdobył jednak wreszcie swoje pierwsze trafienie w Superlidze, które jednocześnie było ostatnim golem tego spotkania. Podczas kontry Mateusz Jachlewski sam miał możliwość zdobycia bramki, ale oddał piłkę Filipowi, którzy przy salwie radosnych okrzyków z kieleckiej ławki ustalił wynik meczu na 45:32.