PGE VIVE KIELCE

Aktualności

Piękno ruchu zamrożone na kartach kalendarza

Autor: Magda Pluszewska Dodano: 2017-11-08, 10:13 2

Ruszyły prace nad kalendarzem na rok 2018. Za nami dwa dni sesji zdjęciowej, ale wciąż czeka nas mnóstwo pracy w postprodukcji. Tym razem stawiamy na klasykę – zawodnicy, w charakterystycznych dla siebie pozach boiskowych, ukażą dynamikę dyscypliny. Kalendarz trafi do sprzedaży pod koniec listopada.

Od ośmiu lat praca nad kolejnymi kalendarzami to w naszym klubie domena duetu fotografów, Anny Benicewicz-Miazgi i Patryka Ptaka. To oni wcielają w życie pomysły skumulowane przez ekipę działu marketingu w toku przygotowań. W poprzednich latach zawodnicy kieleckiej ekipy bywali m.in. wojownikami, pozowali w historycznej hali SHL, wciągali kibiców w czeluści mrocznej szatni przed meczem, grali na skrzypcach w kieleckiej filharmonii czy w bule na trawie ogrodu Pałacyku Zielińskiego.

Najbardziej zapadł mi w pamięć kalendarz z wojownikami na 2012 rok – wspomina Anna Benicewicz-Miazga – Kosztował nas najwięcej pracy. Sporo czasu zajęło nam samo gromadzenie rekwizytów, które były robione na zamówienie, bo zawodnicy są więksi, niż standardowi członkowie grup rekonstrukcyjnych. W dodatku, musieliśmy się wdrożyć w specyfikę oręża, by nie pomieszać na jednej fotografii np. rzymskiej tarczy i średniowiecznego miecza.

Ciekawym projektem był również kalendarz na rok 2016. Robiliśmy go w historycznej hali SHL, która tuż po zrobieniu tej sesji została wyburzona – opowiada Maciej Czerwiec, koordynator prac nad klubowymi kalendarzami – To było 50-lecie klubu, na każdej karcie przedstawiliśmy jedno z dwunastu trofeów zdobytych w walce o tytuł Mistrza Polski, wkomponowując je w industrialny klimat miejsca.

Tym razem stawiamy na klasykę i pokazanie dynamiki dyscypliny piłki ręcznej – zapowiada dyrektor marketingu PGE VIVE Kielce, Paweł Papaj – Mamy nadzieję, że kalendarz spodoba się kibicom. Istotnie, w tym roku dominuje zamrożone na fotografii piękno ruchu zawodników. Bez zbędnych ceregieli – rekwizytów czy wymyślnych dekoracji. Za studio posłużyła salka do squasha Hotelu Binkowski. Chodziło o lokalizację, w której jest dużo miejsca i bieli, a więc jasne wnętrze: ściany i podłoga – wyjaśnia Patryk Ptak – Używaliśmy bardzo krótkich czasów naświetlania, by zamrozić ruch, więc potrzebowaliśmy do tego dużej ilości światła. Udało nam się znaleźć takie parametry właśnie w hotelowej salce do squasha.

Zawodnicy, którzy w poprzednich latach musieli wykazywać się umiejętnościami modeli, pozując w sztucznych pozycjach, w tym roku mieli przed sobą łatwiejsze zadanie. Wykonywali ruchy sportowe, które dobrze znają. Gdy wymagaliśmy od nich czegoś, czego nie robią na co dzień, było im trudniej – mówi Ania.

To jest ich naturalne środowisko, więc przed obiektywem czuli się znakomicie – dodaje Maciek, który podczas sesji, oprócz nadzorowania działań, pełnił również funkcję… piłkochwytu. Podczas niektórych ujęć zawodnicy trzymali piłkę, którą musieli rzucić, by ruch wyglądał w pełni naturalnie. Ktoś ją musiał złapać, a to wcale nie było łatwe! – śmieje się – Najpierw widziałem ją w rękach chłopaków, potem błyskał flesz i nagle piłka pojawiała się tuż przed moją twarzą. Na szczęście sprawdzian z refleksu Maciek przeszedł wzorowo i żadnych poważniejszych uszkodzeń nie odnotowano. Także wśród zawodników, którzy podczas sesji musieli trochę porzucać się w ekwilibrystycznych pozach na specjalnie rozłożone materace.

Jak to zwykle bywa, zdjęciom towarzyszyła luźna, pełna humoru atmosfera. Lijek zapomniał skarpetek, Dzidzia się wygłupiał, a najbardziej do pracy przyłożył się chyba Mateusz Kus – mówi Ania. Tak, Michał Jurecki standardowo wniósł dużo śmiechu. Tak samo Julen, który rozśmieszał Bartka Bisa, przedrzeźniając go, gdy  Bartek krzyczał, pozując do "cieszynek" – dodaje Patryk.

Efekty pracy zespołu będzie można zobaczyć już pod koniec miesiąca. Kalendarz będzie nieco mniejszy, niż w poprzednich latach, tym razem w formacie A2. Za dodatkową opłatą będzie można wykupić usługę personalizacji, w której na kalendarzu dodana zostanie belka z logotypem i sloganem firmy. Będzie ona dostępna przy zamówieniu minimum czterdziestu sztuk. Kalendarz będzie posiadał dwanaście plansz na każdy miesiąc oraz okładkę z przeglądem wszystkich kart z zawodnikami i sztabem szkoleniowym.

W przypadku chęci spersonalizowania kalendarza, prosimy o kontakt z klubem na adres: marketing(at)kielcehandball.pl.

 

Ocena:

Komentarze (2)

Dołacz do dyskusji
  • atik49 :
    + -5 -

    Ty masz chyba mózg z tego materiału co prawdziwy kibic dupę czeczenku!


    zgłoś do usunięcia
    CZECZEN :
    + 5 -

    kalendarzyki,szkółki,przedszkola,filmiki,biznesiki i wpierd....l za wpierd...em


    zgłoś do usunięcia

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!