PGE VIVE KIELCE

Aktualności

Bez punktów w Veszprem

Autor: Magda Pluszewska Dodano: 2017-12-02, 18:54 15

W ostatnim meczu Ligi Mistrzów tego roku przegraliśmy na wyjeździe z Telekom Veszprem HC 26:31 (15:15). Po bardzo dobrej pierwszej połowie zakończonej remisem, nasi zawodnicy nieco stracili siłę rażenia i ulegli mistrzom Węgier 26:31. Najskuteczniejszym graczem żółto-biało-niebieskich był Michał Jurecki, który sam zdobył ponad jedną trzecią bramek naszego zespołu. Po stronie gości nie do powstrzymania był obrotowy Andreas Nilsson, który na swoje konto zapisał o jedno trafienie mniej od naszego kapitana.

Telekom Veszprem HC – PGE VIVE Kielce 31:26 (15:15)

Telekom Veszprem HC: Mikler, Alilovic – Manaskov 2, Schuch, Ilić 5, Tonnesen, Gajić 3, Nilsson 8, Nagy 2, Gyori, Ugalde 1, Marguc 3, Terzic, Blagotinsek 2, Jamali, Lekai 5

PGE VIVE Kielce: Ivic, Szmal – Jurecki 9, Dujshebaev 3, Kus, Aginagalde, Bielecki 5, Jachlewski, Strlek 1, Janc 1, Lijewski, Jurkiewicz, Zorman 4, Mamić 2, Bombac, Djukić 1

Pierwsza siódemka: Ivić, Strlek, Jurecki, Bombac, Dujshebaev, Janc, Aginagalde

 

Z dużą dozą sportowej agresji rozpoczęli to spotkanie kielczanie. Bardzo aktywna obrona z wysuniętym Blazem Jancem i uwijającymi się jak w ukropie zawodnikami zabezpieczającymi „tyły” pomiędzy linią dziewiątego metra a polem bramkowym przeganiała Węgrów po całej szerokości boiska. W ataku z terenowego od razu wystartował Michał Jurecki, pod którego nasz zespół konstruował kolejne akcje. Po trzech niemal identycznych zagraniach Dzidziusia i rzucie karnym Karola Bieleckiego prowadziliśmy 4:3. Wkrótce jednak zbyt czytelnie z podobnym rzutem wybrał się w górę nasz kapitan i tym razem Roland Mikler zdołał go zatrzymać. Gospodarze zdobyli trzy bramki z rzędu i wyprzedzili nas na 6:4.

Wtedy popisał się Alex Dujshebaev. Najpierw sam pokonał Miklera, a później fantastycznie asystował Dzidziusiowi, podając mu piłkę na koło, gdzie rozgrywający skorzystał z niej jak rasowy obrotowy. Żółto-biało-niebiescy prezentowali się bardzo solidnie, od początku byli pełni determinacji i koncentracji na każdej kolejnej akcji i każdym kolejnym ruchu. Bezbłędnie rzuty karne oddawał Karol Bielecki, zwodząc zarówno Miklera jak i Alilovicia, w sumie zdobywając w ten sposób do przerwy cztery „oczka” dla naszego zespołu. Brakowało jedynie odrobiny wsparcia w bramce, gdzie Filip Ivic robił, co mógł, ale widać było, że w tak krótkim czasie nie zdołał jeszcze wrócić do pełni formy. Trochę zbyt łatwo trafienia zdobywali przede wszystkim Mate Lekai i Dragan Gajić.

Podopieczni Talanta Dujszebajewa grali jednak przede wszystkim mądrze i konsekwentnie, czego przypieczętowaniem w pierwszej połowie było ostatnie trzydzieści sekund. Mariusz Jurkiewicz popędził w kontrze na bramkę Węgrów, ale widząc, że zespół nie nadążył za nim i nie chcąc ryzykować niedokładnych podań, wstrzymał atak. Szkoleniowiec poprosił o czas, a po nim pięknym trafieniem zwieńczył akcję Alex Dujshebaev, ustalając wynik pierwszej partii na remis 15:15.

Z kłopotami rozpoczynaliśmy drugą część spotkania. Zawodnicy Veszprem nieco zbyt łatwo rozmontowywali naszą defensywę, a nasi gracze nie mogli rozkręcić się w ataku pozycyjnym. Przy stanie 19:17 dla gospodarzy z kontrą ku Filipowi Iviciowi pomknął Dejan Manaskov, ale Ficio stanął na wysokości zadania i powstrzymał skrzydłowego, a za chwilę bardzo ważną bramkę dla nas zdobył Blaz Janc. Nasz bramkarz za moment obronił rzut karny Momira Ilicia, ale coś znowu zacięło się w ataku i w ciągu kilku minut zrobiło się 22:18 dla Veszprem.

Podopieczni Ljubomira Vranjesa sporo grali ze swoim obrotowym, Andreasem Nilssonem, który czasem potrafił tak zakręcić się przy linii pola bramkowego, jakby miał wokół siebie pole siłowe o promieniu jednego metra, w które nie śmieli wejść nasi obrońcy. Przez długi okres nie mogliśmy zredukować czterobramkowej przewagi Veszprem, w naszym zespole nastąpiła jakby zamiana sił – gdy coraz lepiej między słupkami sprawował się Filip Ivić, coraz słabiej i bardziej indywidualnie graliśmy w ataku. Zdecydowanie zbyt mało wsparcia od swoich kolegów dostawał Michał Jurecki, który w pojedynkę zdobył w meczu ponad jedną trzecią wszystkich bramek PGE VIVE. W końcówce spotkania Węgrzy odjechali nam już na pięć trafień i choć nie można odmówić walki i uporu naszym zawodnikom, druga połowa zupełnie nam nie wyszła i dlatego z Veszprem wracamy bez punktów, po przegranej 26:31.

 

Ocena:

Komentarze (15)

Dołacz do dyskusji
  • jaco :
    + 6 -

    Dajmy szansę Jancowi na prawym rozegraniu!! W Celje grał na tej pozycji i robił to znakomicie. Nasze akcje w ataku pozycyjnym będą dużo szybsze. Wprowadzi nam do gry sporo dynamiki i płynności, a tego w ataku pozycyjnym bardzo potrzebujemy. Alex gra bardzo indywidualnie i trochę spowalnia nam grę. Być może to efekt braku zgrania, ale na chwilę obecną nie powinien grać całych meczów. Owszem potrafi rzucić bramkę po indywidualnej akcji, ale tempo akcji w ataku pozycyjnym spada, bo zbyt długo przytrzymuje piłkę. Dwójkowe akcje Jureckiego z Zormanem wyglądały kapitalnie a gdy piłka była kierowana na prawe rozegranie to tempo akcji siadało. Obejrzyjcie sobie ten mecz jeszcze raz i zwróćcie na to uwagę. W meczu z Veszprem Alex grał cały mecz bez zmiennika co moim zdaniem było błędem. Jeśli Lijewski z jakiegoś powodu nie mógł grać to trzeba przestawić tam Janca. Naprawdę to może całkowicie odmienić naszą grę w ataku pozycyjnym! Przypomnijmy sobie jak grało Celje z Jancem na prawym rozegraniu.


    zgłoś do usunięcia
    petertk :
    + 6 -

    dajcie już spokój ,bo to wszystko tutaj nie ma sensu.jesteśmy w czarnej dupie i póki co nie widać szans na zmianę.na resztę szkoda słów i nerwów.geniusz na ławce i tak wie swoje- a co z tego wychodzi-od 1.5 roku wszyscy widzimy...


    zgłoś do usunięcia
    grzesiekk :
    + 3 -

    zwyciestwo w lidze polskiej i zdobywanie MP co roku, jest ok!(oby w tym tez tak było), z budzetem 21-23 mln zł?zdobycie MP i PP - dla mnie bomba, oby tak dalej, tylko nie wiem do konca czy władzom klubu tez o to chodzi zeby z taką kasą zdobywac tylko MP i PP.
    Ale skoro sami się wypowiadają, że najlepsi nam finansowo uciekli wiec chyba podobnie myslą.(nadal nie rozumiem naszego zwyciestwa w 2016 r.)
    Tak więc powodzenia w meczach o MP i PP w maju a w LM? no cóz życzę by pomimo wszystko cos ugrac, może uda sie wyjsc z tej grupy i moze chociaz trochę powalczymy z druzyną, która ma większy budzet od nas.


    zgłoś do usunięcia
    grzesiekk :
    + 2 -

    Witam ponownie, nie zajmę duzo czasu lecz naszło mnie takie przemyślenie.
    Władze klubu mowiąc, że mamy duzo mniejsze budzety od tych najlepszych widocznie wiedzą co mówią, skoro mamy się zadowolić oglądaniem tych najlepszych bo i tak jest to duze osiągnięcie tu gdzie jestesmy to oki, niech tak bedzie. Dziwi mnie tylko, ze w tym wywiadzie wypowiadają sie na rowni wladze plocka i nasze poniewaz my jak by nie bylo mamy ok 21-23 mln zł a plock 12 mnl zł, więc miedzy nami rownica jest kolosalna.
    Dodatkowo nie mogę zrozumiec tych słów przyrównując czerwiec 2016 r. kiedy to my bylismy najlepsi na swiecie!wtedy budzet mielismy najwiekszy na swiecie czy moze z fartem wygrywalismy z Barceloną, PSG i innymi?
    OK jesli tak stawiamy sprawę to od lutego 2018 r. podziwiajmy najlepszych, ktorzy do nas przyjezdzają, z chęcią zobacze jeszcze w Kielcach: Rastka, Mlakara (w plocku od 2018 r.), Malusa, Igropulo i innych. Skoro mowimy, ze ciezko walczyc z takim budzetem z najlepszymi to w sumie mniewyystarcz


    zgłoś do usunięcia
    King13 :
    + 7 -

    Teraz czas na Talanta. Szanuje go bo zrobił wiele dla klubu. Niestety tu się potwierdza zasada 3 lat. Myślę że koncepcja współpracy z zawodnikami jak wizja gry klubu wyczerpały się. Europa nam odjeżdża. Wszystkie drużyny grają szybko i dynamicznie, agresywnie bronią, a my nic. Ciągle ten sam statyczny piach. Trzeba korzystać z pełni ławki jaką mamy. Bombac nie gra, ale ma przebłyski. Myślę że postawa Talanta ich hamuje i odbiera chęć gry. Mamić powinien tez grać w ataku. Poza tym czas przewartościować nasza taktykę i styl gry. Kiedyś padło hasło że zmiany co 15 min są bezsensu jeśli ściąga się skład któremu gra idzie. I racja, bo to tylko wybijanie chłopaków z rytmu. Lepiej zmieniac pojedynczych zawodników jeśli już. Czas pożegnać Talanta z wszelkimi honorami, bo zrobil wiele dla klubu i ściągnąć trenera z nową wizją. Poza tym widać że atmosfera musi być średnia, skoro jest większa rotacja zawodników niż zakładano....


    zgłoś do usunięcia
    King13 :
    + 7 -

    Witam wszystkich. Meczu wczorajszego nie widziałem, może to i dobrze. Ale widziałem poprzednie w tym ten z PSG. Brak nam pomysłu na gre. Jesteśmy przewidywalni gramy mało kombinacyjnie. Za dużo środka i za mało skrzydeł. A jeśli już zagramy skrzydłami to zapominamy o srodku. Trzeba to mieszać być kreatywnym, a nie czekać na indywidualne popisy. Najlepsze skrzydła na swiecie a nie korzystamy z nich. Przykre. Jeden z najlepszych kołowych, ale zajedziemy go bo wszyscy znają naszą grę, podobnie jest z blokowaniem Karola. Troche agresywniejsza obrona i jest wyłaczony z gry. Na indywidualnych umiejętnościach nie pojedziemy, a nazwiska nic nam nie dają. Liczyłem że ten sezon bedzie lepszy patrząc na ławkę, a tu wszyscy nam odjechali. Obrony brak. Bez obrony bramka tez % nie nazbiera. Gramy za plasko i mało agresywnie. Czekamy na 6m na ataki przeciwnika, zero ruchu. Jurkiewicz cos tam ostatnio próbował bronić. A Hansen pokazał jak się przy takiej obronie rzuca z dystansu.


    zgłoś do usunięcia
    nick :
    + 4 -

    Kiedy poleci Pan od wf-u. Przecież ta drużyna nic nie gra w ataku! A na dowód chyba wszystkie rzuty Alexa obronione albo zblokowane w II połowie dlatego, że akcja musi byc rozegrana pod rzucającego. A Pan trener ustawia akcje w stylu podaj Aleksowi albo Michałowi niech rzuca może wpadnie. Sezon LM 2017/2018 uważam za zamknięty. Jeśli uda nam sie wyjść z grupy następną fazę zamkniemy z 2 porażkami nie ważne od przeciwnika. Pierwsza u siebie druga na wyjeździe. Paradoksalnie Bertus lubi wstrząsy typu brak MP w 2011. To może taki wstrząs teraz brak wyjścia z grupy LM? Panu TD już dziękujemy bo przy Bogdanie wygląda słabo.


    zgłoś do usunięcia
    jaco :
    + 5 -

    Jurecki i Zorman na plus - pozostali słabo lub bardzo słabo.


    zgłoś do usunięcia
    grzesiekk :
    + 6 -

    i wczesniejszymi z nami i z Veszprem widać, że sie rozkręcili to dochodzi nam kolejny rywal do wyjscia z grupy!
    Rozowo w kazdym razie nie jest!
    No chyba, że wygramy wszystkie 4 mecze do konca to jest oki, nasz awans z grupy leży w naszych rękach - ale w sumie od Celje Aalborga i Mieszkova mamy wiekszy budzet wiec teoretycznie awansujemy dalej. Oby tak bylo!
    P.S ciekawe co by zrobil Prezes, (ktorego szanuje, doceniam prace, uwazam za najlepszego) gdyby nie wyszedł trener z grupy???ciekawe?
    czy nadal byłby super i nadal zaufanie było by wielkie?OBYŚMY SIĘ TEGO NIGDY NIE DOWIEDZIELI, PONIEWAŻ ŻYCZĘ TRENEROWI WYJŚCIA Z GRUPY!


    zgłoś do usunięcia
    grzesiekk :
    + 5 -

    do grakkon no z tym Celje nie byłbym taki pewny poniewaz to bedzie 12 kolejka i Celje bedzie mialo 5 pkt(w 11 gra z PSG wiec 0) i my 8 pkt ( zakladam porazke z Flensburgiem na dzien dzisiejszy chyba uzasadnioną?).
    Szczerze to od jakiejś 5 kolejki patrze tylko na dół tabeli zeby nas nie goniła a chce zeby gora wszystko wygrywala bo tylko wtedy mozemy wyjsc z grupy!Celje bedzie gralo z nami wtedy bezposrednio o wyjscie z grupy!bo w 11 k.Mieszkov zakladam ze wygra z Aalborgiem i nas przeskoczy, czyli:
    Zakladając w 11 kolejce: Celje 0pkt z PSG, Vive 0 pkt z Flensburgiem i Mieszkov 2 pkt z Aalborgiem to:
    5. Mieszkov 9
    6. Vive 8
    7. Celje 5
    8. Aalborg 4
    i nadchodzi 12 kolejka spotkan: Celje zeby cokolwiek myslec o awansie bedzie nas musialo u siebie pokonac, wiec latwo nie bedzie!
    Gorzej bedzie jak juz w 11 kolejce Aalborg wygra z Mieszkovem wowczas Aalborg ma 6 pkt i jeszcze mecze U SIEBIE z Kiel i Flensburgiem i wyjazd Celje i mogą jeszcze zapunktować a po dzisiejszym meczu z PSG


    zgłoś do usunięcia
    kibiCK :
    + 9 -

    Michał Jurecki po takim występie powinien być w siódemce kolejki Ligi Mistrzów. Dobrze, że znów możemy go oglądać w takiej formie, ale gdzie jest reszta?


    zgłoś do usunięcia
    grakkon :
    + 10 -

    na 28 punktow do zdobycia moze bedzie 12 - bo sadze ze celje pokonamy, brzesc pewnie tez - choc to nie jest na 100 procent perwne, wyjazd do kiel raczej trzeba zapomniec teraz kiel gra swoje, flensburg bedzie trudniejszy niz veszprem ale to sport wiec kazdy mecz jest inny, natomiast z takim nastawieniem to nez cudu raczej nie, miejsce 5-6 - wow play off i to co w ubieglym roku, nic wam nie odbieram, mam nadzieje na mobilizacje ale patrzac na zaangazowanie, taktyke i strategie to talant wez nie ....... mam nadzieje ze nie budujecie zespolu na wygrywanie polskiej ligi i tylko gre w lidze mistrzow. mam sie cieszyc liga mistrzow - to moge ogladac barcelone


    zgłoś do usunięcia
    mike :
    + 16 -

    grzesiekk - Widocznie Celje i Mieszkow też mają większe budżety od nas skoro z nami wygrali, więc cieszmy się, że toczyliśmy z nimi wyrównane boje. Najbardziej szkoda zawodników. Przy wuefiście każdy totalnie cofa się w rozwoju. Lijewskiego i Bieleckiego już nie ma, Janc przychodził do nas z Zagrzebia gdzieś przez kilka lat rzucał praktycznie wszystko - u nas na razie ma skuteczność fatalną. Na Bombaca - lidera Szeged - u nas szkoda klawiatury. Filip Ivic - trzy dobre mecze na początku poprzedniego sezonu a potem aż do dzisiaj firanka. I tak można wymieniać dalej. Dzisiaj Trener Veszprem zobaczył co robi Dzidziuś w pierwszej połowie to zmienił w przerwie obronę i w ataku była u nas katastrofa. Ale jak to się ostatnio dowiedzieliśmy - cieszmy się meczami z najlepszymi, bo nasi najlepsi zawodnicy Europy są za biedni żeby z nimi wygrywać.


    zgłoś do usunięcia
    grakkon :
    + 15 -

    ogladalem znowu VIVE - to juz jest tylko marketingowe wsparcie firmy zbierajacej odziez uzywana zeby ja sprzedac? dlugo bylem spokojny, juz mi sie nawet nie chcialo komentowac. pechowy remis z veszprem i flensburgiem, pechowa porazka z psg w kielcach, trzeba miec szacunek do sredniakow jak mieszkow i celje i calej polskiej ligi.
    w tym roku wygralismy jakis wazny mecz? aalborg - najslabsza druzyna grupy i kiel ktore wtedy gralo piach. ile to kolejek? gramy coraz lepiej? z calym szacunkiem dlaczego ivic gral caly mecz - jaki byl procent obron? po pierwszej polowie 6% - jak junior, wiem po kontuzji ale po co gral? kto wogole z nowych gra? bo jurecki i bielecki z karnych to nie sa nowi? szkoda gadac.


    zgłoś do usunięcia
    grzesiekk :
    + 18 -

    Fajny mecz, super obrona, piekna gra. Nie będę pisal nic zlego, nie bede krytykowal poniewaz doszly takie sluchy ze powinnismy się cieszyć grą z najlepszymi a nie zawsze krytykowac.
    Tak więc nie krytykuje a ciesze się grą najlepszych: super obrona..Veszprem, niesamowity Nagy, Mikler poezja a Lekai?PROFESOR!!!
    My?jak zwykle...(2 polowa). Zaczynamy się cieszyć z kazdej minuty dobrze rozegranej, do 30 min bylo dobrze, do 41 min bylo oki, z PSG na wyjezdzie do 34 min bylo fajnie, dawniej tak opisywaly mecz druzyny grające z nami, dzisiaj my.
    Przyzwyczailem się juz do porazek takze to prawda podziwiajmy najlepszych bo przeciez oni budzet mają wiekszy, a w 2016 r jak wygralismy LM to my mielismy wiekszy od nich?bo nie kumam?


    zgłoś do usunięcia

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!