Podróże bezdotykowe, czyli wakacje po pandemii
02.06.2020, 15:36
Wywiad Poza boiskiem

Podróże bezdotykowe, czyli wakacje po pandemii

Partnerzy projektu JoinBertus – dyrektor zarządzający firmy In Style Travel, Bartłomiej Fecko, oraz Piotr Klim, ekspert turystyki luksusowej, opowiadają o nowej rzeczywistości podróżniczej, w której przyjdzie nam funkcjonować. Jak będą wyglądać nasze najbliższe wakacje? Zapraszamy do lektury wywiadu!

 

Projekt JoinBertus: Ostatnie miesiące skreśliły plany wielu osób w kwestii podróży i spędzenia niezapomnianych wakacji. Nastał bardzo trudny czas dla całej branży turystycznej oraz powiązanych z nią segmentów biznesu, jak np. linie lotnicze. Jak klaruje się przyszłość turystyki? Czy w tym roku klient będzie mógł bezproblemowo odpocząć za granicą?

Bartłomiej Fecko, dyrektor zarządzający w firmie In Style Travel: Od działań lokalnych do globalnych – turystyka powraca stopniowo. By cieszyć się podróżami pełną piersią, turyści muszą być przede wszystkim bezpieczni. Do nowego trybu podróżowania dostosowywane są odpowiednie produkty, procedury, reżim sanitarny.

Głównym celem technologicznym jest tzw. podróż bezdotykowa, ale kwestie prewencyjne pozwalające na przywrócenie lotów w tym momencie to przede wszystkim testy, higiena, dystans, automatyczne kontrole i systemy filtrowania powietrza. Na kolejne tygodnie planowane jest otwarcie granic poszczególnych państw i wznowienie lotów między wybranymi portami. Oficjalny protokół bezpieczeństwa w hotelarstwie opublikował rząd Grecji, która otworzył się dla turystów pierwszego czerwca. W ślad za nim idą inne kierunki, m.in. Włochy, Chorwacja czy Czarnogóra. Goście hoteli luksusowych, w których ceni się komfort i prywatność, oczywiście najmniej odczują nowy reżim. Najbliższe tygodnie będą miały kluczowe znaczenie dla Polaków, którzy z niecierpliwością oczekują na wakacje w Basenie Morza Śródziemnego.

Pamiętajmy, że kiedy przemieszczanie się jest nadal utrudnione, źródłem radości jest już samo snucie planów na przyszłość. W pewnym sensie zaczynamy konsumować wycieczkę, gdy tylko zaczynamy o niej myśleć. Zapewnijmy sobie odrobinę takiej przyjemności, gdy najbardziej tego potrzebujemy. Jednocześnie działania hotelarzy i linii lotniczych skupiają się na bardziej elastycznej polityce rezerwacyjnej, dzięki czemu możemy planować już w tym momencie wyjazdy na lato i drugą połowę roku bez ponoszenia ryzyka finansowego.

Czy kryzys gospodarczy, który odbił się również na możliwościach finansowych społeczeństwa, wpłynął lub wpłynie na kierunek, jaki obrała firma In Style Travel? Czy to dobry moment na luksusowe, niezapomniane wakacje? 

Piotr Klim, ekspert turystyki luksusowej w firmie In Style Travel: Branża dotkliwie odczuwa skutki pandemii, jednak wąski rynek turystyki luksusowej daje największe nadzieje na szybkie odrodzenie. Pod warunkiem, że pozwolą na to kwestie bezpieczeństwa. To podstawa. Podczas każdego kryzysu planujemy wydatki rozsądniej, obawiając się o to, co przyniesie przyszłość. Trudno jednak ograniczyć potrzebę wszystkich doznań, jakie oferuje turystyka. Podróżowanie już dawno przestało być ekstrawagancją, to styl życia. Wszyscy jesteśmy obywatelami świata.

Warto też pamiętać, że same usługi turystyczne są bardzo specyficzne, ponieważ oprócz wymiernych korzyści mają wartość sentymentalną. Potrzebę wypoczynku definiujemy dziś już nie tylko jako ucieczkę od codziennej rutyny i obowiązków, ale również okazję do budowania relacji z najbliższymi, pasję odkrywania, poszukiwania inspiracji i odzyskiwania życiowej energii.

Czas niepewności może wywołać tymczasowe zawieszenie planów wakacyjnych, ale dostosujemy się do nowej rzeczywistości, a towarzyszące obecnej sytuacji niepożądane emocje i zmęczenie tylko zwiększą chęci do podróżowania. Pierwsze statystyki z Chin po lockdownie potwierdzają wzrost sprzedaży luksusowych towarów i usług, w tym turystycznych. Wierzę, że jeśli wszystkie kraje będą stopniowo otwierać swoje granice wdrażając środki bezpieczeństwa, po kryzysie w branży czeka nas jeszcze dobra passa i wiele podróży w drugiej połowie roku.

Wiele firm, mając przed sobą perspektywę bankructwa, zostało zmuszonych do dokonania znaczących zmian w swojej polityce działania, skali zatrudnienia itp. Jaka jest według Pana granica takich zmian?

B.F.: Tryb pracy w czasie społecznej izolacji i przymusowej kwarantanny udowadnia przede wszystkim, jak wiele projektów jesteśmy w stanie realizować drogą elektroniczną. Proces cyfryzacji jest dobrą zmianą. Nie sprawdzi się ona jednak w każdym aspekcie pracy. Wraz z postępem technologicznym rola człowieka w biznesie się zmienia, ale nadal jest szalenie ważna.

Istotą In Style Travel jest spersonalizowany serwis, który wyklucza ograniczenie kontaktu i przeniesienie operacji do systemów elektronicznych umożliwiających zakupy on-line. Nasz zespół jest kameralny, ale bogaty w osobowości i to jego atut. Na sukces każdego projektu ogromny wpływ ma zarówno kreatywność doradcy, jak i analiza oczekiwań oraz wymiana dotychczasowych doświadczeń. Fundamentem świadczonej usługi jest przede wszystkim człowiek – ekspert turystyki luksusowej, otwarty na potrzeby drugiego człowieka, Klienta. Goście In Style Travel mogą być w stałym kontakcie 24/7 ze swoim doradcą, który jest odpowiedzialny za logiczny ciąg ich podróży i koncept każdego wyjazdu od A do Z. Relacja jest punktem wyjścia do tworzenia z powodzeniem „szytych na miarę” projektów skierowanych do najbardziej wymagających entuzjastów podróżowania, którzy cenią sobie nie tylko zorganizowanie wyjątkowego wyjazdu, ale i poufność oraz dyspozycyjność swojego doradcy.

Same zmiany są potrzebne. Żeby ewoluować, trzeba się zmieniać. Jednak każde działanie zwiększające efektywność musi być poprzedzone szczegółową oceną, a także skuteczną komunikacją, aby innowacją nie zawieść oczekiwań Klientów.

Świadomość społeczna z powodu pandemii zmieniła się. W ślad za nią zmieniają się również trendy, za którymi podążają klienci z każdej branży. Jakie trendy przyciągają obecnie najwięcej klienteli oraz które z nich są najbardziej przyszłościowe?

P.K.: Świadomość to cecha wspólna wszystkich Klientów In Style Travel. Tylko podróżnik o dużej świadomości nie boi sięgać się po miejsca nieoczywiste, umie analizować rekomendacje i docenia atuty osobistego doradcy. Biorąc pod uwagę dynamicznie zmieniający się charakter kryzysu i trudności, jakie niezależni podróżni napotykają podczas odwołania imprez czy powrotu do domu, oczekuję, że więcej osób zwróci się do butikowych organizatorów turystyki w celu planowania kolejnych podróży, zarówno prywatnych, jak i biznesowych.

Kluczem jest zaufana, komunikatywna osoba, która łączy funkcję konsjerża z usługą doradczą i jest ogromnym wsparciem zwłaszcza wtedy, gdy coś nie idzie zgodnie z planem. Czas pandemii obnażył mankamenty zarówno portali rezerwacyjnych nieoferujących możliwości kontaktu telefonicznego, jak i korporacyjnych infolinii o zasięgu globalnym, od których nie można uzyskać informacji wprost.

Oprócz ostrożnego wyboru źródła rezerwacji oraz doboru personalnego doradcy, po pandemii zmieni się również sama rzeczywistość – w tej chwili opracowywana jest koncepcja podróży bezdotykowej (biometria, sterowanie głosem, kamery termowizyjne) oraz tożsamości cyfrowej (elektroniczny paszport zdrowia). Oto turystyka XXI wieku – cyfrowa, ale mimo wszystko oparta na jeszcze silniejszej relacji z człowiekiem. Zadaniem eksperta turystyki luksusowej pozostanie dobór odpowiednich doświadczeń i portfolio – w kręgu zainteresowań po COVID-19 będą miejsca poza turystycznym zgiełkiem, butikowe, zrównoważone i zorientowane na kontakt z naturą.

Indywidualne podejście do każdego klienta to dewiza In Style Travel. Jakie korzyści dla biznesu daje takie podejście? Jakie wyzwania w praktyce pojawiają się kiedy oferujemy każdemu nowemu klientowi inne warunki?

B.F.: Jednym z elementów, które wyróżniają In Style Travel, oprócz wiedzy eksperckiej oraz sieci kontaktów z kadrą menadżerską hoteli luksusowych i najlepszych tour-operatorów na świecie, jest także umiejętność odczytywania potrzeb, dobierania odpowiednich produktów i personalizowania każdego wyjazdu. Turystyka luksusowa to nie tylko sprzedaż usług, ale sztuka budowania i rekomendowania wyselekcjonowanych doświadczeń. Wzbogacamy podróże o zapadające w pamięć momenty, spełniamy marzenia. Dzięki temu nasi Goście postrzegają każdy kierunek w nieco innym świetle i przeżywają chwile, których wiele osób być może nigdy nie dozna.

Świadczenie usług spersonalizowanych jest znacznie trudniejsze i bardziej czasochłonne niż ofertowanie oparte na szablonie. Wiele wyzwań niesie współpraca z podróżnikami korzystającymi wcześniej jedynie z biur masowych lub portali internetowych – mogą czuć się zaskoczeni liczbą pytań i ich szczegółowością oraz czasem oczekiwania na propozycję. Aby sprostać wyzwaniom kreatywnego projektu, trzeba mieć przede wszystkim wielką pasję, a sam proces tworzenia programu może dawać tyle przyjemności, ile Goście czerpią podczas samego wyjazdu. Taki rodzaj pracy gwarantuje ogromną satysfakcję i przynosi fantastyczny efekt. Nie ma możliwości, by powielić każdy szczegół indywidualnie przygotowanego programu. Dla najbardziej wymagających Klientów przygotowujemy nieszablonowe programy – każdy z gwarancją wyjątkowości.

Projekt JoinBertus mimo wspólnego, ważnego celu, również stawia na indywidualne podejście do każdego Partnera. Co w sposób szczególny ujęło Pana w programie JoinBertus na tyle, że postanowił Pan do niego dołączyć?

P.K.: Podobnie, jak In Style Travel, projekt JoinBertus koncentruje się na relacjach. Meritum sportowego przedsięwzięcia jest oczywiście zrzeszenie osób i firm ze świata biznesu, które stając się ambasadorami programu, będą mogły liczyć na szereg przywilejów. To fantastyczna inicjatywa, ponieważ jej fundamentem są przede wszystkim ludzie, którzy inspirują. To właśnie potrzeba czerpania najlepszych wzorców jest determinantem rozwoju firmy. W swojej branży stale poszukuję nowych, wartościowych informacji, które mogą odpowiadać za otwarcie kolejnych możliwości. Wierzę, że sieć kontaktów może stać się źródłem nowych pomysłów i rozwiązań na problemy pojawiające się w burzliwie zmieniającym się otoczeniu biznesowym. Już podczas komunikacji z kadrą zarządzającą VIVE Kielce dostrzegłem ogromne zdolności budowania relacji opartej na wartościach. Wdrożenie wielu dotychczasowych pomysłów i metod jest inspirowane właśnie tą współpracą, ale jej efekt wykracza daleko poza rzeczywistość biznesową. Kiedy otrzymałem informację o JoinBertus, zdecydowałem się bez wahania. Znając dotychczasowe osiągnięcia Berta, wierzę, że podjęte działania zostaną zakończone wielkim sukcesem każdego z nas. 

 

Pytania opracował: Dariusz Ludwinek