PGE VIVE KIELCE

Aktualności

Bądź z nami w Kaliszu! Zobaczysz, że warto!

Autor: KrzysiekCK, fot. A. Benicewicz-Miazga, G. Trzpil Dodano: 2018-05-05, 14:49 2

Wielkimi krokami zbliża się koniec sezonu. Drużyna PGE VIVE Kielce do rozegrania ma już tylko sześć meczów - trzy domowe i trzy wyjazdowe, a wśród nich wielki finał PGNiG Pucharu Polski, który tym razem odbędzie się w kolebce polskiej piłki ręcznej, Kaliszu. Z tej okazji członkowie klubu kibica "Iskra Kielce" przygotowali specjalny apel do wszystkich sympatyków żółto-biało-niebieskich. Wyjazd tuż, tuż, a bilety na finałowe spotkanie z Azotami Puławy można kupować już od poniedziałku. Do dzieła!

Przed nami bardzo trudne zadanie w Pucharze Polski. Tym razem jednak nie sportowe (choć nikt nie lekceważy Puław, po prostu nie na tym chcę się w tym artykule skupić), a kibicowskie. Dlaczego? Bo strasznie trudno jest zmobilizować ludzi do wyjazdów krajowych. Liga Mistrzów, Final4, owszem, ale do Kalisza? Dodatkowo odwieczny rywal postanowił sprawić niespodziankę i nie awansował do finału.

Z drugiej strony niejednokrotnie pokazywaliśmy, że potrafimy robić wielkie rzeczy. Tysiąc osób w Płocku, przemarsz w Kolonii, wsparcie na treningach czy doping podczas meczów domowych. Potraktujmy więc ten finał jako kolejne wyzwanie. Kolejny cel do zrealizowania w drodze po następne klubowe trofeum. Damy radę? Spróbuję Was przekonać.

Cel jest prosty: 550 kibiców żółto-biało-niebieskich na sektorze w Kaliszu. Dużo? Mało? Do Kolonii chętnych byłoby kilka razy tyle, a w tym roku to właśnie Kalisz jest naszą małą Kolonią! Jest kilka argumentów, które każą wierzyć, że może nam się udać:

1. Wyjazd autokarowy na ten mecz będzie sprawą groszową. W konsekwencji kwota wyjazdu wraz z biletem powinna wynosić ok. 40 zł. Tu podziękowania dla kilku osób, którzy robią wszystko, by na takie mecze jak ten można było pojechać jak najmniejszym kosztem.

2. W tym roku przypada 100-lecie piłki ręcznej w Polsce. Jako kibicom jednej z najbardziej utytułowanych drużyn w historii polskiego szczypiorniaka, wypada nam jak najlepiej zaprezentować się w Kaliszu, czyli praktycznie kolebce polskiej piłki ręcznej. Na ten mecz szykowana jest specjalna oprawa ultrasów, jednak ma ona sens jedynie wtedy, gdy nasza liczba wyjazdowa będzie satysfakcjonująca i wystarczająca do zaprezentowania choreografii. Możecie więc odegrać ważną rolę w nadchodzącym widowisku.

3. Do końca sezonu zostały trzy wyjazdy, czyli ostatnie trzy szanse, by wspierać swój klub na terenie przeciwnika. Kolejne takie okazje dopiero we wrześniu, dlatego warto zmobilizować się na tę końcówkę sezonu!

4. W tym roku nie udało się awansować do F4 Ligi Mistrzów. Wielu z nas szykowało czas i pieniądze, by tam jechać. Ja również. Warto sobie zrekompensować tę lukę przygodą w Kaliszu.

5. Zróbmy to dla zawodników. Pokażmy wsparcie po porażkach z Paryżem, a jednocześnie dajmy jasny sygnał, że trofea krajowe są dla nas równie ważne, co europejskie! Chłopaki na to zasłużyły. Kibicowanie nie kończy się na Lidze Mistrzów!

6. Zróbmy to dla nas samych. W takich meczach możemy pokazać naszą dominację kibicowską w piłce ręcznej. Bo że jesteśmy najlepsi, musimy pokazywać i udowadniać cały czas, gdyż z samej góry można spaść bardzo szybko i bardzo nisko.

Zapisy autokarowe pod numerami telefonów: 661 370 828 oraz 668 823 822. Ponadto przed wtorkowym (08.05.2018) meczem z Kaliszem, od godziny 19 przy szatniach, po prawej stronie od wejścia. Na bilety można zapisywać się w klubie od 7 do 10 maja. Bilety w cenach: 15 zł (ulgowy) oraz 30 zł (normalny). Nieważne, jakim środkiem transportu, ale bądź z nami w Kaliszu. Zobaczysz, że warto!

JEDZIEMY PO PUCHAR!

 

Ocena:

Komentarze (2)

Dołacz do dyskusji
  • Petar :
    + -10 -

    W drodze powrotnej okradanie stacji benzynowych i trawka gratis!


    zgłoś do usunięcia
    krzys93 :
    + 5 -

    Jedziemy wszyscy, nie zastanawiać się! :)


    zgłoś do usunięcia

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!