PGE VIVE KIELCE

Aktualności

W Piotrkowie już prawie w komplecie!

Autor: Magda Pluszewska Dodano: 2018-02-03, 08:39 0

W meczu 20. serii PGNiG Superligi zmierzymy się na wyjeździe z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. Będzie to pierwsze spotkanie w tym roku, w którym zespół PGE VIVE Kielce wystąpi już niemal w komplecie. Na parkiecie nie zobaczymy Mateusza Kusa, który przechodzi rehabilitację po operacji łokcia. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 3 lutego, o godz. 18.

Zawodnicy PGE VIVE Kielce powoli wchodzą w rytm meczowy po żmudnym okresie zimowych przygotowań do drugiej części sezonu. Za nimi dwa stosunkowo łatwe zwycięstwa z Zagłębiem Lubin  39:25 i AZS-em UW Warszawa 42:27, w których z rywalami musieli mierzyć się w okrojonym składzie. Teraz wreszcie drużyna jest niemal w komplecie, ponieważ wszyscy gracze wrócili już z chorwackich mistrzostw Europy. Brakuje jedynie Mateusza Kusa, który indywidualnie pracuje nad powrotem do zdrowia po przebytym niedawno zabiegu stawu łokciowego. Jaką formę prezentują pozostali zawodnicy?

Są chłopcy, którzy fizycznie nie wejdą jeszcze na swój poziom przez pewien okres, bo wykonali dużo większą pracę pod kątem drugiej części sezonu – opowiada II trener PGE VIVE Kielce, Tomasz Strząbała – Są chłopcy, którzy wrócili bardzo podbudowani z mistrzostw i przez jakiś czas będą grali na fantazji, zadowoleniu i swobodzie. Są też tacy, którzy pomimo wielkiej pracy, jaką włożyli w przygotowania do mistrzostw, nie osiągnęli za wiele ze swoimi zespołami i u nich forma będzie kwestią fizyczności oraz psychiki. Skonsolidować taki zespół po tak różnych przejściach nie jest łatwo, ale mamy swoje klubowe cele, który każdy rozumie i powoli drużyna na pewno będzie grała coraz lepiej. Najistotniejsze jest, że przed meczem Ligi Mistrzów mamy jeszcze dwa spotkania ligowe, które możemy potraktować jako przygotowania do tego najważniejszego starcia.

Pierwsze z nich już dzisiaj odbędzie się w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie zmierzymy się z miejscowym Piotrkowianinem. W piątej serii PGNiG Superligi, w której gościliśmy zespół Dmytro Zinchuka u siebie, pewnie pokonaliśmy rywali 40:24. Najskuteczniejszymi zawodnikami tego spotkania byli Darko Djukić (8 bramek) i Manuel Strlek (6 bramek) po stronie Kielc oraz Mateusz Góralski i Adam Pacześny (obaj po 4 trafienia) po stronie Piotrkowa. Obecnie nasi rywale zajmują piąte miejsce w grupie pomarańczowej PGNiG Superligi i dziewiąte w tabeli zbiorczej, na koncie mając 26 punktów. PGE VIVE Kielce niezmiennie jest liderem grupy granatowej i klasyfikacji ogólnej z 66 punktami.

Wiem, że w ostatniej fazie nie grają wszyscy ich zawodnicy, np. w Kaliszu skrzydłowy Piotr Swat grał na środku rozegrania przez większą część meczu. Gdy są w pełnym zestawie, mają wielu silnych chłopaków, to nie jest młoda drużyna, większość zawodników ma po trzydzieści lat i są bardzo mocni fizycznie – ocenia Strząbała. Tym razem do pełnego zestawu Piotrkowianinowi zabraknie właśnie Piotra Swata i rozgrywającego Szymona Woynowskiego.

Trener wskazuje również na pozaboiskowy atut przeciwnika, jakim są jego kibice. U siebie mają specyficzny doping, grupę aktywnie dopingujących młodych ludzi i niesieni tym dopingiem potrafią naprawdę nieźle zagrać. My im nie możemy na to pozwolić, musimy od początku wejść w odpowiedni rytm – mówi. By tak się stało, w ostatnim czasie kielczanie przygotowywali się głównie taktycznie.

Ostatnie treningi poświęciliśmy taktyce, by zespół mógł dobrze ze sobą współpracować przede wszystkim w ataku. Założenia te wykorzystamy w meczach z Piotrkowem i Elblągiem, by porządnie je przećwiczyć przed Flensburgiem – mówi trener Strząbała.

Wyjazdowy mecz z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski rozpocznie się w sobotę, 3 lutego, o godz. 18.

Ocena:

Komentarze (0)

Dołacz do dyskusji

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!