W Paryżu bez Sigiego
22.02.2021, 16:27
News

W Paryżu bez Sigiego

  • Magda Pluszewska
  • Tekst

  • Tomasz Fąfara
  • Foto

Tomasz Fąfara

Drużyna Łomża Vive Kielce jest w trakcie handballowego tournée. W sobotę Mistrzowie Polski wygrali na w Gdańsku 33:26, po czym na chwilę wrócili do Kielc po to, by w niedzielę wieczorem wyruszyć w na trzy kolejne mecze wyjazdowe z rzędu – w Paryżu, Szeged i Szczecinie. Niestety, z zespołem nie pojechał kontuzjowany Sigvaldi Gudjonsson.

W meczu z Elverum Sigvaldi doznał urazu mięśnia czworogłowego – wyjaśnia klubowy fizjoterapeuta Tomasz Mgłosiek – Następnego dnia wykonaliśmy badanie USG, które wykazało, że jest tam krwiak. Powtórzyliśmy to badanie po kilku dniach, łudząc się, że wszystko będzie w porządku, jednak potwierdziło się to, co zobaczyliśmy za pierwszym razem, więc nie mogliśmy ryzykować jego zdrowia. Przy naszych podróżach i obciążeniach jest to zbyt niebezpieczne. Wspólnie z lekarzami i trenerem podjęliśmy decyzję, że lepiej będzie, jeśli Sigi zostanie w domu, indywidualnie trenując.

Nie wiadomo dokładnie, ile potrwa powrót zawodnika do pełni zdrowia, w związku z czym zagrożony jest jego występ z meczu z SG Flensburg-Handewitt, który zaplanowano na 4 marca w Kielcach.

Przy tych rozmiarach urazu wszystko powinno potrwać około dwóch, trzech tygodni. Na razie chciałbym się jednak wstrzymać od rokowania, bo to zależy od jego organizmu. Mamy dopiero wstępną prognozę, będziemy na bieżąco monitorować stan jego zdrowia – wyjaśnia Tomasz Mgłosiek.

Cały czas kontuzje w swoich krajach leczą Angel Fernandez (uraz małego palca prawej dłoni) i Haukur Thrastarsson (zerwanie więzadła krzyżowego i uszkodzenie chrząstki stawowej w kolanie). Pozostali zawodnicy Łomża Vive Kielce są zdrowi, na co dzień zmagają się tylko z drobnymi przypadłościami.

Spędzamy wiele czasu w podróży, a to znaczy, że mamy sporo przeziębień. Chłopaki nie czują się za dobrze. Przeziębienie to nie poważna choroba, ale osłabia organizm. Mamy też mało czasu na regenerację. Mięśnie i ich głowy są zmęczone i to są nasze główne bolączki. Poza tym wszystko jest w porządku – zapewnia Tomasz Mgłosiek.

Kielczanie we wtorek, 23 lutego, o godz. 18:45 zmierzą się w Paryżu z Paris Saint-Germain.