PGE VIVE KIELCE

Aktualności

Po niemal dwóch miesiącach wracamy do Hali Legionów!

Autor: Magda Pluszewska Dodano: 2018-02-06, 07:36 0

Nadejszła wiekopomna chwila! Po pięćdziesięciu pięciu dniach nieobecności piłka ręczna wraca do Hali Legionów. Już dziś, 6 lutego, o godz. 18:30 żółto-biało-niebiescy w ramach 21. serii PGNG Superligi podejmą przed własną publicznością zespół Mebli Wójcik Elbląg. Będzie to pierwsza od czasu grudniowego spotkania z KPR-em Legionowo okazja do zobaczenia mistrzów Polski w akcji. Kolejna taka możliwość dopiero 17 lutego, gdy w meczu Ligi Mistrzów zmierzymy się u siebie z Celje Pivovarna Lasko.

W pierwszym meczu z Elblągiem na wyjeździe wysoko pokonaliśmy rywali 38:22. Najczęściej dla żółto-biało-niebieskich trafiali skrzydłowi Manuel Strlek i Darko Djukić (obaj po sześć bramek). W szeregach Meblarzy wyróżniał się rozgrywający Jakub Moryń, który odważnie wchodził między naszych obrońców, a także obsługiwał podaniami swoich kolegów. Dwudziestojednoletni zawodnik cieszy się z każdej możliwości występu przeciw dużo bardzej doświadczonym graczom, upatrując w nich sposobności doskonalenia własnej gry. Spotkania takie, jak te z PGE VIVE, to dla mnie szansa na poczynienie postępów. Staram się nie patrzeć, kto jest naprzeciwko mnie, robię swoje i jeśli mi to wychodzi, to tylko mnie to cieszy - przyznaje. Rozgrywający jest do tej pory najskuteczniejszym zawodnikiem swojego zespołu z taką samą ilością zdobytych bramek, co... nasz najskuteczniejszy gracz w PGNiG Superlidze, Manuel Strlek. Obaj szczypiorniści mają do tej pory na koncie 86 trafień.

Po dwudziestu rozegranych spotkaniach ligowych podopieczni Jacka Będzikowskiego mają na koncie trzy zwycięstwa, co w połączeniu z dwoma bonusami przełożyło się na 11 punktów na koncie. Drużyna PGE VIVE Kielce po takiej samej liczbie meczów zgromadziła 69 punktów, wygrywając wszystkie dotychczasowe starcia.

Elblążanie do Kielc mają ponad 450 km trasy, którą pokonają w dniu meczu. Na pewno może to mieć jakiś wpływ na naszą postawę, ale odbywaliśmy już dłuższe podróże, jestesmy do nich przyzwyczajeni - komentuje Moryń. Oczywiście, tyle godzin spędzić w autokarze, w pozycji siedzącej.. To może pozostawić ślad w formie chłopaków, można być znużonym, zmęczonym, dlatego my zwykle na takie dłuższe wyjazdy jeździmy dzień wcześniej - przyznaje Bartłomiej Bis.

Obrotowy PGE VIVE Kielce przyznaje, że w myślach pojawia się już powoli pierwsze spotkanie Ligi Mistrzów w tym roku, w którym nasz zespół zmierzy się na wyjeździe z Flensburgiem. Mamy szacunek do rywala, ale gdzieś tam z tyłu głowy mamy też Flensburg i na pewno jesteśmy świadomi, że to nasz ostatni sprawdzian przed niedzielnym meczem. Na pewno jednak zagramy dziś na sto procent, nie będziemy się oszczędzać - zapewnia.

Mamy już za sobą meczu Pucharu Polski i mecz ligowy, zadanie na dziś to złapać rytm, z którego wypadliśmy przez ostatnie dwa miesiące, zwłaszcza, że przed nami ważny mecz w Lidze Mistrzów - dodaje trener Talant Dujszebajew. Szkoleniowiec zaznacza, że po tak krótkim czasie od powrotu wszystkich zawodników do Kielc, drużyna jest jeszcze nierówna. Zawodnicy są w różnej formie. Ci, którzy grali na mistrzostwach, są w gazie. Ci, którzy zostali w Kielcach, są w dużo lepszej kondycji fizycznej, ale nie złapali jeszcze rytmu gry, dlatego teraz musimy to wyrównać. Ci, którzy wrócili z mistrzostw popracują trochę więcej na siłowni, a ci, którzy trenowali w domu, muszą więcej pograć - wyjaśnia.

Jednym z graczy, którzy dopiero co wrócili z Chorwacji jest Manuel Strlek, którego reprezentacja zajęła piąte miejsce w turnieju. Jest trudniej wrócić, gdy całe mistrzostwa grasz mecze na najwyższym poziomie, dając z siebie wszystko, ale jakby nie było, co roku jest to samo. Wiemy, że w lutym jest trochę pod górkę, ale taki jest kalendarz i tyle - kwituje skrzydłowy.

Cały zespół mocno stęsknił się za swoimi kibicami i bardzo cieszy się na dzisiejszy mecz w Hali Legionów. Klub, zawodnicy są bardzo ważni, ale najważniejsi są nasi kibice, to ogromna przyjemność grać przed nimi, bez ich wsparcia w ogóle nie ma tego sportu! - uśmiecha się trener Dujszebajew. Stęskniłem się już za atmosferą w hali, bardzo lubię grać przed swoją publicznością - dodaje Manu.

My jesteśmy stęsknieni i kibice pewnie też. Fajnie, że rusza druga część sezonu! - podsumowuje Bisu.

Wszystkich tych, którym tak, jak zawodnikom, brakowało wspólnych wieczorów w Hali Legionów, zapraszamy na dzisiejszy mecz! Startujemy o godz. 18:30.

 

Ocena:

Komentarze (0)

Dołacz do dyskusji

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!